Łącko rozpoczęło budowę
W poniedziałek, 27 lipca 2026 roku oficjalnie rozpoczęła się budowa obwodnicy Łącka. Nowa trasa będzie miała około 3 km długości. W ramach inwestycji powstaną dwa ronda, mosty, wiadukt, drogi gminne oraz jezdnie zapewniające obsługę terenów położonych przy nowej drodze.
Koszt projektu przekracza 101 mln zł. Dofinansowanie wynosi ponad 92 mln zł, w tym przeszło 82 mln zł ze środków unijnych i blisko 10 mln zł z budżetu państwa. Pozostałą część zapewniają Województwo Małopolskie oraz gmina Łącko. Wykonawcą jest firma Nowak-Mosty, a zakończenie inwestycji zaplanowano na wiosnę 2029 roku.
Łącko ma więc za sobą wszystkie kluczowe etapy poprzedzające roboty. Umowę w formule „projektuj i buduj” podpisano w listopadzie 2024 roku, a 29 czerwca 2026 roku uzyskano decyzję ZRID, czyli zezwolenie na realizację inwestycji drogowej.
Gorlice zostały w tyle
Sytuacja Gorlic wygląda inaczej. Mimo kolejnych zapowiedzi, konferencji prasowych i opracowywanych wariantów trudno wypatrywać informacji o budowie drogi, która wyprowadziłaby ruch tranzytowy poza miasto.
W marcu 2026 roku podpisano umowę z firmą SWECO Polska na przygotowanie wielowariantowej koncepcji zachodniej obwodnicy Gorlic. Wartość kontraktu wynosi to blisko 2,5 mln, a wykonawca otrzymał 24 miesiące na realizację zadania.
Firma ma przygotować warianty przebiegu drogi, dokumentację środowiskową, materiały potrzebne do uzyskania decyzji środowiskowej, koncepcję programową oraz analizę rynku nieruchomości.
To ważny etap, ale nadal nie oznacza rozpoczęcia budowy. Nie ma jeszcze wybranego przebiegu drogi, decyzji ZRID, wykonawcy robót ani zapewnionego pełnego finansowania inwestycji. Oficjalne materiały samorządowe również wskazują, że przed inwestorami pozostają wybór wariantu, wykonanie szczegółowego projektu i uzyskanie kolejnych decyzji.
Dwa różne projekty
W przypadku Gorlic trzeba rozróżnić dwa przedsięwzięcia, które często pojawiają się w publicznej debacie pod wspólnym określeniem obwodnicy.
Pierwszym jest południowa obwodnica Gorlic, planowana w ciągu drogi krajowej nr 28. Jej zadaniem byłoby przejęcie ruchu tranzytowego jadącego między Nowym Sączem, Gorlicami i Jasłem.
Drugim przedsięwzięciem jest zachodnia obwodnica Gorlic. To właśnie dla niej w 2026 roku zlecono wykonanie nowej koncepcji. Droga miałaby powstać jako trasa wojewódzka, zapewnić dodatkową przeprawę przez rzekę Ropę i poprawić komunikację między zachodnią a południową częścią miasta.
Aktualne prace nad zachodnią obwodnicą nie oznaczają zatem rozpoczęcia przygotowań do budowy południowego obejścia Gorlic w ciągu DK28. Są to odrębne inwestycje, prowadzone przez różnych zarządców i wymagające osobnych źródeł finansowania.
Plany sprzed lat
Historia południowej obwodnicy Gorlic sięga wielu lat. W latach 2010–2014 przygotowano trzy warianty przebiegu trasy. Najkrótszy miał około 14,4 km, a dwa pozostałe ponad 17 km.
Według ówczesnych szacunków inwestycja mogła kosztować od 148 do 199 mln zł. Już dziś wiadomo, że takie wartości nie odpowiadają aktualnym cenom robót, materiałów i wykupu nieruchomości. Realny koszt budowy podobnej trasy byłby obecnie znacznie wyższy.
Planowane warianty rozpoczynały się w Ropicy Polskiej i prowadziły po południowej stronie miasta w kierunku Kobylanki. Obwodnica miała przebiegać przez tereny miasta Gorlice, gminy Gorlice oraz gminy Sękowa.
Protesty zmieniły plany
Prace nad dawną koncepcją zostały zatrzymane między innymi przez sprzeciw mieszkańców. Blisko 200 osób miało złożyć uwagi dotyczące proponowanych wariantów. Najwięcej protestów pochodziło z Kobylanki, Sokoła oraz okolic ul. Długosza.
