Chłopiec przyszedł na świat w czasie pandemii w ciężkim stanie. Rodzina podaje, że w pierwszych dobach życia, ze względu na ówczesne obostrzenia, nie miała możliwości przebywania przy dziecku w takim zakresie, jak było to potrzebne. Od tamtego momentu Natanek pozostaje pod stałą opieką specjalistów.
Obecnie ma prawie 6 lat i wymaga codziennej rehabilitacji oraz regularnych konsultacji lekarskich. Rodzina wskazuje, że mimo licznych badań nadal nie udało się ustalić jednoznacznej diagnozy. Chłopiec nie mówi i potrzebuje intensywnej terapii, w tym wsparcia neurologopedy, rehabilitantów oraz psychologa. Niezbędny jest także specjalistyczny sprzęt, który ma wspierać proces leczenia i codzienne funkcjonowanie.
Rodzice zwracają uwagę, że Natanek jest bardzo drobny jak na swój wiek, dlatego planowane jest leczenie hormonem wzrostu. Dodatkowym obciążeniem są koszty związane z wadą wzroku. Dziecko musi nosić okulary korekcyjne, które – z uwagi na rozwój i zmieniającą się wadę – wymagają regularnej wymiany.
Natanek wymaga całodobowej opieki i nie jest samodzielny. Potrzebuje pomocy przy karmieniu oraz podstawowych czynnościach dnia codziennego. Rodzina podkreśla, że terapia wiąże się z dużą liczbą ćwiczeń i wizyt, a każdy etap leczenia generuje kolejne wydatki.
Jak informują bliscy chłopca, dotychczas korzystali głównie ze wsparcia pochodzącego z 1,5% podatku. Wskazują jednak, że przekazywane w ten sposób środki pokrywają jedynie część kosztów leczenia i rehabilitacji. W związku z rosnącymi potrzebami apelują o pomoc finansową oraz o udostępnianie informacji o zbiórce, aby dotrzeć do większej liczby osób.
Źródło info i foto: Pomagam.pl




Napisz komentarz
Komentarze