„Samogon... gon... gon, samogon”. Gorliczanie na to nie zasługują? Echo 4 Stron Karpat

  • 08.09.2021, 10:48
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

„Samogon... gon... gon, samogon”. Gorliczanie na to nie zasługują? Echo… Fot. haloGorlice
Byliśmy, widzieliśmy, posłuchaliśmy, bawiliśmy się znakomicie. Do dziś w uszach brzmią nam melodie i teksty, które wyśpiewano na gorlickim rynku w miniony weekend. Z komentarzach pod naszą foto-relacją pojawiły się jednak gorzkie słowa: Gorliczanie na to nie zasługują.

 

Dzieje się, czy się nie dzieje?

To kwestia, z którą mierzymy się regularnie. Chociaż staramy się zachęcać Was do aktywnego uczestniczenia w wydarzeniach na gorlickim rynku kulturalnym, w świadomości wielu mieszkańców regionu miasto (i okoliczne miejscowości) pozostają miejscem, gdzie „nic się nie dzieje”.

Tymczasem od kilku tygodni dosłownie nie nadążamy z relacjonowaniem kolejnych wydarzeń, spotkań, koncertów i imprez dedykowanych mieszkańcom. W ogromnej większości są to imprezy niebiletowane. No i cóż z tego..?

 

Nawet mieszkając w Warszawie czy Krakowie można stwierdzić: tu nic się nie dzieje!

Brzmi śmiesznie? Owszem, ale jeśli weźmiemy pod uwagę postawę prezentowaną zarówno przez niektórych mieszkańców metropolii i mieszkańców naszego regionu, taka opinia może być prawdziwa. Nic się nie dzieje, jeśli nie chcemy tego dostrzec. Nie wychodzimy, więc nic się nie zmienia. Na zaproszenia odpowiadamy zaś krótko i zdawkowo:

Koncerty? to mnie nie interesuje.

Aktywność artystyczna? To dla dzieci i staruszków

Wystawa lub spotkanie z ciekawą osobą? No i o czym ja mam z nią rozmawiać!

 

Wymówek jest wiele, a mianownik wspólny: marazm

Dopóki nie wyjdziemy na imprezę, nie przekonamy się, że określona rozrywka naprawdę nam nie odpowiada. Festiwal „4 Strony Karpat” był tego doskonałym przykładem. Muzyka folkowa ma swój szczególny charakter. Nie wszystkim muszą się podobać ludyczne odniesienia i melodie. Całość, przygotowana na gorlickim rynku miała jednak szlif, którego nie powstydziłyby się wielkie i rozpoznawalne folkowe spotkania.

Było z klasą, o poziom wyżej, niż muzyka pop, która sączy się nam do uszu z najpopularniejszych stacji radiowych. Nie było prostych i oczywistych tekstów, ale liczne odniesienia do kultury, historii i literatury. Czasem zaskakujące porównania, innym razem muzyka z ogniem, który poderwałby do tańca (gdyby tylko temperatura była kilka stopni wyższa impreza byłaby zdecydowanie tańczona!).

W atmosferze chilloutu, na leżakach, muzyki i sztuki wizualnej doświadczali nieliczni. Rytm kolejnych piosenek wybijali stopami tak samo. Na ich twarzach rysowało się zadowolenie. Byli tu dlatego, że chcieli. Być może niektórzy po raz pierwszy: zaskoczeni tym, że jest tak przyjemnie. Inni, stali bywalcy podobnych imprez, także z uśmiechem oglądali kolejnych występujących i ludzi, którzy zdecydowali się uczestniczyć w tej zabawie.

Nie, nie było to grono wyłącznie młodych mieszkańców regionu. Owszem, ich również nie brakowało, pojawiały się rodziny z małymi dziećmi. Najmłodsi dawali upust emocjom w tańcu i rysując (wydzielona dla dzieciaków płyta rynku do dziś  nosi ślady artystycznej ekspresji najmłodszych: rysowali kolorowymi kredami z wielką przyjemnością w sąsiedztwie wieloryba i eko-ośmiornicy). Niemało było jednak również osób, którym czas przyprószył głowy siwizną. Trudno jednak mówić o tym, by koncertów słuchały tłumy.

