Z portalu Zrzutka.pl dowiadujemy się o historii 5-letniej Lilianki Łątki. To właśnie tam ruszyła zbiórka „Chora Lilianka z Lipinek czeka na Twoje wsparcie”. To prośba o pomoc dla dziewczynki i jej bliskich, którzy od miesięcy żyją w zupełnie innym świecie niż większość z nas.
Lilianka Łątka ma 5 lat. W październiku 2025 roku w Krakowie jej rodzice usłyszeli diagnozę, złośliwy nowotwór pnia mózgu. Jedno zdanie, które potrafi wywrócić wszystko do góry nogami. Dziecko, które powinno biegać, śmiać się i odkrywać świat, zamiast tego wchodzi na ścieżkę leczenia, wizyt i trudnych dni.
Lilianka jest pod opieką lekarzy w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Ma za sobą 7 tygodni radioterapii, a od 12 stycznia 2026 roku ma rozpocząć chemioterapię podtrzymującą. To kolejny etap, który dla rodziny oznacza jedno, jeszcze więcej napięcia, jeszcze więcej logistyki i jeszcze więcej dni podporządkowanych szpitalowi.
Kto choć raz był z dzieckiem w szpitalu, ten wie, jak szybko robi się drogo, męcząco i organizacyjnie ciężko. Dojazdy do Krakowa, zostawanie na miejscu, wynajem mieszkania, leki i rzeczy, które trzeba mieć na już, bo bez nich ani rusz. Jest jeszcze jeden problem, bardzo przyziemny, ale ogromnie ważny, rodzina nie ma własnego samochodu. A Lilianka w obecnym stanie nie może jeździć komunikacją zbiorową. Nawet starsze, używane auto zrobiłoby różnicę – ułatwiłoby dojazdy na leczenie i pozwoliłoby rodzicom choć trochę odetchnąć.
Zrzutka dla Lilianki
Zbiórkę przygotowało Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Lipińskiej Jastrzębiec. I to jest ten moment, kiedy można zrobić coś naprawdę prostego. Dorzucić tyle, ile się da. Czasem to będzie 10 zł, czasem 20 zł, czasem więcej – ale każda wpłata ma sens, bo składa się na coś konkretnego: dojazd, pobyt, lek, spokojniejszy dzień.
Najbardziej porusza to, że mówimy o pięcioletnim dziecku. O kimś, kto nie powinien znać słów „radioterapia” czy „chemioterapia”. I właśnie dlatego tak mocno wybrzmiewa ta myśl: my narzekamy na swoje sprawy, a obok są sprawy naprawdę ciężkie. Jeśli możemy pomóc Liliance i jej rodzinie przejść przez ten czas choć odrobinę łatwiej, to warto. Nawet mały gest robi różnicę.





Napisz komentarz
Komentarze