Stokersi Tarnów - MKS Gorlice 75:63 (18:15, 23:24, 15:16, 19:8)
Stokersi: Zaczkiewicz 12, Zaczkiewicz 1, Niskowski 6, Idziak 20, Wais 6 - Niemczura 4, Boduch 2, Schabowski 17, Balasa 1, Żmuda 6. Trener: Dominik Niemczura
MKS: Boczoń 6, Kawa 8, Rykała 13, Orlof 6, Oczkowicz 20 - Borowski 4, Kravets, Adamczyk 6. Trener: Wojciech Rykała.
Gorliczanie stoczyli zacięty i bardzo wyrównany mecz z drużyną Stokersów Tarnów. Praktycznie przez 3 i pół kwarty wynik tej potyczki oscylował wokół remisu a największa różnica między drużynami to 5 punktów.
Przełomowa okazała się 4. kwarta, gdy gospodarze zdobyli 7 punktów z rzędu i tak naprawdę rozpoczęli marsz po zwycięstwo. W odpowiedzi w 4. minucie tej kwarty Wojciech Rykała rzucił jeszcze trójkę (65:62 dla Tanowa) i były to ostatnie punkty MKS-u z akcji w tym meczu. Nasi zawodnicy zaczęli uciekać się do fauli a tarnowianie skrupulatnie punktowali z wolnych przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Porażka w Tarnowie może sprawić, że gorlicka drużyna nie będzie w stanie załapać się na jedno z trzech pierwszych miejsc, które wezmą udział w dalszych grach o 2. ligę koszykówki.




Napisz komentarz
Komentarze