Glinik Gorlice - Karpaty Krosno 4:0 (3:0)
Obie drużyny na co dzień rywalizują w swoich rozgrywkach ligowych, dlatego sobotnie spotkanie miało zdecydowanie luźniejszy charakter. Piłkarze nie musieli za wszelką cenę walczyć o każdy metr boiska, mogli oszczędzać siły i przede wszystkim cieszyć się grą.
Nie oznaczało to jednak braku emocji. Kibice zobaczyli cztery bramki, rzut karny, gola zdobytego piętą oraz kilka ciekawych akcji pod obiema bramkami.
Nie brakowało również sytuacji, które wywoływały uśmiech na trybunach. W pewnym momencie bramkarze potrafili przebiec niemal całe boisko, aby wesprzeć swoich kolegów w polu karnym przeciwnika. Chwilę później musieli w pośpiechu wracać między słupki, by nie dać się zaskoczyć kontrą.
Takich momentów było więcej i dobrze pokazywały charakter spotkania. Rywalizacja była obecna, ale tego dnia znacznie ważniejsza od ligowej kalkulacji była wspólna zabawa.
Mecz rozegrano w formule dwóch połówek po 30 minut. W każdej części na murawie można było zobaczyć innych zawodników, dzięki czemu w jubileuszowym spotkaniu mogła zaprezentować się większa grupa piłkarzy.
Druga połowa przyniosła dodatkową niespodziankę. Część zawodników Glinika założyła koszulki Karpat Krosno. Na boisku zrobiło się więc jeszcze bardziej symbolicznie, a podział na gospodarzy i gości momentami przestawał mieć większe znaczenie.
Do zabawy od początku włączyli się także kibice. Trybuny gorlickiego stadionu wypełniły biało-niebieskie barwy, wspólny doping i atmosfera znana z wieloletniej przyjaźni obu środowisk.
Nie zabrakło również efektownej oprawy. Nad trybunami pojawił się biało-niebieski dym, który dodatkowo podkreślił charakter tego popołudnia.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem przedstawiciele obu klubów wymienili się pamiątkowymi proporcami i paterami. Był to symboliczny gest podkreślający relacje łączące Gorlice i Krosno oraz pokazujący, że tego dnia znacznie więcej łączyło obie strony, niż dzieliło na boisku.
Mecz Przyjaźni był jednym z tych spotkań, po których końcowy rezultat szybko schodzi na dalszy plan. Cztery gole, efektowne zagrania i humorystyczne sytuacje były dodatkiem do wspólnego świętowania.
Na stadionie dominowały biało-niebieskie barwy, a kibice Glinika i Karpat wspólnie bawili się na trybunach. Kolejna okazja do uczczenia okrągłej rocznicy tej przyjaźni pojawi się za pięć lat. Sobotnie spotkanie pokazało jednak, że jej charakter najlepiej widać właśnie podczas takich wydarzeń.
Zapraszamy do obejrzenia meczu podczas retransmisji.




Napisz komentarz
Komentarze