Janusz, który kupił kozę. Niezwykły zakup gorliczanina o wielkim sercu

  • 16.06.2021, 12:49
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Janusz, który kupił kozę. Niezwykły zakup gorliczanina o wielkim sercu Fot. facebook / Help Furaha
Koza potrafi dać wiele szczęścia, szczególnie tam, gdzie jest żywicielką rodziny i najważniejszym ze zwierząt hodowlanych. Jak więc to się stało, że to właśnie koza stała się symbolem dobroczynności o zasięgu międzynarodowym i co w tym wszystkim robił pewien gorliczanin?

 

Kiedy nasz redakcyjny sąsiad, Janusz Zimowski oznajmił nam, że kupił kozę, szczerze mówiąc.. nie uwierzyliśmy. No bo po co mu koza? I gdzie ją będzie trzymał?!

Jak się jednak okazało, zakup ten jest sprawą rangi międzynarodowej: dosłownie!


Janusz i jego kózka

Wielkie i piękne dzieło fundacji Help Furaha składa się z małych cegiełek. Jedną z nich stało się proste odkrycie: rodziny w Kenii borykają się z problemem dostępu do żywności. Ich głównym zajęciem jest hodowla zwierząt. Kozy są szczególnie cenione: są odporne, wszystkożerne i dają cenne mleko. Niestety, zakup kozy przekracza często możliwości finansowe kenijskich rodzin.

Ale od czego są ludzie o wielkim sercu i otwartym umyśle?

Jak opowiada nam Janusz Zimowski: gorliczanin, a prywatnie nasz serdeczny, redakcyjny sąsiad:

Akcja zakupu kóz bardzo szybko się rozkręciła: poszczególni darczyńcy mieli za zadanie wpłacić 100 dolarów ( po przeliczeniu, około 370 zł) na wskazane konto. Za te pieniądze Fundacja dokonała już na miejscu, w Kenii, zakupu kozy, która została następnie pokazana w mediach społecznościowych.

W akcję włączyły się zarówno organizacje, stowarzyszenia jak i osoby prywatne, takie jak ja. Bardzo fajne jest to, że to nie jest abstrakcyjna puszka na dobroczynność, ale akcja, którą Fundacja relacjonuje w mediach społecznościowych. Wiem więc dokładnie jak ta „moja koza” wygląda i widzę, do kogo trafiła. Dla nas to jest niepojęte, a dla tych ludzi, tam na miejscu to właśnie to, czego potrzebują najbardziej.

 

Akcja ma jeszcze jedną, ciekawą stronę. Otóż każda koza, która została zakupiona z pieniędzy darczyńców otrzymuje imię związane z jej sponsorem. Darczyńca go nie wybiera, jest ono nadawane kozie przez Fundację.  Tak też stało się w przypadku zakupu gorliczanina, który – jak się okazało po publikacji filmiku przez Fundację – zakupił dla kenijskiej rodziny kozę, która otrzymała szlachetne imię... Janusia.

Koza Janusia rozsławia więc na kenijskiej ziemi wiadomość o dobrym sercu pewnego mężczyzny z Gorlic.

To historia, która z pewnością wzbudzi uśmiech u wielu z nas, ale nie można odmówić jej znaczenia i tego, że pozornie zabawny zakup realnie zmienia sytuację życiową kogoś, kto nie miał tyle szczęścia co my.

 

Często zapominamy o tym, jak wielkie mamy szczęście

Zakup kozy: brzmi jak abstrakcyjna, a nawet śmieszna inwestycja. Wszystko zależy jednak od kontekstu: punkt widzenia zależy wszak od tylu rzeczy, które bierzemy za pewnik. Zakup kozy dla rodziny z Kenii to akcja, którą zainicjowała >>>Fundacja Help Furaha. To przedsięwzięcie, na którego czele stoi Polak, Marek Krakus, na co dzień mieszkający w Kenii. Tam też inicjuje i koordynuje działania, którym sprzyja wielu Polaków, zarówno osób indywidualnych jak i stowarzyszeń. Jak czytamy na stronie organizacji:

Fundacja Help Furaha to organizacja wspomagająca dzieło Furaha Day Centre w Kenii, która prowadzi Centrum Opieki Dziennej na dziećmi z mózgowym porażeniem dziecięcym, autyzmem i Zespołem Downa.

Furaha Centre oferuje wykwalifikowaną opiekę dzienną, zabawę, posiłki, terapię integracji sensorycznej oraz terapię zajęciową. Furaha Day Centre działa przy pomocy datków, które wspomagają realizację programów opieki dziennej.

Dzieci w Kenii często są zaniedbywane z powodu tego, jakie się urodziły. Skutkuje to tym, iż dzieci są w złym stanie zdrowia, są niedożywione, a często również niestety molestowane seksualnie. Dyskryminacja i piętno wyrządzają tym dzieciom ogromną psychiczną i emocjonalną krzywdę.

 

Opieka specjalistyczna i zagwarantowanie jej w Kenii to ogromne wyzwanie. Jeśli zapomnimy o tym, jak komfortowymi warunkami życia cieszymy się na co dzień być może łatwiej będzie nam zrozumieć akcję Koza dla Rodzin z Kenii. Taki zakup jest gestem wielkiej solidarności i sposobem okazania realnego wsparcia osobom potrzebującym.

 

 

 

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ciekawy
Ciekawy 18.06.2021, 10:12
Może warto po tym artykule poczytać coś o akcji???? Fundacja HELP FURAHA kupując kozy za pieniądze daroczyńców kupuje kozy które są wędką . Każda rodzina która dostała kozę po pierwszych narodzinach koźlątka płci żeńskiej daje tą kózkę kolejnej rodzinie. No ja o akcji poczytałem uźródła
dre
dre 17.06.2021, 10:19
z całym szacunkiem ale jakbym miał 10 dzieci to też by były niedożywione
Zostaję tu
Zostaję tu 16.06.2021, 21:54
Dlatego właśnie staram się nie narzekać, i krew mnie zalewa jak słyszę " bo ten PiS, bo pogoda, bo kościół, bo sąsiad ma za dużo" Cieszę się z tego gdzie żyje i co mam! 🇵🇱❤️
Polak
Polak 17.06.2021, 13:17
A z czego tu się cieszyć? Jak coś zarobisz, kupisz żeby się tym cieszyć, to przyjdzie zaraz jakaś przybłęda: daj, podziel się, ma być sprawiedliwość społeczna, dyskryminujesz mnie itp. itd. Nie ważne co masz, nie nacieszysz się tym, bo zaraz ktoś wyciągnie po to łapę.
Ponarzekaj jeszcze
Ponarzekaj jeszcze 17.06.2021, 21:00
Typowy ***
Stanisław Geuy
Stanisław Geuy 16.06.2021, 14:39
Bo najważniejsze aby potrzebującym jest dać wędkę nie rybę. A jakby tak zamiast 500 plusa dać po kozie ubogim. Mieli by jeść i nie szłoby na fajki i wódę. I zajęcie by mieli zamiast po osiedlach menelić. bo kozę należałoby wypasać na łąkach i trawnikach.
adam1
adam1 16.06.2021, 21:10
Masz rację ale lewactwo i tak tego nie rozumie
MrRed
MrRed 16.06.2021, 14:03
Jakie to jest dobre! Brawo Panie Januszu!
PL
PL 16.06.2021, 12:56
Brawo ! Duże SERCE ! Nawet nie wiecie ,że to zwierzątko to całe ich szczęście i życie. Doceńmy wszyscy to co mamy.

Pozostałe