Wielka woda przyszła po 3 nad ranem. Tak było dokładnie 10 lat temu w Gorlicach.

  • 04.06.2020, 05:00
  • Tomasz Stasiowski

Podziel się:

Oceń:

Powódź w Gorlicach, 4.06.2010
loadingŁaduję odtwarzacz...
To miał być zwykły czerwcowy poranek, jednak zapadł on na zawsze w pamięci gorliczan, naocznych świadków tego wydarzenia.

 

Mija właśnie dokładnie 10 lat od pamiętnego, czerwcowego poranka, gdy do Gorlic dotarła fala kulminacyjna, po bardzo obfitych i gwałtownych opadach deszczu.

Wezbrane wody wszystkich rzek regionu spowodowały wiele zniszczeń infrastruktury, zostało zerwanych wiele mostów i dróg, uaktywniły się osuwiska, zostały zalane domy i posesje.

Mówiło się wtedy, że takiego kataklizmu Gorlice w ostatnich dziesięcioleciach jeszcze nie widziały.

Relacje naocznych świadków, obserwatorów „wielkiej wody” nawet dziś wzbudzają emocje. Oto jedna z nich:

Dokładnie pamiętam tamtą noc i ranek. Mieszkam na Zawodziu w pierwszym bloku nad rzeką Ropą. Potężny deszcz trwający od popołudnia przez całą noc nie pozwalał mi zasnąć, co chwilę wstawałem do okna i patrzyłem w dal oczywiście zwracając uwagę na powiększający się stan rzeki.

Około 4 nad ranem, gdy do wystąpienia Ropy z wałów brakowało kilkudziesięciu centymetrów pojawił się na ulicy Nadrzecznej patrol straży. Obudziłem ojca żeby ewakuować samochód z garażu. Na początku nie chciał mi wierzyć ale jak spojrzał na rzekę to szybko pobiegł po auto. 20 minut później Ropa przelała się przez wały przeciwpowodziowe w okolicach galerii EP. Jeden z sąsiadów miał strażacką syrenę i zaczął nią wyć alarmując całe osiedle. Tylko w ten sposób udało nam się uratować większą część ruchomego mienia - służby nas nie ostrzegły przed żadnym niebezpieczeństwem, nie było komunikatów, worków z piaskiem, jakiejkolwiek pomocy.

Chyba mieliśmy z kilkoma innymi mieszkańcami dziwne przeczucie, że po wielu latach rzeka może ponownie zalać Zawodzie. Około 5 rano nie było widać w dolinie niczego prócz wody i mostu, który był odcięty jak wyspa. Po kilku godzinach woda ustąpiła ale popołudniu przyszła druga fala powodziowa, tym razem ostrzegał nas o niej Urząd Miasta. Tymczasem worki z piaskiem dotarły na Zawodzie już po całkowitym ustąpieniu wody. Wyłożyliśmy je przy wejściach do klatek schodowych ale nie zdały się na nic. Przeszkadzały jedynie strażakom w wypompowywaniu wody z piwnic. Tak to wyglądało z tej zalanej strony miasta. Następnego dnia zaczęliśmy porządki a sterta śmieci leżała na środku osiedla prawie dwa tygodnie - pisał komentujący o nicku Leśniczy Forestman


Oto relacje świadków tego wydarzenia, filmy amatorskie, będące dokumentem tamtych chwil. Zebraliśmy je wszystkie w jednym miejscu.

Jeśli ktoś posiada jeszcze inne ujęcia prosimy o kontakt. Opublikujemy je w galerii naszego portalu.

autor: Kedlawol

 

autor: xenawojowniczka1

autor: Redrusek1996


autor: bmw3202213


autor: mozambikpl


autor: k1tygrys


autor: sspiderr94


autor: DavidBoss87


autor: Kedlawol


autor: Monisia777777777


autor: klimek831


autor: jafarek


autor: JAGWEVR


autor: nw89333

Tomasz Stasiowski

Komentarze (14)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Sklepowa
Sklepowa 05.06.2020, 08:12
Panie Stasiu, jak by nam Bachus zalało, to gdzie byś piwko kupował?!
Sąsiadka
Sąsiadka 05.06.2020, 08:08
Panie Stasiu to że wypiłeś jak zwykle, to nie znaczy że masz przeklinać publicznie.
Rozsądny
Rozsądny 04.06.2020, 13:47
Teraz należało by zadać pytanie:
Co przez 10 lat zostało zrobione, wybudowane, naprawione, ulepszone by taka sytuacja nie powodowała już tak dużego nieszczęścia????
Powinien być wywiad, ze starostą, z wójtami gmin, burmistrzem miasta,
Przecież powodzie w tym kraju są nawet dość regularne co około 10, 15 lat, więc ...
robson
robson 04.06.2020, 10:17
to Maciek płynie tym kajakiem?
Alex
Alex 04.06.2020, 10:53
Tak. Po pół litra Wyborowej i fajki
Grybów
Grybów 04.06.2020, 09:58
W tamtym czasie nikt nie zareagował, bo alarmy były włączane rutynowo co tydzień. Tak samo jak dziś ludzie nie traktują poważnie Karetek Pogotowia, bo wyjazdy mają pare razy w ciągu dnia, a tego nie ma nawet w Nowym Sączu, który jest trzy razy większy.
hmm
hmm 04.06.2020, 08:58
i do tej pory nie podniesiono wałów ,nic nie uczyniono w sprawie zabezpieczen przed następną powodzią a one trafiają raz na 10 lat ,czyli w tym roku powinna byc
Mecia
Mecia 04.06.2020, 21:39
Jak to nie podniesiono? Od strony Zawodzia podniesiono i zrobiono ścieżkę rowerową. I cały "wic" polega na tym że od strony Zawodzia wał jest wyższy a jak przyjdzie wielką woda to zaleje Blich i działki.
Kirk
Kirk 04.06.2020, 07:53
Odnośnie komentarza Pana z bloku na Zawodziu i braku pomocy to proszę sobie przypomnieć kto szefował zarządzaniem kryzysowym w powiecie w tamtym czasie ?🤔
Bogdan
Bogdan 04.06.2020, 07:45
Dlaczego na wale przeciwpowodziow 100 m od kladki ktos zrobil schody betonowe przeciez to chore i narusza konstrukcje walu w ktora nie mozna ingerowac moze redakcja sie tym zajmie chodzi przeciez o bezpieczenstwo nikt nie chce powtorki z przed dekady a co bedzie jak kazdy bedzie chcial miec schody to powazna sprawa pzdr redakcje
oko
oko 05.06.2020, 08:10
Bogdan i Tatuś Stanisław, to zawsze mają jakieś nowe problemy.
Aferzysta
Aferzysta 04.06.2020, 07:21
Dziś jak by mnie woda zalała, to bym składał do Miasta o niesamowite odszkodowania o utratę zdrowia i dorobku, bo skoro Miasto nie umie zadbać, to niech płaci i oczywiście prawnicy z Krakowa by pomogli w tym.
~~~~ja
~~~~ja 04.06.2020, 08:44
O odszkodowanie to mógłbyś złożyć wniosek u swojego ubezpieczyciela jeżeli takiego masz. Miasto mógłbyś pozwać sądownie ale wątpię czy byś coś wskórał raczej tylko stracił czas i kasę.
Mopsik
Mopsik 04.06.2020, 07:13
Pamietam ten dzień, idąc mostem nad taka masą wody, wrażenie było piorunujące

Pozostałe