Miejsce okazało się wyjątkowo trafione. Skansen dał uczestnikom przestrzeń, spokój i naturalną inspirację. Było słońce, delikatny wiatr, cień drzew i umiarkowana temperatura, czyli warunki sprzyjające pracy twórczej. W takiej scenerii łatwiej było usiąść z kartką, ołówkiem, farbami, aparatem fotograficznym czy materiałami do prostych działań ceramicznych.
Skansen w Szymbarku
Jak podkreślał Bartłomiej Belniak z MDK w Gorlicach, pomysł na plener zrodził się z potrzeby odświeżenia dotychczasowej formuły zakończenia roku w pracowniach plastycznych. Instruktorzy chcieli, aby ostatnie spotkanie przed wakacjami miało bardziej swobodny, twórczy i integracyjny charakter.
Wymyśliliśmy taką formułę plenerowo-warsztatową. Malujemy, rysujemy, trochę będziemy też kleić z ceramiki rzeczy w plenerze – mówił Bartłomiej Belniak.
Skansen w Szymbarku, położony niedaleko Gorlic, dobrze wpisał się w ten pomysł. Drewniana zabudowa, zieleń, przestrzeń i pogórzański klimat pozwoliły uczestnikom spojrzeć na sztukę inaczej niż w pracowni. W pracach miały pojawić się zarówno akcenty związane z regionem, jak i indywidualne pomysły dzieci.
Swoboda tworzenia
Organizatorzy nie narzucili jednego tematu przewodniego. Najważniejsza była swoboda, obserwacja otoczenia i radość wspólnego spotkania. Dzieci mogły rysować, malować, fotografować, pracować z prostymi formami ceramicznymi i korzystać z podpowiedzi instruktorów.
Plener miał także wymiar integracyjny. Uczestnicy różnych pracowni MDK mogli się spotkać, porozmawiać i zobaczyć, czym zajmują się ich rówieśnicy. Dla części dzieci było to też odkrycie, że w tym samym miejscu działają osoby z innych grup plastycznych, graficznych, fotograficznych czy ceramicznych.
Wakacyjny czas sprzyjał takiej formule. Bez szkolnego napięcia, sprawdzianów i kartkówek dzieci mogły pracować spokojniej, z większą lekkością i otwartością na własne pomysły.
Pracownie plastyczne MDK
W plenerze uczestniczyli instruktorzy prowadzący na co dzień zajęcia w pracowniach plastycznych MDK w Gorlicach. Byli to Wojciech Haberek, Agata Musiał-Janik oraz Bartłomiej Belniak. Na co dzień prowadzą zajęcia z plastyki, grafiki, grafiki komputerowej, ceramiki i fotografii.
Podczas spotkania nie chodziło o rywalizację ani ocenianie prac. Instruktorzy byli przy dzieciach, podpowiadali, pomagali technicznie i dyskretnie korygowali działania, ale zachowali wakacyjny charakter spotkania. Jak zaznaczał Bartłomiej Belniak, nie było tu egzaminu ani pośpiechu. Liczyły się odpoczynek, twórcza aktywność i wspólne spędzenie czasu.
Wakacyjna atmosfera
Na miejscu zadbano także o podstawowe potrzeby uczestników. Dzieci miały zapewnioną wodę, drobny poczęstunek i wsparcie instruktorów. Materiały plastyczne w większości przywoziły samodzielnie, ponieważ najlepiej wiedziały, czym chcą pracować. Elementy potrzebne do działań ceramicznych zapewnili prowadzący.
Organizacja pleneru była możliwa również dzięki zaangażowaniu rodziców i opiekunów, którzy pomogli w transporcie dzieci. Jak wynika z relacji organizatorów, odzew ze strony rodzin był bardzo dobry, co może być dobrym sygnałem na przyszłość.
Nowa formuła
Plener w Szymbarku jest próbą nowego sposobu podsumowania roku pracy w pracowniach MDK. Zamiast zwykłego pożegnania po zajęciach, uczestnicy mogli jeszcze raz spotkać się na początku wakacji, pobyć razem i stworzyć prace inspirowane miejscem oraz atmosferą dnia.
Organizatorzy nie wykluczają, że jeśli formuła się sprawdzi, stanie się stałym elementem działalności pracowni plastycznych. Pierwsze reakcje były bardzo pozytywne. Uczestnicy pracowali w dobrych nastrojach, a samo miejsce dawało im wiele naturalnych bodźców do działania.
Dla młodych twórców był to sposób na łagodne wejście w wakacje. Dla MDK w Gorlicach natomiast okazja, by pokazać, że edukacja artystyczna może wychodzić poza pracownię i korzystać z przestrzeni, historii oraz krajobrazu regionu.
Więcej zdjęć z wydarzenia pod spodem.









Napisz komentarz
Komentarze