Mieszkańcy wskazywali na możliwość przeprowadzenia dużego ruchu w pobliżu domów, ryzyko podziału nieruchomości, hałas oraz wpływ drogi na tereny położone w sąsiedztwie zabytkowego parku i pałacu w Siarach.
Po tych protestach coraz częściej zaczęto mówić o zachodnim obejściu miasta. Nowa koncepcja ma ponownie przeanalizować dostępne warianty i uwzględnić współczesną zabudowę oraz aktualne uwarunkowania środowiskowe.
Milion na koncepcję
W 2023 roku informowano, że w budżecie państwa znalazł się milion złotych na prace koncepcyjne związane z południową obwodnicą Gorlic. Zapowiedź przedstawiano jako szansę na powrót do projektu w ciągu drogi krajowej nr 28.
Sam zapis dotyczący dokumentacji nie zapewniał jednak pieniędzy na budowę. Nie wskazywał także terminu rozpoczęcia inwestycji, jej ostatecznego przebiegu ani sposobu finansowania robót.
Warto przypomnieć, że dokumentacja dotycząca południowego obejścia powstawała już wcześniej. Problemem nie był więc wyłącznie brak koncepcji, lecz również protesty, brak uzgodnionego wariantu i brak środków wystarczających do realizacji całego przedsięwzięcia.
Gorlice w rezerwie
Barbara Bartuś w 2021 roku apelowała o przesunięcie obwodnicy Gorlic z listy rezerwowej na podstawową listę Programu Budowy 100 Obwodnic. Wskazywała, że miasto nie może liczyć na drogę ekspresową, dlatego potrzebuje pełnego obejścia w ciągu DK28.
W rządowym programie Gorlice zostały jednak umieszczone w załączniku nr 2, obejmującym inwestycje możliwe do realizacji. Nie znalazły się wśród stu podstawowych zadań skierowanych do wykonania.
Zgodnie z zapisami programu inwestycje z listy rezerwowej mogą być uruchamiane między innymi w przypadku pojawienia się oszczędności. Samo umieszczenie Gorlic w załączniku nie gwarantuje zatem ani finansowania, ani terminu budowy.
Korki pozostają codziennością
Potrzeba budowy nowej drogi jest coraz bardziej widoczna. Według danych Generalnego Pomiaru Ruchu przywołanych przez Powiat Gorlicki przez centrum miasta przejeżdża nawet 12,7 tys. pojazdów dziennie. Na odcinku między ul. Biecką a ul. Kościuszki każdego dnia pojawia się około 600 samochodów ciężarowych.
Ruch lokalny miesza się z tranzytem, a utrudnienia na jednym skrzyżowaniu szybko przenoszą się na kolejne ulice. Problem dotyczy bezpieczeństwa, hałasu, jakości powietrza i czasu potrzebnego na przejazd przez miasto.
Zachodnia obwodnica mogłaby stworzyć alternatywne połączenie i zapewnić kolejną przeprawę przez rzekę. Południowa trasa w ciągu DK28 miałaby natomiast większe znaczenie dla wyprowadzenia ciężkiego tranzytu poza zabudowę Gorlic.
Łącko buduje, Gorlice projektują
Porównanie obu miejscowości pokazuje różnicę między rozpoczęciem inwestycji a przygotowywaniem dokumentacji. Łącko ma decyzję ZRID, wykonawcę, zabezpieczone finansowanie oraz termin zakończenia prac.
Gorlice mają podpisaną umowę na przygotowanie koncepcji zachodniej obwodnicy. Dokumentacja ma powstać w ciągu 24 miesięcy. Dopiero później będzie można przejść do kolejnych procedur, projektowania, zdobywania pieniędzy i wyboru wykonawcy.
Nie można więc powiedzieć, że Gorlice całkowicie zrezygnowały z obwodnicy. Nie ma jednak podstaw, aby obecne działania przedstawiać jako rozpoczęcie jej budowy. Na razie Łącko wprowadziło ciężki sprzęt na plac robót, a w Gorlicach projektanci przygotowują kolejne linie na mapach.
Źródło info: Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego/Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie/Powiat Gorlicki/Ministerstwo Infrastruktury/Gazeta Gorlicka



Napisz komentarz
Komentarze