Tegoroczna figura prawdopodobnie nie jest tak imponująca jak zeszłoroczny rekord, ale i tak robi duże wrażenie i już stała się małą atrakcją dla sąsiadów.
Pani Barbara podkreśla, że najbardziej lubi spędzać wolny czas na świeżym powietrzu. Gdy tylko warunki są dobre, chętnie lepi śnieżne konstrukcje, traktując to jako formę odpoczynku i przyjemny sposób na zimowe popołudnie. Tym razem również trafił się śnieg, który dobrze się lepił, więc pomysł szybko zamienił się w konkretną pracę.
Zapytaliśmy panią Barbarę o tegorocznego bałwanka. Jak mówi, nie chodzi o bicie rekordów za wszelką cenę, ale o satysfakcję z tworzenia i radość, jaką taki widok daje innym. Cieszy ją, że ludzie podchodzą, robią zdjęcia i zostawiają dobre słowo, bo to najlepsza nagroda za czas spędzony na mrozie. Nie wyklucza, że jeśli zima jeszcze dopisze, pojawią się kolejne pomysły.
Jeśli w Waszej okolicy również stanął wyjątkowy bałwan albo macie w domu zimowe dzieło, którym chcecie się pochwalić, prześlijcie nam zdjęcia. Chętnie pokażemy zimową kreatywność Czytelników w galerii bałwanków regionu na naszym portalu.








Napisz komentarz
Komentarze