Nie oznacza to oczywiście, że roboty stoją. Zmienia się układ placu budowy, prowadzone są prace przy infrastrukturze podziemnej i kolejne fragmenty skrzyżowania są przygotowywane do następnych etapów. Z perspektywy kierowców postęp nie jest jednak szybki.
Sygnalizacji na razie brak
Dobrą wiadomością pozostaje fakt, że dotychczas nie uruchomiono zapowiadanej tymczasowej sygnalizacji świetlnej. W przypadku tego skrzyżowania jej wprowadzenie mogłoby bardzo mocno odbić się na płynności ruchu w całych Gorlicach.
Zawodzie jest jednym z najbardziej newralgicznych punktów komunikacyjnych miasta. Zbiega się tutaj ruch z kilku kierunków, dlatego nawet niewielkie zdarzenie drogowe potrafi szybko wywołać zatory. Kierowcy dobrze wiedzą, że czasem wystarczy stłuczka na ul. Kościuszki, aby kolejki samochodów zaczęły pojawiać się także na sąsiednich ulicach.
Korek mógłby narastać
Gdyby ruch na skrzyżowaniu pod Dukatem został sterowany wahadłowo przez sygnalizację, problem mógłby mieć charakter kaskadowy. Samochody oczekujące na przejazd blokowałyby kolejne wloty, a korek mógłby przenosić się w stronę centrum, ul. Kościuszki, ul. Sienkiewicza i pozostałych dróg prowadzących na Zawodzie.
Nie można dziś przesądzić, że doszłoby do paraliżu całego miasta, jednak przy obecnym układzie komunikacyjnym ryzyko bardzo poważnych utrudnień byłoby realne.
Kierowcy szukają przejazdu
Na razie kierujący radzą sobie tak, jak mogą. Część samochodów korzysta z wąskiego przejazdu przez parking przy sklepie Dukat. Warto przypomnieć, że sklep przez cały czas pozostaje otwarty i funkcjonuje mimo prowadzonych wokół prac.
Drugim wykorzystywanym kierunkiem jest ul. Rybickiego i Szpitalna. To właśnie tutaj szczególnie dobrze widać, jak trudny jest obecny układ komunikacyjny w tej części miasta.
Ciasne gardło skrzyżowania
W najwęższym miejscu kierowcy mają niewiele przestrzeni na wykonanie manewru. Zdarza się, że aby minąć się z innym pojazdem lub odpowiednio ustawić samochód, muszą częściowo wjeżdżać na chodnik.
I tutaj trudno powstrzymać się od symbolicznych „pozdrowień” dla projektantów obecnego układu. Jeżeli rozwiązanie komunikacyjne zmusza kierowców do szukania dodatkowych centymetrów na chodniku, trudno uznać je za szczególnie komfortowe.
Patrząc na ciasnotę tego miejsca, można powiedzieć z przekąsem, że projekt jest niemal „mistrzostwem świata” w wykorzystaniu każdego fragmentu dostępnej przestrzeni.
Termin nadal niewiadomą
Najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi: czy wykonawca zdąży zakończyć prace w terminie?
Na podstawie samej obserwacji placu budowy nie da się tego obecnie rozstrzygnąć. Roboty trwają, ale nie widać na miejscu szczególnego pośpiechu. Kluczowe będzie tempo kolejnych etapów i to, czy podczas prac przy instalacjach podziemnych nie pojawią się dodatkowe komplikacje.
Zawodzie pod presją
Każdy kolejny tydzień prac w tym miejscu ma znaczenie dla organizacji ruchu w Gorlicach. Skrzyżowanie pod Dukatem nie jest zwykłym lokalnym węzłem. Problemy w tym punkcie mogą bardzo szybko odbić się na przejeździe przez znaczną część miasta.
























![Skrzyżowanie pod Dukatem w Gorlicach. Kierowcy radzą sobie jak mogą [FOTO] tablica z napisem nie dotyczy pojazdów budowy w tle plac budowy](https://static2.halogorlice.info/data/articles/xl-skrzyzowanie-pod-dukatem-w-gorlicach-kierowcy-radza-sobie-jak-moga-foto-1788457919.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze