Klasyka dowcipu w wykonaniu kabaretu HRABI

  • 13.12.2017, 09:23 (aktualizacja 13.12.2017, 13:47)
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Klasyka dowcipu w wykonaniu kabaretu HRABI
Jak grupa gorliczan spędziła wtorkowy wieczór między godziną 20:00 a 22:00? Nie oglądali oni ulubionego serialu, nie rozważali exposé nowego premiera. Nawet nie zastanawiali się nad świątecznym menu. Nic z tych rzeczy.


Przyszli, albo przyjechali, zasiedli w bardzo wygodnych, nowiutkich fotelach Gorlickiego Centrum Kultury i przypomnieli sobie, co to znaczy autentycznie się śmiać.
Dostawcami tych pozytywnych emocji byli: Joanna Kołaczkowska, Dariusz Kamys , Łukasz Pietsch oraz Tomasz Majer, znani jako zielonogórski kabaret HRABI. Od 2002 roku goszczą na najlepszych scenach kabaretowych i stanowią dla niektórych niedościgniony wzór inteligentnej, bezpardonowej interpretacji ludzkich zachowań.

Tym razem przedstawili program "Tak, że o", którego tematem przewodnim była klasyka dowcipu i kabaretu. Oczywiście nie mogło zabraknąć dowcipów o babie przychodzącej do lekarza, o policjantach, zakonnicach... ale wszystko to z domieszka tego, co jest wizytówką kabaretu HRABI.




Publiczność GCK nie miała złudzeń, co będzie ją czekało przez najbliższe 120 minut. Kawalkada zręcznych zdań, gromy bezbłędnych min i spojrzeń, czy też kipiące ekspresją meksykańskie motywy muzyczne, to tylko garść przykładów niezbędnych do wyrażenia zasłużonego zachwytu nad nimi.
12 grudnia 2017 roku zapamiętamy z eksplozji śmiechu wywołanego satyrycznym spojrzeniem na nas samych, na kobiety i na mężczyzn. Joanna Kołaczkowska po mistrzowsku dystansuje się od wyglądu, ekskluzywny pianista (Łukasz Pietsch) wyznacza płynne przejścia do kolejnych skeczy. Panowie Kamys i Majer to geniusze metamorfozy nastroju.
Park Biechońskiego, Góra Parkowa, misie i kobieta w panterce biegająca alejami naszego (!) Parku Miejskiego, to wszystko na długo zapadnie w pamięci gorlickiej publiczności.

Tak samo, jak pani Joasia grająca na perkusji i brawurowo pokonująca stopień gorlickiej sceny, który przyczynił się do komizmu, którego z pewnością nie mogła zobaczyć publiczność w żadnym innym miejscu.
Trzy bisy stanowiły dodatkowe minuty świetnej zabawy i dowód na to, że kabaret ten słusznie opisywany jest jako jeden z najlepszych w Polsce, choć niekoniecznie tak medialny i popularny jak inne. Spotkanie zakończyło się grubo po godzinie 22.


Gorlice wypadły bardzo dobrze w pojedynku inteligentny kabaret - współpracująca z nim publiczność.

W Gorlickim Centrum Kultury kabaret Hrabi ostatni raz pokazał program "Tak,że o...". Można jednak spodziewać się tego, że powrócą do naszego miasta z nowym programem.



materiał nadesłany

Monika Kulka-Smołkowicz

Zdjęcia (88)

Podpięte galerie zdjęć:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe