Dla wielu osób był kimś znacznie więcej niż nauczycielem matematyki czy dyrektorem szkoły. Wspominany jest jako człowiek, który potrafił zatrzymać się przy drugim człowieku, wysłuchać, doradzić i pomóc wtedy, gdy było to najbardziej potrzebne. W szkolnych korytarzach znał niemal każdego ucznia z imienia i nazwiska. Wielu absolwentów do dziś pamięta rozmowy z dyrektorem Doboszem, który mimo codziennych obowiązków zawsze znajdował czas dla młodzieży.
Człowiek z sercem
Osoby, które przez lata pracowały z Janem Doboszem, podkreślają, że był człowiekiem niezwykle ciepłym i koleżeńskim. Nigdy nie budował dystansu stanowiskiem czy funkcją. Potrafił rozmawiać z każdym — z uczniem, nauczycielem, pracownikiem administracji czy emerytowanym pracownikiem szkoły — z takim samym szacunkiem i uwagą.
Współpracownicy wspominają, że nawet w trudnych chwilach zachowywał spokój i opanowanie. Był dyrektorem wymagającym, ale sprawiedliwym. Potrafił motywować i wierzyć w ludzi wtedy, gdy sami tracili wiarę we własne możliwości. Wielu nauczycieli podkreśla dziś, że właśnie dzięki niemu rozwijali swoje zawodowe pasje i czuli, że ich praca ma sens.
Lata dla „Budowlanki”
Całe zawodowe życie Jana Dobosza związane było z Zespołem Szkół Zawodowych w Gorlicach. Pracę rozpoczął 1 września 1968 roku jako nauczyciel matematyki. Z czasem został wychowawcą internatu, później wicedyrektorem, a w latach 1983–1991 pełnił funkcję dyrektora naczelnego szkoły.
To właśnie w tym okresie „Budowlanka” dynamicznie się rozwijała. Dzięki jego zaangażowaniu szkoła zyskała sztandar oraz imię gen. Kazimierza Pułaskiego. Powstał budynek internatu i warsztatów budowlanych, wybudowano nowoczesną salę gimnastyczną, a w 1990 roku uruchomiono pierwszą pracownię komputerową. Dziś wiele osób podkreśla, że Jan Dobosz wyprzedzał swoje czasy, dostrzegając potrzeby szkoły i młodzieży dużo wcześniej niż inni.
Nauczyciel wielu pokoleń
Był nauczycielem, którego uczniowie pamiętali przez lata po ukończeniu szkoły. Choć matematyka dla wielu była trudnym przedmiotem, Jan Dobosz potrafił uczyć jej z cierpliwością i spokojem. Uczniowie wspominają, że był wymagający, ale jednocześnie dawał poczucie sprawiedliwości i wsparcia.
Nie ograniczał się wyłącznie do pracy w szkole. Od 2002 roku pełnił funkcję doradcy metodycznego nauczycieli matematyki szkół ponadgimnazjalnych w Powiatowym Centrum Edukacji w Gorlicach. Był także przewodniczącym nowosądeckiego zespołu oceniającego egzamin maturalny Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie.
Za swoją działalność został uhonorowany licznymi odznaczeniami i nagrodami, między innymi Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Złotym Krzyżem Zasługi oraz nagrodami ministra edukacji i kuratora oświaty.
Pozostaje pamięć o człowieku, który całe swoje życie poświęcił pracy z młodzieżą i budowaniu szkoły, z którą utożsamiał się przez dziesięciolecia.
Wspomnienie
Szanowny Panie Janie, jakiś czas temu spotkaliśmy się na ul. Ariańskiej w Gorlicach. Wspominaliśmy czasy, gdy jeszcze żył mój Tato, czasy gdy pracowaliście obaj w szkole. Był Pan uśmiechnięty i tak w dobrej kondycji. Okazało się, że było to nasze ostatnie spotkanie....
Tomasz Stasiowski








Napisz komentarz
Komentarze