Słońce w Beskidzie Niskim jest mocniejsze, niż się wydaje
Pierwszy błąd w przygotowaniach do wycieczki polega na złej ocenie zagrożeń, które możemy zastać po drodze. Wielu mieszkańców powiatu gorlickiego traktuje wycieczkę w Beskid Niski jako spacer, nieporównywalny z Tatrami czy Bieszczadami. Statystyki wysokościowe oczywiście to potwierdzają, Lackowa to zaledwie 997 metrów, a większość popularnych szczytów oscyluje w okolicach 700–900 m. Ale promieniowanie UV w górach sięga wysokich wartości, niezależnie czy człowiek jest na Krzywicku, czy na Rysach.
Na otwartych panoramach Magury Wątkowskiej, na trawiastych grzbietach wokół Wysokiego czy na słonecznych przełęczach Beskidu Niskiego, ekspozycja na słońce jest często większa niż na tatrzańskich szlakach o tej samej godzinie. Na każde 1000 m wysokości natężenie UV rośnie o ok. 10–12%, a brak gęstego drzewostanu na wyższych partiach (charakterystycznego dla Magurskiego Parku Narodowego z jego rozległymi bukowinami przeplatanymi otwartymi polanami) oznacza długie godziny bez naturalnego cienia. W praktyce sześciogodzinna wędrówka czerwcowym popołudniem z Krempnej na Wysokie i z powrotem daje skórze twarzy ekspozycję porównywalną z dniem na plaży nad Bałtykiem, tyle że bez dającego cień parawanu, i łagodzącego upał wiatru.
Stąd dwa konkretne wnioski praktyczne. Krem z filtrem nie jest przeznaczony wyłącznie na wakacje nad morzem, powinien znaleźć się w każdym plecaku na letnią wycieczkę. Z kolei antyperspirant, który gwarantuje ochronę na co najmniej 24h, to absolutne minimum, by zapewnić sobie komfort podczas wędrówki.
Abyście następną wycieczkę skończyli z dobrym humorem i mniejszym zmęczeniem, sieć Super-Pharm, łącząca aptekę, drogerię i perfumerię pod jednym dachem, przygotowała w dzisiejszym artykule listę najważniejszych elementów ekwipunku na letnie wycieczki górskie.
Cały dzień bez potu i podrażnień
Kiedy idzie się po Beskidzie Niskim od dziewiątej rano do osiemnastej wieczorem, w temperaturze 28 stopni w cieniu i po odsłoniętych grzbietach bez wiatru, ochrona przed potem to ważna kwestia dla komfortu wycieczki. Antyperspirant deklarujący 24-godzinne działanie, nałożony rano przed wyjazdem, do drugiej godziny podejścia traci znaczną część skuteczności pod wpływem intensywnego pocenia.
Między dezodorantami i antyperspirantami jest istotna różnica, która w warunkach górskiego podejścia i upału, będzie miało znaczący wpływ na nasz komfort. Dezodoranty maskują zapach i pielęgnują skórę pach. To dobre wybory na krótsze wycieczki (ścieżka Folusz, krótka pętla wokół wodospadu, łatwy spacer wokół Krempnej), ale na całodniową trasę bywają niewystarczające.
Antyperspiranty redukują samo wydzielanie potu, dzięki czemu będą właściwym wyborem na bardziej wymagającą wycieczkę. Do wyboru na rynku są formuły deklarujące skuteczność 48 lub 72 godziny, sztyfty bezbarwne (nie zostawiające śladów na ciemnych koszulkach termoaktywnych), wersje dla skóry wrażliwej (dopuszczone do stosowania nawet po depilacji, co ma znaczenie zwłaszcza dla wycieczek w krótkich rękawach). Dla mężczyzn i kobiet o wyjątkowo intensywnym poceniu istnieją też antyperspiranty receptowe na bazie chlorku glinu, dostępne bez recepty w wybranych aptekach, zalecane raczej do stosowania wieczornego, na czystą i suchą skórę, z pełną skutecznością widoczną dopiero po 5–7 dniach regularnego stosowania.
