Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Znajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Gorliczanin przejechał „Wyścig do Chmur”. Maciej Serafin napisał historię polskiego motorsportu

Podziel się
Oceń

To wydarzenie, które przejdzie do historii polskiego sportu motorowego. Maciej Serafin z Gorlic ukończył legendarny Pikes Peak International Hill Climb w amerykańskim stanie Kolorado, stając się pierwszym Polakiem w historii, który nie tylko stanął na starcie, ale również dotarł do mety słynnego „Wyścigu do Chmur”.
Gorliczanin przejechał „Wyścig do Chmur”. Maciej Serafin napisał historię polskiego motorsportu
Maciej Serafin jako pierwszy Polak w historii przejechał Pikes Peak International Hill Climb w amerykańskim stanie Kolorado.

Źródło: The RACER Channel

 

Gorliczanin uzyskał czas 10:36.507, zajmując szóste miejsce w klasie Time Attack 1. Biorąc pod uwagę poziom rywalizacji, doświadczenie konkurentów oraz fakt, że był to jego debiut na jednej z najbardziej wymagających tras świata, wynik należy uznać za bardzo udany.

Jeszcze kilka miesięcy temu udział Polaka w tych zawodach wydawał się ambitnym marzeniem. Dziś Maciej Serafin zapisał swoje nazwisko w historii światowego i polskiego motorsportu.

Emocje po przekroczeniu mety

Tuż po ukończeniu przejazdu emocje wzięły górę.

Ukończyłem wyścig. Nie mogę mówić... Zrobiłem czas 10.36. Brakło nam trzech sekund do rekordu. To znak, że musimy tu przyjechać jeszcze raz. Jestem niesamowicie szczęśliwy – powiedział gorliczanin po zakończeniu rywalizacji.

Jeszcze wcześniej, już po swoim przejeździe, zamieścił krótki wpis w mediach społecznościowych.

To były najdłuższe minuty od początku tego projektu! Dziękujemy wszystkim za doping i wsparcie! Bez Was nie dokonałbym tego! – napisał Maciej Serafin.

Słowa te najlepiej pokazują, jak wiele kosztowała go droga na szczyt Pikes Peak.

156 zakrętów i przepaście po obu stronach trasy

Pikes Peak International Hill Climb organizowany jest od 1916 roku i należy do najbardziej wymagających wyścigów samochodowych świata.

Trasa liczy niemal 20 kilometrów i prowadzi na wysokość przekraczającą 4300 metrów nad poziomem morza. Na kierowców czeka 156 zakrętów, z których wiele jest ślepych. W licznych miejscach droga przebiega tuż przy kilkusetmetrowych przepaściach, a bariery ochronne praktycznie nie istnieją.

Do tego dochodzą gwałtowne zmiany pogody. Start może odbywać się w pełnym słońcu przy temperaturze przekraczającej 20 stopni, a na mecie zawodników może przywitać śnieg, lód lub grad.

Sam Serafin wielokrotnie podkreślał, że żaden symulator nie jest w stanie oddać rzeczywistej skali trudności tej góry.

Przewyższenia między zakrętami są większe, zakręty są bardziej przerażające. Czuję podekscytowanie, ale też pojawia się strach – mówił podczas pobytu w Kolorado.

Miesiące przygotowań

Za historycznym sukcesem stoją miesiące pracy.

Polski kierowca spędził setki godzin na symulatorze, analizował nagrania z przejazdów i przygotowywał organizm do ekstremalnych warunków wysokogórskich.

Spał w namiocie hipoksyjnym, trenował przy obniżonej zawartości tlenu i testował reakcję organizmu na wysokościach przekraczających 3800 metrów.

Wspinam się ponad 1 400 metrów w czasie około dziesięciu minut. To ogromne wyzwanie wydolnościowe dla organizmu. Zawartość tlenu między takimi wysokościami zmienia się drastycznie – tłumaczył.

Równie dużo pracy wymagało przygotowanie samochodu. Honda Civic TCR została przebudowana specjalnie pod warunki panujące na Pikes Peak. Zmodyfikowano układ doładowania, zawieszenie, chłodzenie oraz elektronikę odpowiadającą za pracę silnika na dużych wysokościach.

Polacy pomogli rywalowi

Pobyt w Kolorado pokazał również inną stronę polskiej ekipy.

Kilka dni przed wyścigiem do zespołu Macieja Serafina zwrócił się o pomoc amerykański kierowca Earl O'Malley. Jego samochód od dłuższego czasu zmagał się z problemami technicznymi, których nie udało się rozwiązać mimo wizyt w różnych warsztatach.

Polacy pojechali na miejsce i przez kilka godzin wspólnie szukali przyczyny awarii. Ostatecznie udało się usunąć usterkę, a samochód wrócił do pełnej sprawności.

Pokazaliśmy, że polska wiedza techniczna, doświadczenie i determinacja nie ustępują nikomu. Niezależnie od tego, czy jesteśmy w Polsce, czy po drugiej stronie świata, potrafimy rozwiązywać problemy, które wydają się niemożliwe do pokonania – podkreślał gorliczanin.

Małopolska kibicowała w Kolorado

Na miejscu nie zabrakło również polskich akcentów.

Macieja Serafina wspierała miejscowa Polonia, a także delegacja z Małopolski z wiceprzewodniczącą Sejmiku Województwa Małopolskiego Jadwigą Wójtowicz. Do Stanów Zjednoczonych przywiozła między innymi słynne małopolskie korale oraz materiały promujące Gorlice i region.

To dopiero początek

Choć gorliczanin właśnie osiągnął coś, czego wcześniej nie dokonał żaden Polak, wygląda na to, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Po osiągnięciu mety od razu wspomniał o możliwości powrotu do Kolorado.

Skoro do rekordu w swojej klasie zabrakło zaledwie kilku sekund, a debiut zakończył się szóstym miejscem, kolejna próba może przynieść jeszcze większe emocje.

Jedno jest pewne – 21 czerwca 2026 roku przejdzie do historii Gorlic i polskiego motorsportu jako dzień, w którym biało-czerwona flaga po raz pierwszy pojawiła się na mecie legendarnego „Wyścigu do Chmur”.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Ciekawski 22.06.2026 09:59
Jaki był koszt delegacji na czele z panią Wójtowicz, która do Kolorado zawiozła korale ?

Zniesmaczony 22.06.2026 09:46
Czy dowiemy się ile nas podatników kosztowała ta impreza? Czy ci kibice w postaci delegacji zrobili sobie wycieczkę za swoje pieniądze?

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama Znajdujemy się w Jankowej k. młyna, w budynku stacji PKP. Z nami Wybudujesz ,Wykończysz, Wyremontujesz. Największy wybór materiałów budowlanych w regionie. Kontakt: 18 479 14 13 / 692 700 673
Reklama

Temperatura: 12°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 16 km/h

Reklama
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego