Do naszej redakcji trafił materiał od mieszkańca wschodniej części powiatu gorlickiego. Na ekranie telefonu widać kilka wiadomości przesłanych przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Pierwsza informowała o rosyjskim ataku powietrznym na terytorium Ukrainy. RCB przekazywało jednocześnie, że sytuacja jest monitorowana, a w polskiej przestrzeni powietrznej operuje lotnictwo wojskowe.
Następnie na telefon przyszła znacznie poważniejsza wiadomość: „UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów”.
Oficjalnie alert obejmował powiaty województw podkarpackiego i lubelskiego. Wśród wskazanych terenów znalazł się m.in. powiat jasielski, bezpośrednio sąsiadujący z powiatem gorlickim. Powiat gorlicki nie został wymieniony na liście obszarów objętych ostrzeżeniem.
Rosja atakuje Ukrainę
Powodem uruchomienia procedur bezpieczeństwa były kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że Rosja prowadziła uderzenia przy wykorzystaniu odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na zachodnie tereny Ukrainy. W związku z tym w polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęło działania lotnictwo wojskowe.
Czwartkowe działania były częścią szerszej fali rosyjskich uderzeń. Według Reutersa Rosja przeprowadziła również duży atak rakietowo-dronowy na Kijów i inne ukraińskie miasta. Wykorzystano różnego rodzaju pociski oraz blisko 160 dronów. Informowano o rannych i uszkodzeniach infrastruktury w kilku regionach Ukrainy.
Szczególne znaczenie dla Polski miała aktywność rosyjskich bezzałogowców na zachodzie Ukrainy, czyli w rejonach położonych najbliżej polskiej granicy.
Wojsko uruchomiło procedury
Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło siły i środki odpowiedzialne za ochronę polskiej przestrzeni powietrznej. W gotowości znajdowały się również naziemne systemy obrony powietrznej oraz systemy rozpoznania radiolokacyjnego.
Wojsko podkreślało, że prowadzone działania miały charakter prewencyjny i służyły zabezpieczeniu przestrzeni powietrznej, przede wszystkim w rejonach przylegających do obszarów zagrożonych rosyjskimi atakami.
W związku z operacją wojskową czasowo wstrzymano także operacje lotnicze na lotniskach w Rzeszowie i Lublinie.
Dlaczego alert dotarł tutaj?
Otrzymanie Alertu RCB przez mieszkańca powiatu gorlickiego nie musi oznaczać, że ostrzeżenie zostało oficjalnie skierowane do całego naszego powiatu.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wyjaśnia, że w przypadku wysyłania wiadomości znaczenie ma zasięg stacji bazowej telefonii komórkowej, czyli BTS. Operator rozsyła SMS-y do telefonów znajdujących się w zasięgu stacji zlokalizowanej na terenie wskazanym jako zagrożony. Najmniejszym obszarem, dla którego RCB może skierować alert, jest powiat.
Możliwe więc, że telefony znajdujące się we wschodniej części powiatu gorlickiego korzystały w danym momencie z infrastruktury znajdującej się na terenie objętego alertem powiatu jasielskiego. Bez danych operatora konkretnej sieci nie można jednak przesądzić, z którą stacją bazową połączony był telefon.
Zagrożenie zostało odwołane
O godz. 12.48 na telefon mieszkańca, który przekazał nam materiał, przyszła kolejna wiadomość.
„UWAGA! Odwołano zagrożenie atakiem z powietrza. Brak zagrożenia na terenie Polski” – brzmiał komunikat.
Oznacza to, że osoby, które wcześniej otrzymały ostrzeżenie nakazujące znalezienie bezpiecznego miejsca, dostały następnie informację o zakończeniu zagrożenia.
Sam fakt otrzymania Alertu RCB we wschodniej części powiatu gorlickiego nie oznacza, że celem rosyjskiego ataku były Gorlice lub teren naszego powiatu. Ostrzeżenia były związane z rosyjską aktywnością powietrzną na zachodzie Ukrainy i uruchomieniem po polskiej stronie procedur mających chronić przestrzeń powietrzną.



Napisz komentarz
Komentarze