Dla najlepszego efektu antyperspirant nakłada się wieczorem przed dniem wycieczki, na suchą skórę po prysznicu. Rano przed wyjazdem dodaje się tylko delikatny dezodorant odświeżający, jeśli ulubiony zapach jest dla kogoś ważny.
Ochrona przeciwsłoneczna
Wśród kosmetyków z SPF, już od dawna możemy znaleźć formuły lżejsze i wygodniejsze niż klasyczny biały i tłusty krem. Na całodniową wycieczkę w Beskid Niski najlepiej sprawdzają się lekkie, codzienne kremy nawilżające z SPF 30 lub 50, z dobrą ochroną przed UVA (oznaczoną symbolem „UVA" w kółku albo skalą PA). Dla cery mieszanej i tłustej dostępne są fluidy matujące z filtrem, które nie rozpłyną się od potu w drugiej godzinie podejścia. Dla skóry wrażliwej i alergicznej, warto polecić preparaty z filtrami mineralnymi (na bazie tlenku cynku i dwutlenku tytanu), polecane także osobom z wieloma znamionami barwnikowymi i tym, którzy w przeszłości mieli czerniaka lub łagodne zmiany skórne w rodzinie. Dla cery dojrzałej, suchej i odwodnionej, istnieją też kremy z filtrem i dodatkowymi aktywami (witamina C, niacynamid, peptydy), działające jednocześnie ochronnie i pielęgnacyjnie.
Przeczytaj również: Najlepsze kremy z filtrem SPF do twarzy – skuteczna ochrona i pielęgnacja na co dzień.
Niezależnie czy idzie się na ścieżkę przyrodniczą Folusz z Wodospadem Magurskim i Diablim Kamieniem, czy na całodniową trasę na Lackową albo Wysokie, krem nakłada się jeszcze przed wyjściem z domu. Najlepiej na pół godziny przed wyjazdem, w odpowiedniej ilości (ok. 1,1 g na samą twarz, czyli kilkukrotnie więcej, niż większość osób stosuje). Reaplikuje się go co 2–3 godziny ekspozycji, najlepiej w trakcie postoju na bacówce lub schronisku. Aplikuje się go także po wycieraniu twarzy chustką lub ręcznikiem, pot i tarcie przyspieszają ścieranie filtra ze skóry, nawet do godziny.
Lista niezbędnego ekwipunku na letnie wyprawy w góry
Praktycznych drobiazgów, które realnie ratują beskidzki dzień, jest oczywiście więcej. Zanim wsiądzie się do samochodu z parkingu w Krempnej, Bartnem albo przy ścieżce Folusz, warto przejrzeć plecak pod kątem kilku rzeczy, które razem ważą mniej niż butelka wody.
Czapka z daszkiem lub kapelusz z szerokim rondem: chroni twarz i kark; dla osób z rzadszymi włosami zasadnicza ochrona przed UV w obszarach, do których krem ma trudny dostęp.
Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV: często traktowane jako akcesorium estetyczne, w rzeczywistości chronią siatkówkę przed kumulatywnym fotostarzeniem.
Butelka wody: minimum 1,5 litra na osobę na dzień, na całodniową trasę 2–2,5 litra; w upalne dni z elektrolitami w saszetce.
Plastry hydrokoloidowe na pęcherze, zwłaszcza jeśli planujemy przetestować nowe buty trekkingowe.
Mała tubka kremu z filtrem do reaplikacji: minimum 30 ml, do bocznej kieszeni plecaka.
Po pierwszym sezonie, w którym spakujesz swój plecak zgodnie z tą instrukcją, zobaczysz różnicę w jakości wycieczki. Wrócisz mniej zmęczony, bez otarć, oparzeń i gotowy na kolejne wyprawy. Choć pewnie najpierw lepiej odespać poprzednią. Do zobaczenia na szlaku!
Artykuł sponsorowany






Napisz komentarz
Komentarze