Temat może być szczególnie interesujący dla mieszkańców terenów wiejskich i podmiejskich, także powiatu gorlickiego, gdzie zabudowania, pola i kompleksy leśne często znajdują się w niewielkiej odległości od siebie. Proponowane przepisy w istotny sposób zmieniłyby zasady organizowania i wykonywania polowań.
Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „UWAGA! Polowanie. Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre” został formalnie zarejestrowany. Z dokumentów opublikowanych przez organizatorów wynika, że 3 czerwca 2026 roku Marszałek Sejmu przyjął zawiadomienie o utworzeniu komitetu.
Teraz najważniejsza jest zbiórka podpisów. Aby obywatelski projekt mógł zostać skierowany do Sejmu, potrzeba minimum 100 tys. podpisów. Organizatorzy informują, że zbiórka prowadzona będzie tylko do końca sierpnia.
Co istotne, inicjatywa nie zakłada całkowitego zakazu polowań. Jej autorzy chcą natomiast bardzo wyraźnie zmienić sposób, w jaki łowiectwo jest w Polsce organizowane i kontrolowane.
Dziś 150 metrów. Projekt mówi o 700 metrach
Jedną z najważniejszych propozycji jest zwiększenie minimalnej odległości od zabudowań.
Obowiązujące Prawo łowieckie przewiduje odpowiedzialność za strzelanie do zwierzyny w odległości mniejszej niż 150 metrów od zabudowań mieszkalnych. Dla miejsca, w którym w danym momencie odbywa się zgromadzenie publiczne, granica wynosi 500 metrów.
Autorzy inicjatywy zwracają uwagę, że obecne 150 metrów odnosi się do zabudowań mieszkalnych, a nie wszystkich budynków. Chcą wprowadzenia zakazu wykonywania polowania w odległości mniejszej niż 700 metrów od wszelkich zabudowań.
To jedna z najbardziej daleko idących zmian całego projektu i w przypadku gęsto zabudowanych terenów wiejskich mogłaby znacząco wpłynąć na miejsca, w których polowanie byłoby możliwe.
Koniec komercjalizacji polowań
Jednym z głównych punktów projektu jest ograniczenie możliwości traktowania polowania jako komercyjnej usługi.
Autorzy inicjatywy krytykują model, w którym organizowane są odpłatne polowania, również dla klientów z zagranicy. Projekt przewiduje zakończenie działalności biur polowań i zakaz sprzedaży polowania jako usługi.
Zdaniem inicjatorów łowiectwo nie powinno funkcjonować jako forma płatnej rozrywki i źródło dochodu związane z możliwością zabijania dzikich zwierząt.
Większe bezpieczeństwo ludzi
Kolejny duży blok zmian dotyczy bezpieczeństwa.
Oprócz zwiększenia odległości od budynków ze 150 do 700 metrów projekt zakłada większą jawność polowań oraz odpowiedzialność za wykonywanie polowania po spożyciu alkoholu lub środków odurzających.
Obecnie informacje o planowanym polowaniu zbiorowym są przekazywane gminie co najmniej 14 dni wcześniej, a termin i miejsce takiego polowania mają zostać podane przez gminę do publicznej wiadomości nie później niż pięć dni przed jego rozpoczęciem. Prawo pozwala także właścicielowi, posiadaczowi lub zarządcy gruntu zgłosić sprzeciw wobec polowania zbiorowego.
Autorzy nowelizacji chcą pójść dalej i stworzyć bardziej przejrzysty system informacji o działaniach łowieckich, w tym szerszy publiczny dostęp do danych o polowaniach.
Zakaz polowań nocnych, z pojazdów i z naganką
Projekt uderza również w część obecnie stosowanych metod polowania.
Proponowane jest wprowadzenie zakazu m.in. polowań nocnych, polowań z pojazdów i z wykorzystaniem naganki. Autorzy chcą również ograniczenia stosowania zaawansowanych urządzeń technicznych, nęcenia zwierząt oraz hodowania dzikich zwierząt wyłącznie w celu późniejszego przeprowadzenia polowania.
Ograniczenia miałyby objąć również polowania prowadzone w otulinach parków i rezerwatów.
Według inicjatorów część obecnych praktyk zwiększa ryzyko nadużyć, powoduje niepotrzebne cierpienie zwierząt i może stwarzać zagrożenie dla osób znajdujących się w pobliżu.
Więcej praw dla właścicieli gruntów
Istotna część projektu dotyczy także osób posiadających grunty znajdujące się w granicach obwodów łowieckich.
Twórcy inicjatywy oceniają, że obecne możliwości decydowania przez właścicieli o polowaniach odbywających się na ich nieruchomościach są niewystarczające. Nowelizacja ma dać im większy wpływ na granice obwodów łowieckich oraz uprościć procedurę wyłączenia prywatnego terenu z polowań.
Zmiana miałaby również zwiększyć znaczenie samorządów w procesie podejmowania decyzji.
Większa kontrola państwa nad planami łowieckimi
Autorzy projektu chcą również zmienić sposób ustalania liczby zwierząt przeznaczanych do odstrzału.
Projekt przewiduje m.in. ocenę oddziaływania planów łowieckich na środowisko, udział Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz większe możliwości uczestniczenia organizacji społecznych w postępowaniach dotyczących gospodarki łowieckiej.
Według autorów inicjatywy decyzje dotyczące skali ingerencji w populacje dzikich zwierząt powinny podlegać silniejszej kontroli państwa i społeczeństwa.
Nie tylko polowania. Zmiany również przy odstrzale zwierząt w gminach
Ostatni z dużych elementów projektu dotyczy decyzji administracyjnych wydawanych m.in. w sytuacjach, gdy dzikie zwierzęta pojawiają się na terenach zamieszkałych.
Nowelizacja ma wprowadzić bardziej szczegółowe kryteria pozwalające starostom zdecydować o odłowie lub zabiciu zwierząt. Przed wydaniem takiej decyzji konieczne miałoby być wykazanie rzeczywistego zagrożenia oraz sprawdzenie, czy możliwe jest zastosowanie innych rozwiązań.
Autorzy chcą również zwiększenia jawności takich postępowań i umożliwienia udziału w nich organizacjom społecznym.
Podpis tylko na papierze
Na razie wszystkie te rozwiązania są propozycją obywatelską, a nie obowiązującym prawem. Najpierw inicjatywa musi zebrać wymaganą liczbę podpisów, a następnie projekt może trafić do prac parlamentarnych.
Podpisu pod obywatelskim projektem nie składa się przez internet. Organizatorzy wskazują, że musi mieć on formę papierową. Kartę można pobrać za pośrednictwem strony akcji, wydrukować i przekazać organizatorom. Pod projektem może podpisać się osoba posiadająca prawo do głosowania w Polsce.
Czasu pozostało niewiele – zbiórka podpisów ma zakończyć się z końcem sierpnia 2026 roku. Dopiero po spełnieniu wymogów obywatelska propozycja zmian w Prawie łowieckim będzie mogła stać się przedmiotem debaty w Sejmie.
Pobierz kartę do zbiórki podpisów.



Napisz komentarz
Komentarze