Na parkiecie pojawiło się sporo osób w różnym wieku. Jedni przyszli potańczyć, inni zatrzymali się na chwilę podczas wieczornego spaceru, ale z każdą kolejną piosenką atmosfera stawała się coraz bardziej swobodna.
Muzyka szybko porwała uczestników do zabawy, a Park Miejski ponownie stał się miejscem spotkań mieszkańców Gorlic. Tego typu wydarzenia przez całe lato przyciągały zarówno stałych bywalców, jak i osoby, które trafiały na potańcówkę przypadkiem.
Jednym z najbardziej widowiskowych momentów wieczoru była wspólna belgijka. Charakterystyczny układ ponownie zgromadził na parkiecie sporą grupę uczestników, którzy razem wykonywali kolejne kroki.
Nie trzeba było być wytrawnym tancerzem. Liczył się przede wszystkim dobry humor i chęć wspólnej zabawy. Ci, którzy początkowo tylko obserwowali, z czasem sami dołączali do tańczących.
Nie mogło zabraknąć także „Macareny”. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych tanecznych przebojów okazał się odpowiednim akcentem na symboliczne pożegnanie wakacyjnych wieczorów.
Wspólny taniec pokazał, że do dobrej zabawy czasem wystarczy muzyka, kilka prostych kroków i grupa ludzi gotowych spędzić razem sobotni wieczór.
Wrzesień coraz wyraźniej przypomina, że letni sezon zbliża się do końca. Wieczory stają się krótsze i chłodniejsze, dlatego każda kolejna plenerowa impreza ma już nieco pożegnalny charakter.
Sobotnia potańcówka pokazała jednak, że mieszkańcy wciąż chętnie korzystają z takich wydarzeń. Park Miejski w Gorlicach kolejny raz wypełnił się muzyką, rozmowami i tańcem.


Napisz komentarz
Komentarze