Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama ERSTE - Jesteśmy blisko Ciebie - zapraszamy do naszej placówki - Placówka partnerska nr 1 w Gorlicach, ul. Legionów 12, tel. 18 353 77 03
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

3 400 kilometrów i 58 godzin jazdy. Polonez Doroty i Arka z Bobowej dał radę

Podziel się
Oceń

Dorota i Arek z Bobowej osiągnęli cel, o którym wielu miłośników klasycznej motoryzacji może tylko marzyć. Załoga z powiatu gorlickiego dotarła do mety jubileuszowej, 20. edycji Złombolu w Maroku. Trasę liczącą około 3400 kilometrów pokonali 32-letnim Polonezem, spędzając za kierownicą łącznie 58 godzin.
zdjęcie przedstawia kobietę i mężczyznę w tle samochód
Dorota i Arek z Bobowej wzięli udział w kolejnej edycji imprezy charytatywnej Złombol 2026.

 

Dla uczestników była to wymagająca wyprawa, w której liczyły się nie tylko przygotowanie samochodu i kondycja kierowców, ale także rozsądne tempo jazdy, cierpliwość oraz umiejętność reagowania na warunki na trasie. Szczególnie trudne okazały się wysokie temperatury, z którymi załoga mierzyła się w Hiszpanii i Maroku.

Trasa przez upalną Hiszpanię i Maroko

Podróżnicy z Bobowej podkreślają, że największym wyzwaniem nie były same kilometry, lecz temperatura i konieczność oszczędzania samochodu. Polonez jechał spokojnym, równym tempem, tak aby silnik nie był nadmiernie obciążany na długich odcinkach.
 

Trasa była wymagająca ze względu na temperaturę. Jechaliśmy stałą prędkością 80 km/h i na optymalnych obrotach silnika, by nie forsować samochodu, zważywszy na dystans, jaki był do pokonania. 

Nam również upał dawał się we znaki, lecz ani przez chwilę nikt nie marudził i nie było chwil zwątpienia. Prawdziwe Dziki to osoby, które są twarde i potrafią dostosować się do panujących warunków oraz zaistniałych sytuacji – przekazali Dorota i Arek po dotarciu do mety.


Ich relacja pokazuje, że Złombol wymaga od uczestników czegoś więcej niż samego zamiłowania do starych aut. To rajd, w którym sprawdzają się charakter, konsekwencja i umiejętność pracy w zespole.

Klasyczny Polonez bez awarii

32-letni Polonez spisał się na trasie bardzo dobrze. Auto, mimo wieku i wymagających warunków, dowiozło załogę do celu. Wyprawa była dużym testem zarówno dla samochodu, jak i dla osób siedzących za kierownicą.

Dorota i Arek przejechali około 3400 kilometrów, a łączny czas jazdy wyniósł 58 godzin. Przy takiej trasie ważne było nie tylko przygotowanie techniczne pojazdu, ale też spokojna jazda i unikanie niepotrzebnego ryzyka.
 

Bardzo się cieszymy z osiągniętego celu. Było to duże wyzwanie, któremu sprostaliśmy. Przejechaliśmy 3400 km w 58 godzin za kierownicą. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierali – podkreślają uczestnicy Złombolu.

Powrót przez Europę

Choć meta w Maroku była najważniejszym punktem wyprawy, podróż Doroty i Arka jeszcze się nie kończy. W drodze powrotnej załoga chce zwolnić tempo i odwiedzić kilka znanych europejskich miast.
 

W drodze powrotnej, już bez presji czasu, chcielibyśmy zahaczyć o Grenadę, Barcelonę oraz Paryż. Mamy nadzieję, że stara, polska, oryginalna motoryzacja również w drodze powrotnej nas nie zawiedzie – mówią z uśmiechem.


To będzie już inny etap wyjazdu. Bez pośpiechu, z większą przestrzenią na odpoczynek i zwiedzanie, ale nadal z tym samym wyzwaniem: bezpiecznie wrócić do Bobowej klasycznym Polonezem.

Marokańska meta

Po wielu godzinach jazdy uczestnicy mogli wreszcie odpocząć i poczuć atmosferę mety Złombolu. Jak relacjonują, na miejscu panowała życzliwość, otwartość i wzajemna pomoc. To właśnie ten klimat od lat przyciąga załogi, które decydują się ruszyć w długą trasę starymi samochodami.

Jesteśmy szczęśliwi z osiągniętego celu, teraz czas na odpoczynek i relaks. Na mecie panuje niepowtarzalna i przyjazna atmosfera. Również życzliwość i pomoc Marokańczyków jest nieoceniona – podsumowują Dorota i Arek.

Ich wyprawa z Bobowej do Maroka pokazuje, że pasja do motoryzacji może prowadzić naprawdę daleko. 32-letni Polonez zdał egzamin, a załoga z Małopolski dopisała kolejną ciekawą historię do lokalnych relacji z tegorocznego Złombolu.
 

W 2022 roku w imprezie wzięła udział ekipa z Lipinek, Sylwia i Łukasz Bieńkowie. Pisaliśmy o tej wyprawie w naszym materiale.
Źródło info: własne/Gazeta Gorlicka

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama 10. edycja Budżetu Obywatelskiego - nabór zadań 01-30.10.2026
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 20°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego