Z odpowiedzi burmistrza Sebastiana Puchajdy wynika, że część przedsiębiorców sygnalizuje plany rozwojowe, choć na obecnym etapie są to przede wszystkim zapowiedzi firm, a nie zakończone inwestycje.
Temat szerzej podjął radny Ryszard Szarowicz, który pytał o serię spotkań odbywających się w lipcu i sierpniu z przedstawicielami lokalnych przedsiębiorstw oraz związków zawodowych działających w FAMUR-ze. Interesowała go przede wszystkim szersza perspektywa: kondycja gorlickiego rynku pracy, stabilność zatrudnienia oraz to, czy prowadzone rozmowy wskazują na możliwość dalszego rozwoju lokalnej gospodarki.
Rozmowy nie tylko o zakładzie FAMUR
Zastępca burmistrza Sebastian Puchajda zwrócił uwagę, że spotkania z przedsiębiorcami nie były prowadzone wyłącznie w związku ze zwolnieniami w FAMUR-ze. Firmy zgłaszają się do miasta także z własnymi planami inwestycyjnymi oraz sprawami związanymi z prowadzoną działalnością, które mogą mieć znaczenie dla Gorlic. To właśnie podczas takich rozmów samorząd uzyskuje informacje dotyczące kierunków rozwoju poszczególnych przedsiębiorstw.
Czy produkcja może wzrosnąć?
Z informacji przekazanych podczas sesji wynika, że część większych przedsiębiorstw działających w Gorlicach rozważa rozwój działalności, a w niektórych przypadkach ma on być znaczący. Burmistrz mówił również o planach rozbudowy linii produkcyjnych. Władze miasta oceniają więc, że mimo trudnej sytuacji części tradycyjnego przemysłu Gorlice nadal mają potencjał jako miejsce działalności produkcyjnej.
Szansa na zatrudnienie
Plany przedsiębiorców mają szczególne znaczenie w kontekście sytuacji pracowników FAMUR-u. Po informacji o zwolnieniach miasto kontaktowało się z większymi pracodawcami, pytając o możliwość zwiększenia zatrudnienia. Według informacji przedstawionych radnym odzew miał być pozytywny, a część przedsiębiorstw deklarowała rozwój działalności. Miasto przekazało związkom zawodowym uzyskane kontakty i informacje o potencjalnych możliwościach zatrudnienia.
Przemysł zmienia profil
Podczas sesji zwrócono również uwagę, że lokalny przemysł przechodzi zmianę strukturalną. Specjalności przez lata kojarzone z dawnym Glinikiem i produkcją maszyn górniczych tracą część wcześniejszego znaczenia. Wskazywano m.in. na ograniczony rynek górniczy w Polsce oraz zamknięcie rynków wschodnich, które wcześniej były ważnym kierunkiem działalności gorlickich przedsiębiorstw. Jednocześnie pojawiają się nowe obszary produkcji, w tym związane z sektorem obronnym i urządzeniami na potrzeby wojska.
Zakole ze zmianami i nową drogą
Osobnym gospodarczo-infrastrukturalnym wątkiem była strefa na Zakolu. Po wykonaniu nowej drogi przebiegającej przez strefę zmieniła się funkcja jednego ze starszych odcinków dojazdowych. Według informacji przedstawionych podczas sesji miasto analizuje, czy dalsze utrzymywanie tego fragmentu w obecnej formie jest uzasadnione.
W tym kontekście pojawiła się firma GODROM. Jej przedstawiciele rozmawiali z władzami miasta o potencjalnej możliwości nabycia w przyszłości wspomnianego odcinka. Dla miasta droga może tracić znaczenie po uruchomieniu nowego układu komunikacyjnego strefy, natomiast przedsiębiorstwu mogłaby służyć jako wewnętrzna droga zakładowa. Na sesji mówiono jednak o możliwości takiego rozwiązania, a nie o podjętej już decyzji sprzedażowej.
Sprawa drogi pokazuje szerszy proces zachodzący w strefach przemysłowych Gorlic. Wraz z rozwojem przedsiębiorstw i zmianami infrastruktury część miejskiego majątku może wymagać ponownego określenia swojej funkcji. Z punktu widzenia miasta istotne będzie zachowanie równowagi między wspieraniem przedsiębiorców a racjonalnym gospodarowaniem drogami i nieruchomościami pozostającymi w zasobie samorządu.
Ostrożnie z deklaracjami
Z sesji płynie umiarkowanie pozytywny sygnał dla gorlickiej gospodarki. Samorząd otrzymuje od części przedsiębiorców informacje o planowanym rozwoju produkcji, a potencjalne zwiększenie zatrudnienia mogłoby ograniczyć skutki zmian zachodzących w FAMUR-ze.
Trzeba jednak podkreślić, że część tych informacji ma obecnie charakter planów i deklaracji. Dopiero rozpoczęcie konkretnych inwestycji, uruchomienie nowych linii produkcyjnych oraz faktyczna rekrutacja pozwolą ocenić ich wpływ na rynek pracy. Dla osób wchodzących na rynek pracy w Gorlicach najważniejsza jest konkretna oferta zatrudnienia. To, czy Gorliczanie zostaną na rodzimym podwórku zależy od wielu czynników, ilość pracy, jej jakość i poziom zarobków.



Napisz komentarz
Komentarze