Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Wakacje.pl - Salon Gorlice, ul. Sienkiewicza 2, tel. 514 298 136
Reklama Znajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu - II tura rekrutacji do 17 września - WYBIERZ DOBRY KIERUNEK STUDIUJ W NOWYM SĄCZU
Reklama Akademia Humanistyczno Ekonomiczna w Łodzi, Filia w Jaśle - rekrutacja na studia w AHE w Jaśle trwa! Studia licencjackie i magisterskie (zaoczne), administracja, pedagogika - ZAPISZ SIĘ JUŻ TERAZ I ZYSKAJ RABAT 5%!
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Dziś dzień Lumpeksu! Ekologia, zero waste, slow fashion a może... terapia?

Podziel się
Oceń

Zapomnij o tandecie z lat 90 i przenieś się do tętniącego życiem miejsca, w którym stajesz się poszukiwaczem skarbów! Kupowanie w ciucholandach już od dawna może być powodem do dumy, ale dla wielu jest też ogromną przyjemnością. Dlaczego?
Dziś dzień Lumpeksu! Ekologia, zero waste, slow fashion a może... terapia?

Autor: Fot. ilustracyjne/freepik

 

Polacy nie od razu pokochali lumpeksy – jeszcze nie tak dawno była to tandeta

Zapomnijmy na chwilę o pięknym wnętrzu, jasnej przymierzalni i pięknie poukładanych ubraniach. Polskie lumpeksy nie zawsze tak wyglądały. Odzież używana w połowie lat 90. XX wieku była przez jednych pożądana, dla innych stanowiła najgorszy sort ubrań, na które można było wydać pieniądze. Świecące etykietki sugerujące, że są to ubrania z Rzymu czy Mediolanu miały dawać posmak luksusu, którego tak bardzo wtedy pożądano. Wszystko to było jednak kłamstwem.

Betonowe miasta wypełniały targi, na których czasem można było wygrzebać jakąś perełkę. Kupowanie używanej odzieży (najlepiej sprowadzanej z USA!) miało wtedy jednak inne znaczenie. Wielu wmawiało sobie, że dotyka luksusu, na który normalnie nie byłoby go stać. Smutne, szare szafy z ubraniami pamiętającymi nieodległy PRL powoli zapełniały się nowoczesną modą. Chociaż wszyscy chcieli kupować rzeczy ładne i ciekawe, ich po prostu nie było. Kolorowe lata 90. powoli zdobywały rynek, a krzykliwe barwy miały być odtrutką na szarość słusznie minionej epoki.

Sklepy z odzieżą używaną niejednokrotnie nazywano „tandetami”. Wyjście na tandetę oznaczało po prostu pójście na zakupy używanych rzeczy i nie miało nic wspólnego z poszukiwaniem markowych ubrań czy unikatowych ubranek vintage. Była to smutna konieczność osób, które nie mogły sobie pozwolić na kupno nowej garderoby.

W specyficznie pachnących, mało eleganckich wnętrzach piętrzyły się stosy ubrań: niejednokrotnie brudnych i zdecydowanie niepamiętających już swojego pierwotnego przeznaczenia. Ceny wcale nie zachęcały: sztuczne, przetarte, zmechacone ubrania często kosztowały niewiele mniej niż nowe ubrania. Wyjście na ciuchy do sklepów z odzieżą używaną dla wielu było synonimem biedy. Do dziś w uszach niektórych brzmią często powtarzane wtedy słowa:

Weź to zostaw. To sprzedają, bo ktoś w tym pewnie umarł. A jeszcze grzybicy dostaniesz czy co...

 

Dziś jest zupełnie inaczej...

 

„Pani Mario, przyszłam do Pani odpocząć”! Zakupy w lumpeksach jako terapia

Gorlice, mały sklepik z odzieżą używaną.

Kobiety witają się z uśmiechem, a panowie z zapałem poszukują dobrych, mocnych jeansów do pracy. Mogą być też ładne: dlaczego by nie? Znają się czasem tylko z widzenia, ale stali bywalcy lumpeksów lubią te niezobowiązujące spotkania. Niektóre są bardzo regularne i długotrwałe.

Do najlepszych ciucholandów długie kolejki ustawiają się w każdy dzień, w którym obsługa wystawia nowy towar. Nie brakuje rzeczy w niemal idealnym stanie, dobrych marek. Wszystko to za ułamek oryginalnej ceny.

Poszukiwanie ciekawej garderoby w stosach różnokolorowych ubrań we wszystkich fasonach jest przygodą, a satysfakcja ze znalezienia ubrań w idealnym rozmiarze i fasonie bywa ogromna:

Pani Mario! Proszę popatrzeć, co znalazłam! Jaka piękna sukienka! Właśnie takiej potrzebuję na randkę!

 

Dziś kupienie perełki w lumpeksie bywa większym powodem do dumy, niż zakup gotowego produktu w sklepie z nowymi rzeczami. Ubranie wykorzystane w czasie ważnej uroczystości rodzinnej czy nawet na weselu może być dużo ciekawsze, niż produkowane masowo modne rzeczy. Zapamiętamy też na długo zdziwioną minę osób, którym oświadczymy:

W lumpeksie upolowałam!

 

Zazdroszczą? Może odrobinkę!