W sobotę i w niedzielę pojawiło się wiele tych samych twarzy.

 

I cóż, że powiemy, że było wspaniale, że polecamy i zachęcamy do aktywnego uczestniczenia w kulturze?

Z ciekawości, po zakończonych koncertach odsłuchaliśmy ponownie kilku kawałków. Zamieszczone w sieci utwory wydały się jednak blade, mdłe, zupełnie nie oddające tej energii, którą dzielili się artyści ze sceny. Na gorlickim rynku było klimatycznie i z sercem. Odsłuchanie tych samych utworów np. na YouTube powie nam o imprezie tyle, co oglądanie barwnego korowodu przez zamgloną, brudną szybę.

Koncertów nie da się „nadrobić”. Muzyka grana na żywo przykuwa uwagę dlatego, że jest ulotna. Ulotne są też emocje: w zdecydowanej większości pozytywne, których doświadczyli ci, którzy zdecydowali się wziąć udział w Festiwalu.

Cieszymy się, że mogliśmy być tam razem z Wami.

Mamy nadzieję, że w przyszłości spotkamy się znowu, ale wtedy dołączy do nas choć jedna z tych osób, które dziś tkwią w przekonaniu, że nic się nie dzieje.

 

Warto. Nawet, jeśli ma to trafić do nielicznych

Chcielibyśmy w tym miejscu z całą stanowczością stwierdzić, że Gorliczanie na to zasługują. Organizacja takich imprez pochłania niemałe koszta i ogromne siły. Nawet jeśli ma to być spotkanie dla nielicznych: warto.

Nie tylko pop-kulturą żyje człowiek, a Ci, którzy doceniają imprezy, takie jak miniony Festiwal być może zasługują na wyróżnienie i komplement od miejskich włodarzy.

To właśnie oni zanucą melodię duetu Kirszenbaum wiedząc, że dostępna w sieci wersja jest tylko cieniem, tej scenicznej.

 

 

Zapraszamy do obejrzenia barwnej fotorelacji z Festiwalu 4 Strony Karpat.

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (18)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Fan4stron
Fan4stron 13.09.2021, 12:51
Czy wiadomo jaki był koszt tej imprezy np. nagłośnienie ?
Oo
Oo 09.09.2021, 17:03
Może gdyby informacja o takim wydarzeniu była szerzej dostępna?
nie każdy senior ma internet, nie każdy z niego korzysta, nie każdy sprawdza kalendarze imprez lokalnych. dwa - trzy banery na ulicach, kilka plakatów na każdym osiedlu...
pod rozwagę
Agnes
Agnes 09.09.2021, 17:45
Seniorzy sa bardziej do przodu niż Ci sie wydaje :)) Serio mówię!
yogi
yogi 09.09.2021, 12:06
jedyna wskazówka dla organizatorów, niedzielne koncerty powinny zaczynać się wcześniej, i kończyć się max o 19.30, ciemno i chłód nie sprzyjają tej muzyce
t
t 09.09.2021, 12:39
cały efekt w tym że koncert musi być wieczorem bo chodzi jeszcze o dodatek do wystepu czyli światło sceniczne a tak w dzień to jakby włączyć sobie tv no ciepłe wieczory to maj,czerwiec lipiec a nie wrzesień
M
M 08.09.2021, 16:51
Osobiście mnie zniechęca do uczestnictwa w różnych imprezach tego typu niepotrzebne fotografowanie publiczności z każdej strony nie wiadomo po co.To jest prywatna sprawa jak się bawimy, spędzamy wolny czas.W małych miejscowościach wszyscy i tak już o sobie dużo wiedzą nie ma potrzeby prezentowania tego na portalu,można prezentować artystów którzy występują i wystarczy.
AS
AS 08.09.2021, 19:34
ale wielu cieszy jak zobaczą się na zdjęciach.
~~~~ja
~~~~ja 08.09.2021, 18:40
No tak zapewne psuje urok walnięcia z 10 selfie na fejsa.
Nie wiem w czym ma przeszkadzać jakieś zdjęcie zrobione w miejscu publicznym. Czy wstydzisz się tego, że tam byłeś?
Jak mi nie przeszkadza mi, ze to co tam robię widzą dziesiąty lub setki (na niektórych imprezach tysiące) ludzi wokół to co ma mi przeszkadzać, że ktoś zrobił zdjęcie?
Publiczność się fotografuje po to aby było widać, że dopisała, że ludzie bawią się, że było zainteresowanie występem i to jak ktoś wspomniał starszej młodszej publiczności...
Betti
Betti 08.09.2021, 15:42
Oj zawsze tak jest ludzi jest pełno z powiatu i dalszych miejscowości jak jest artystą znany tzw gwiazda może to być Borys a może Wilki Dawid Kwiatkowski Cleo itd takie imprezy na rynku a ludowe na stadion
Czarny Bez
Czarny Bez 08.09.2021, 15:24
Mogę śmiało powiedzieć że Gorlice żyją życiem. Znajdzie się tu miejsce zarówno dla seniorów, młodzieży, dorosłych czy dzieci. Co chwilę są jakieś atrakcje, koncerty, wernisaże. Dzieci mają miejsca gdzie mogą się pobawić, gdzie nie można tego powiedzieć o pobliskiej miejscowości Biecz. Tu miasto zamarło. A na samym deptaku możnaby było wiele stworzyć. Młodzież nie ma miejsc, gdzie mogłaby się zrelaksować. Czasy tamtego Biecza przestały istnieć, gdzie imprezy były non stop, festyny, czy chociażby występy różnych z okolic zespołów. Młodzież mogła w wolnym czasie iść na bilarda, a teraz to jedynie można powspominać. I to nie jest wina pandemii. Dlatego jak dla mnie Gorlice zasługują na to w 100 procentach.
Luty
Luty 08.09.2021, 14:51
występy ciekawe i na dobrym poziomie ale po zmroku robiło się bardzo zimno i zziębnięci ludzie ubrani na letnio ( w dzień było ciepło ) w tym i ja , po jakimś czasie szczękając zębami czmychali do domów. Może trzeba było zaczynać godzinkę wcześniej.
festiwal bez ludzi
festiwal bez ludzi 08.09.2021, 13:33
Ubzdurał sobie pan dyrektor GCK festiwal 4 strony karpat i myśli ,że w Gorlicach będą tłumy .Nie, nie będą .Szkoda pieniędzy !!! Nie cierpię muzyki typu zenki ,disco itp ale taki festiwal nie ma prawa bytu w Gorlicach. Pisałem o tym już w poprzednich edycjach ale widzę ,że jedyna słuszna racja to głos pana Janusza
Tomek
Tomek 09.09.2021, 07:36
Nie szkoda pieniędzy, to piękny festiwal i oby tego typu imprezy dobywały do jak najczęściej.
Aga
Aga 08.09.2021, 14:14
Dla mnie jest to jedyne (cykliczne) muzyczne wydarzenie warte uwagi w Gorlicach! gdziekolwiek jestem, zawsze na na 4 Strony Karpat wracam! :))
t
t 08.09.2021, 13:56
...tak samo jak i ambient w gck
HellOKitty
HellOKitty 08.09.2021, 13:50
no czyli Twoim zdaniem, skoro coś cieszy się ograniczonym zainteresowaniem, to automatycznie dyswalifikuje to imprezę. więc idąc tym tropem dożynki dwa razy do roku i niech gawiedź bawi przy disco, bo inny świat nie istnieje. jak ktoś chce kultury, to sio z Gorlic. nie zgadzam się: promowac, zapraszac przyjezdnych, niech ludzie się spotykają i mówią w 20 językach na gorlickim rynku. Gorlice to dobre miasto na takie akcje.
Lucas
Lucas 08.09.2021, 10:50
Festiwal odbył się w ten sam weekend, kiedy dużo bardziej popularna pannonica po sąsiedzku. Każdy koneser muzyki bałkańskiej pojechał właśnie tam, nie dziwi więc niska frekwencja...
MrRed
MrRed 08.09.2021, 11:03
no to można powiedzieć, miasto koneserów, skoro taka frekwencja...

Pozostałe