Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama ERSTE - Jesteśmy blisko Ciebie - zapraszamy do naszej placówki - Placówka partnerska nr 1 w Gorlicach, ul. Legionów 12, tel. 18 353 77 03
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Legendy Gorlic i okolic - Żabuś, sługa Króla Magury

Podziel się
Oceń

        Nieubłaganie zbliżamy się do końca roku kalendarzowego. Także nasz cykl opowieści powoli dobiega końca. Dziś opowieść o Żabusiu - tajemniczym stworzeniu, które roztacza opiekę nad naszą lokalna przyrodą, a w szczególnej opiece ma stworzenia wodne i te mieszkające przy nurcie Sękówki.


Król Magury od lat dba o to, by w naszym regionie nie działa się żadna krzywda zwierzętom i roślinom. Wyszukuje też dobrych ludzi po to, by bogactwo naszej krainy chronili i mądrze wykorzystywali. Z pewnością pamiętacie niedawno przytaczaną tu opowieść o Władysławie Długoszu, który jako jeden z tych właśnie wybrańców Króla, miał pomnażać tu majątek mieszkańców.

Nie wszystkim jednak taką drogę wybierał Król Magury.

Na początku XX wieku żył pewien Rosjanin. Urodził się w Sasowie, nad rzeką Mokszą. Nazwisko jego ginie w mrokach historii. Tak jak wielu mężczyzn w jego epoce, już za młodu przyuczony został do noszenia broni, a najważniejszą wyprawą miała okazać się dla niego podróż do Polski w czasie I Wojny Światowej. Był pogodnego usposobienia, jednak tak jak wielu ludzi w tamtym czasie, szybko zhardział i ignorował zarówno uczucia swoje, jak i innych ludzi. Mówiono więc o nim, że jest szorstki, niemiły, a jego zachowanie często godne potępienia.

Po wybuchu wojny nie było już jednak czasu na podobne oceny. Wojska carskie i nasz bohater szybko postępowali naprzód. tak jak wszyscy, przekonani byli o słuszności swej walki. Przedarli się przez opór niemiecki, jednak w starciu z obrońcami regionu gorlickiego byli bezsilni.

Rosjanin o którym mówi opowieść, pewnego popołudnia 1915 roku stał w okopach, gdy niespodziewanie uderzył tam strzał z moździerza. Wybuch był tak potężny, że żołnierz tracąc przytomność w ogromnym bólu, został wyrzucony w powietrze i z ogromnym pluskiem wpadł do rzeki Sękówki.

Zamroczony jeszcze dźwiękiem wystrzału i z ogromnym bólem głowy obudził się po pewnym czasie w pięknej grocie. Jej ściany skrzyły się od wspaniałych kamieni, a w powietrzu unosił się delikatny zapach oleju skalnego. Grotę rozświetlały ogniki pojawiające się i niknące w czystym powietrzu podziemnej kryjówki. Żołnierz rosyjski nie miał jeszcze pojęcia o tym, że trafił właśnie do komnaty tronowej Króla Magury.

W czasie marszu na wroga niewiele miał czasu, by podziwiać piękno tej okolicy. Krajobraz wojenny zamyka ludziom oczy na takie sprawy. Rosjanin nie mógł jednak ukryć zachwytu nad miejscem, w którym właśnie się znajdował: było tu cicho, a zawierucha wojenna nigdy tu nie dotarła. Z zadumy nad pięknem jaskimi wyrwały żołnierza kroki Króla Magury, który pojawił obok naszego bohatera.

Żołnierz wystraszył się potężnego Króla o osobliwym wyglądzie. Nie chciał jednak tego okazywać.

- Czyż nie powinienem być już martwy? - zapytał, starając się, by jego głos się nie załamywał z obawy przed władcą Magury.

- To prawda, powinieneś. - odparł Król spokojnie - Jako Król tych ziem postanowiłem jednak dać Ci szansę na to, byś nie zginął na wieki w piekielnych ogniach, ale miał szansę na odpokutowanie swoich win w służbie Beskidów.

Butny Rosjanin przeląkł się bardzo. Wiedział, że jego życie nie było najlepsze, a przyuczenie do walki z czasem pozbawiło do wielu ludzkich odruchów. Choć chciał to naprawić, I Wojna Światowa nie pozwalała zejść z niewłaściwego drogi. Z nadzieją oczekiwał więc dalszych słów Króla Magury.