Nawet celebryci muszą się godzić z tym trendem i zamiast nieustannie lansować nowe produkty, czasem dla ochrony swojego wizerunku zachęcają właśnie do świadomych i odpowiedzialnych zakupów odzieży, która już wcześniej komuś posłużyła.

Wielu miłośników lumpeksów przyznaje, że spędza czas w lumpeksach także po to, by odpocząć psychicznie po ciężkim dniu w pracy. Niektórzy starają oderwać się choćby na kilkanaście minut od domowych obowiązków, kupując za kilka złotych coś, co po prostu ich ucieszy. Drobna inwestycja w samego siebie.

 

To forma terapii – modoterapii!

Od tego, w co się ubieramy, zależy nie tylko nasze samopoczucie, ale także to, jak postrzegają nas inni. Pamiętacie, że to właśnie mowa niewerbalna, mowa naszego ciała, nasz wygląd, mówi o nas więcej, niż słowa, które wypowiadamy? Ciucholandy pozwalają nam ubrać się nie tylko modnie, ale także w sposób, który podkreśli nasz indywidualizm.

Dziś panterka? A może wzór kwiatowy? Barwy jasne, czy ciemniejsze, stonowane, a może krzykliwe?

A może... wszystko naraz?!

 

Dziś odzież z drugiej ręki to często klasa sama w sobie

Sklepy z odzieżą używaną pojawiają się wszędzie i nie są już kojarzone z miejscami dla ubogich, ale stanowią kopalnie inspiracji i szansę dla poszukujących unikatowych ubrań. Nawet blisko krakowskiego Rynku Głównego nie brakuje ciucholandów. To miejsca, które stały się modne i są dziś symbolem świadomego wyboru konsumentów. Komuś już się nie przydadzą, ale mogą dostać kolejne życie. Zniszczone, ale dobrej jakości? Można naprawić lub przerobić w coś zupełnie nowego!

Dziś nie ma ubrań, których nie wypada ubrać. Wszystko jest kwestią osobistych preferencji i doświadczeń. Korzystamy z tego pełnymi garściami.

Jedwabne sukienki i bluzki są na wyciągnięcie ręki. Odzież lniana, bawełniana, a może inne naturalne tkaniny?

Dziś ubrania zmieszane w koszach to tylko część kolekcji: większość elementów lumpeksowej garderoby wisi elegancko rozpięta na wieszakach lub wyeksponowana na modelach. Jak w sklepie z nowymi ubraniami, tylko dużo, dużo taniej.

A na półkach: Balenciaga, Gucci, Versace... tak, tak! Nawet w Gorlicach można znaleźć piękne oryginały i to wszystko za niewielkie pieniądze.

 

W dzień lumpeksu zachęcamy Was do odkrywania miasta na nowo, tym razem, >>>szlakiem odzieży używanej :)

Najlepiej zacząć w Galicji, przy ul. Kopernika 10 lub Mickiewicza 8.

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Lu 10.06.2022 09:32
Nie zgadzam się, na ulicy Mickiewicza koło pralni ekologiczej stałe jest świetny towar

~~~ja 17.08.2021 11:17
Wszyscy wiedzą jak działają lumpeksy. W dzień towaru jeszcze można coś sensownego wybrać pod warunkiem, że nie zostanie wyrwane z ręki przez dosłownie chcących się pozabijać o towar klientów (w sporej części zwykłych handlarzy na portalach aukcyjnych). Natomiast co najwyżej kilka dni po towarze służą bardziej jako nie mające nic wspólnego z ekologią składowiska sprowadzonych odpadów z którymi później coś trzeba zrobić.

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama 20 września 2026 - zbuduj Karpacką Troję - warsztaty i konkurs budowania z klocków
Reklama

Temperatura: 18°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 16 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Timi Treść komentarza: W czasach kiedy rządził PiS to taki sprzęt był kupowany z między innymi funduszu sprawiedliwości. Obecna władza która na nic nie ma pieniędzy, nazwała to kradzieżą przez zorganizowaną grupę przestępczą i ścigają Ziobrę, Romanowskiego, Wosia. Teraz za tej władzy, Kochane strażaki muszą żebrać by sobie sprzęt do ratowania ludzi i ich dobytku kupić. Ot państwo zarządzane przez oszustów, przez Tuska. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:20 Źródło komentarza: Strażacy z Libuszy zbierają na quada ratowniczego. Strażacy proszą o wsparcie Autor komentarza: .... Treść komentarza: Przecież znowu taki trudny ten teren nie jest wokół Libuszy a są jednostki OSP w pobliżu które przyjadą w razie czego z kladem do Libuszy czyż nie lepiej było by zakupić AED ogólnodostępny niż kolejna zabawke typu klad???? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Strażacy z Libuszy zbierają na quada ratowniczego. Strażacy proszą o wsparcie Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Jak słucham czytam co ci decydenci wyprawiają, to nie idę do sklepu po małpke tylko od razu po połówke. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 13:32 Źródło komentarza: Patryk Wicher chce zakazu „małpek”. Poseł z naszego okręgu zabrał głos w Sejmie Autor komentarza: . Treść komentarza: czas zbierać butelki Data dodania komentarza: 16.09.2026, 12:06 Źródło komentarza: Strażacy z Libuszy zbierają na quada ratowniczego. Strażacy proszą o wsparcie
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego