Glinik Gorlice - Beskid Andrychów 0:0
Glinik Gorlice i Beskid Andrychów stworzyły wyrównane spotkanie 3. kolejki małopolskiej IV ligi. Mecz prowadzony był w szybkim tempie, sytuacji nie brakowało po obu stronach, ale żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć sposobu na bramkarza rywali. W końcówce wyraźniej do głosu doszli gospodarze, którzy byli blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę. Skończyło się jednak wynikiem 0:0.
Szybki mecz w Gorlicach
Od pierwszych minut można było odnieść wrażenie, że na murawie spotkały się dwie drużyny o bardzo zbliżonym potencjale. Zarówno Glinik, jak i Beskid próbowały szybko przenosić ciężar gry pod pole karne przeciwnika. Akcji z obu stron było sporo, gorzej wyglądało ich wykończenie. Piłkarze seryjnie marnowali szanse, a kiedy udało się już ominąć bramkarza, na drodze do gola stawała konstrukcja bramki. Obie drużyny po jednym razie trafiły w słupek.
Glinik przejął inicjatywę
Im bliżej było końca spotkania, tym coraz więcej działo się pod bramką Beskidu. Trener Glinika Łukasz Krzysztoń zdecydował się na kilka zmian, które dały gospodarzom dodatkową energię i wpłynęły na dynamikę ich gry. Gorliczanie zaczęli częściej utrzymywać się przy piłce na połowie rywala i szukać decydującego trafienia.
Beskid nadal pozostawał groźny, jednak w ostatnim fragmencie meczu to gospodarze sprawiali wrażenie zespołu, który jest bliżej zdobycia kompletu punktów.
Drąg dwukrotnie blisko gola
Największe emocje przyszły już w doliczonym czasie gry. Glinik dwukrotnie wywalczył rzut wolny z dość dużej odległości, a za każdym razem do piłki podchodził Dawid Drąg.
Snajper gorlickiej drużyny dwukrotnie uderzał bardzo precyzyjnie. Piłka zmierzała w światło bramki, wysoko pod poprzeczkę, jednak bramkarz Beskidu Andrychów był na posterunku. Przy obu próbach golkiper gości zdołał skutecznie interweniować i uratował swój zespół przed stratą gola.
Remis ze wskazaniem
Ostatecznie Glinik Gorlice i Beskid Andrychów zakończyły spotkanie bezbramkowym remisem. Biorąc pod uwagę przebieg całego meczu, podział punktów można uznać za sprawiedliwy, choć końcówka należała do gorliczan i to gospodarze byli bliżej zadania decydującego ciosu.
Po efektownym zwycięstwie 7:0 z Watrą Białka Tatrzańska Glinik nie zdołał więc pójść za ciosem, ale dopisał do swojego dorobku kolejny punkt. Wygrana w Białce była pierwszym zwycięstwem gorliczan w obecnych rozgrywkach.
Gorlice wciąż bez gola
Po trzech rozegranych spotkaniach Glinik ma cztery punkty. Sezon rozpoczął od domowej porażki 0:2 z Kalwarianką Kalwaria Zebrzydowska, następnie rozbił na wyjeździe Watrę Białka Tatrzańska 7:0, a teraz bezbramkowo zremisował z Beskidem.
Zwraca uwagę jeszcze jedna statystyka. Gorliczanie rozegrali już dwa ligowe mecze na własnym stadionie i nadal nie zdobyli przed własną publicznością bramki. Wszystkie siedem goli Glinika w tym sezonie padło podczas wyjazdu do Białki Tatrzańskiej. Po świetnym ofensywnym występie sprzed tygodnia pozostaje więc pytanie, kiedy biało-niebiescy odblokują się również w Gorlicach.
Mecz można obejrzeć na naszym profilu YouTube >>>halogorlice.info


Napisz komentarz
Komentarze