- Oto co się z Tobą stanie - tłumaczył dalej władca - Przez najbliższych 100 lat przyjmiesz postać Wodnika. Twoje dłonie i stopy połącza się błonami, a skóra nabierze takich właściwości, że będziesz mógł godzinami wpław przemierzać wody tutejszych rzek. Twoim zadaniem będzie ochrona jej zasobów przed bezmyślnymi ludźmi. Otrzymasz ode mnie władzę ich karania za krzywdy wyrządzane przyrodzie i innym ludziom. Będziesz miał też możliwość nagradzania tych, którzy mądrze będą dysponować ofiarowanymi im zasobami. Jeśli dobrze będziesz mi służył, za 100 lat dane ci będzie odejść na wieczny odpoczynek. Jeśli jednak zechcesz pozostać i dalej mi wiernie służyć - także będzie Ci to dane.

- Co jeśli nie przyjmę twych warunków Królu? - duma Rosjanina nie pozwoliła mu od razu przyjąć korzystnej oferty, choć w myślach już radośnie przemierzał wody Sękówki.

- Wówczas powrócisz do chwili, w której zamroczył cię ból po wybuchu. Utoniesz w wodach Sękówki, a duszę twoją pochłoną ognie piekielne. - chłodno odpowiedział władca.

Żołnierz nie zastanawiał się więc długo. Przyjął propozycję służenia ludziom i przyrodzie. Jednym skinieniem swej ogromnej dłoni, Król Magury przemienił żołnierza w Wodnika, zwanego przez niektórych Żabusiem. Od tamtej pory przemierza on wody naszych rzek i dogląda, by także przy brzegach nie działa się ludziom i zwierzętom żadna krzywda. Historię tę powtarzają zaś Ci, którzy przyznają, że sami go spotkali i dostali pochwałę za mądre gospodarowanie darami Króla Magury.
 

Monika Anna Kulka

inspiracja: W. Boczoń, Klechdy gorlickie, Gorlice 1990.

 

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: T Treść komentarza: Podłączą, potem rozłączą, potem podłączą, potem rozłączą i tak co 40-50 lat. W to jeszcze podłączenia i rozłączenia z województwami, a to krakowskim, a to rzeszowskim, a to podkarpackim, a to małopolskim. Możliwa też inna kombinacja, w zależności, jak Niemcy ustalą granicę z Rosją (Ukrainą). Data dodania komentarza: 25.09.2026, 10:22 Źródło komentarza: Gorlice. Park&Ride. Tak będzie wyglądać to miejsce przy ul. Bardiowskiej Autor komentarza: Tad. Treść komentarza: "Po ukończeniu szkoły średniej studiowała informatykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie kontynuowała edukację na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie uzyskała tytuł magistra, a później zdobyła doktorat na Uniwersytecie w Leicester." Coś tu ktoś pokręcił! Marta Kwiatkowska została magistrem na Uniwersytecie Jagiellońskim. Cyt. oficjalny życiorys: "Po obronie pracy magisterskiej w 1980 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęła pracę na uczelni jako adiunkt, na którym to stanowisku pozostawała do 1988. Równocześnie, w 1984 rozpoczęła doktorat na Uniwersytecie w Leicester, który obroniła w 1989 roku, po czym pozostała wykładowczynią uczelni do 1994 roku. W latach 1994 do 2007 była zatrudniona jako wykładowczyni Uniwersytetu w Birmingham, na którym w 2001 uzyskała tytuł profesora[1]. W 2007 roku została pierwszą kobietą profesor wydziału nauk komputerowych Uniwersytetu Oksfordzkiego, przyjmując pozycję fellow w Trinity College[2]. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 19:01 Źródło komentarza: KROMER AI MASTERS w Gorlicach. Wybitni absolwenci odwiedzili swoją szkołę [FOTO] Autor komentarza: . Treść komentarza: Zawsze tak jest. Ale gdy to radiowóz uderzył w zapakowany samochód to nagle winna była jednak nieodpowiednio odśnieżona jezdnia. Kilka lat temu zaraz po tym jak przejechał pług wyjechałem samochodem na drogę. Zjeżdżając z górki z prędkością 10km/h straciłem panowanie nad pojazdem - obrót kierownicą w którąkolwiek stronę skutkował tym że auto wciąż jechało na wprost a i hamulce nie działały bo na drodze była szklanka. U podnóża górki jest skrzyżowanie i całe szczęście że nic akurat nie jechało bo byłaby kraksa i jak znam KPP Gorlice to usłyszałbym że nie dostosowałem prędkości do warunków. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 18:02 Źródło komentarza: Poważne zdarzenie drogowe w Gorlicach. Bus zderzył się z osobówką. Jedna osoba zakleszczona [AKTUALIZACJA] Autor komentarza: wędrowiec Treść komentarza: Więcej ludzi w lasach, więcej dzikich zwierząt w miastach. Ostatnie piękne dzikie ostoje zwierząt zadeptane przez ludzi. Szkoda Radocyny... Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:52 Źródło komentarza: Zielony Most między Polską i Słowacją. Ważny projekt w lasach Beskidu Niskiego
Reklama