Inwestycja obejmie również odwodnienie, zatoki autobusowe, platformy przystankowe, wiaty, przejścia dla pieszych, przejazdy rowerowe i ich doświetlenie. Powstaną także elementy poprawiające bezpieczeństwo ruchu oraz nowe nasadzenia.
Powiat na koniec 2024 roku mógł pochwalić się 32,5 km tras
Według dostępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2024 roku długość dróg dla rowerów w powiecie gorlickim wynosi około 32,5 km. Planowane 4,73 km nowych tras pokazuje więc skalę inwestycji – odpowiada to około 15 proc. obecnej długości infrastruktury rowerowej w całym powiecie.
Trzeba jednak odróżnić wydzielone drogi dla rowerów i ciągi pieszo-rowerowe od znakowanych szlaków turystycznych. Przykładem jest około 40-kilometrowy Rowerowy Szlak Naftowy prowadzący między innymi przez Gorlice, Sękową, Wapienne, Lipinki, Wójtową, Libuszę i Kryg. Jest to trasa turystyczna, dlatego jej długości nie można bezpośrednio doliczać do oficjalnej statystyki dróg rowerowych.
Sąsiedzi mają więcej
Na tle części sąsiednich powiatów wynik Gorlic wygląda dobrze. Powiat limanowski ma około 8,3 km dróg rowerowych, a powiat jasielski 15,2 km. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda jednak w powiecie nowosądeckim, gdzie jest ich 84,3 km, oraz tarnowskim – aż 109,4 km. Powiat nowosądecki dysponuje ponad dwa i pół razy dłuższą siecią, natomiast tarnowski ponad trzykrotnie dłuższą.
Problemem są przerwy
Największym problemem powiatu gorlickiego pozostaje jednak nie sama liczba kilometrów, ale brak ciągłości. W Planie Zrównoważonej Mobilności Miejskiej dla Gorlickiego Obszaru Funkcjonalnego wskazano, że sieć rowerowa nadal jest fragmentaryczna, a rowerzyści w wielu miejscach muszą wracać na drogi ogólnodostępne.
Dlatego największą wartość mogą mieć inwestycje, które „zszyją” już istniejące odcinki. Dobrym przykładem jest korytarz Gorlice–Dominikowice–Sękowa–Siary. W tej części powiatu powstają lub są planowane kolejne ciągi, które przy dobrej koordynacji inwestycji miasta Gorlice, gminy Gorlice i gminy Sękowa mogłyby stworzyć dłuższą, funkcjonalną trasę.
Brakuje drogi na południe
Znacznie większa luka widoczna jest w turystycznej części Beskidu Niskiego. Najbardziej perspektywiczny wydaje się korytarz Gorlice–Szymbark–Ropa–Klimkówka–Uście Gorlickie–Wysowa-Zdrój.
To właśnie na południu powiatu znajdują się największe atrakcje krajobrazowe, uzdrowiskowe i kulturowe, a jednocześnie wydzielonej infrastruktury rowerowej jest tam niewiele. Spójna trasa w stronę Klimkówki, Uścia Gorlickiego i Wysowej-Zdroju mogłaby stać się rowerowym „kręgosłupem” tej części regionu.
Klimkówka największą szansą
Najbardziej atrakcyjny turystycznie wydaje się odcinek prowadzący wzdłuż doliny Ropy i w kierunku Jeziora Klimkowskiego. Połączenie Gorlic z Szymbarkiem, Ropą i Klimkówką otwierałoby możliwość dalszej jazdy w stronę Uścia Gorlickiego, Wysowej-Zdroju, Hańczowej czy Regietowa.
Taka trasa łączyłaby miasto powiatowe z jeziorem, uzdrowiskiem, drewnianymi cerkwiami i terenami górskimi. Mogłaby być atrakcyjna zarówno dla turystów na rowerach trekkingowych i elektrycznych, jak również dla osób korzystających z graveli.
Beskid dla rowerzystów
Potencjał Beskidu Niskiego pod kątem turystyki rowerowej jest bardzo duży. Region ma niewielki ruch samochodowy na wielu lokalnych drogach, atrakcyjny krajobraz, liczne doliny, przełęcze, zabytki i rozbudowaną bazę noclegową w rejonie Wysowej-Zdroju oraz Klimkówki.
Dzisiaj oferta opiera się jednak głównie na szlakach prowadzących drogami publicznymi, szutrami i drogami leśnymi. Dla bardziej doświadczonych rowerzystów to atut. Rodziny z dziećmi i osoby mniej pewnie czujące się w ruchu drogowym potrzebują natomiast bezpiecznych, wydzielonych połączeń.
Liczy się jedna sieć
Nowe 4,73 km w gminie Gorlice mogą być ważnym krokiem, pod warunkiem że kolejne inwestycje będą projektowane jako element jednej sieci. Kilka kilometrów łącznika pomiędzy istniejącymi trasami może być znacznie bardziej wartościowe niż dłuższa ścieżka kończąca się w miejscu, z którego dalej trzeba jechać ruchliwą drogą.
Informacje o kolejnych inwestycjach rowerowych są więc dobrym sygnałem. Największą zmianę przyniosłoby jednak połączenie infrastruktury wokół Gorlic z turystycznym południem powiatu. Wtedy Beskid Niski mógłby zacząć konkurować z Sądecczyzną nie pojedynczymi trasami, lecz spójnym produktem turystyki rowerowej.
Źródło info: Województwo Małopolskiego/GUS



Napisz komentarz
Komentarze