Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Ile dni potrafisz milczeć? Wielka podróż z ważnym celem

Podziel się
Oceń

500 kilometrów: mniej więcej tyle mierzy Główny Szlak Beskidzki. Ciekawa trasa i wycieczka jest ciekawą przygodą, ale staje się ogromnym wyzwaniem, jeśli na całej trasie nie możesz wypowiedzieć ani jednego słowa.
Ile dni potrafisz milczeć? Wielka podróż z ważnym celem

Autor: Fundacja Dom w Łodzi

 

Milcząca wyprawa Wujka Damiana w walce o komunikację alternatywną

Damian Szymański jest na co dzień pracownikiem fundacji Dom w Łodzi. To dom dziecka, w którym opieką objęte są dzieciaki chore. Wujek Damian zajmuje się koordynacją tamtejszego centrum wolontariatu. 23 lipca wyruszył w niezwykłą podróż. Celem było przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego, czyli 500-kilometrowej ścieżki.

Brzmi jak świetny pomysł na wakacyjną przygodę? Tak, ale w tym przypadku podróż miała dodatkowy cel i pewne szczególne utrudnienie.

Damian Szymański postanowił przejść cały ten szlak nie wypowiadając ani jednego słowa. Milczący marsz nie był jednak żadną manifestacją ascezy, ale próbą pokazania, jak wielkie wyzwania stoją na co dzień przed dziećmi i dorosłymi, którzy nie potrafią komunikować się za pomocą mowy.

W czasie całej podróży Damian zamierzał porozumiewać się z ludźmi w alternatywny sposób. Chcesz zrobić zakupy? A może poprosić o konkretną pomoc? Spróbuj więc to zrobić pokazując, o co Ci chodzi bądź w inny sposób wyrażając swoje potrzeby.

Brzmi dziwacznie?

A nie powinno. Alternatywne metody komunikacji to codzienność bardzo wielu osób. Należą do nich m.in. Juliana i Bartuś, podopieczni fundacji Dom w Łodzi. Codzienne życie wypełniają im ćwiczenia, rehabilitacja i próba przełamywania kluczowych barier: komunikacyjnych. Nie potrafią mówić, ale nie oznacza to, że nie mogą niczego przekazać światu. Co więcej, mają do powiedzenia bardzo wiele, chociaż sposób, w który to czynią odbiega od przyjętej przez nas normy. 

Juliana i Bartuś wykorzystują np. piktogramy, obrazki ułożone w specjalny system znaków i obrazów, dzięki którym mogą jasno i precyzyjnie mówić o swoich potrzebach, oczekiwaniach i wyrażać to, czego usta nie potrafią wypowiedzieć. Nawet prosta prośba o szklankę wody wygląda inaczej, jeśli nie możemy po prostu tego powiedzieć. Nie wierzycie? Spróbujcie!

Myśląc o tym, co jest codziennością Juliany i Bartusia Damian Szymański postanowił ruszyć w podróż, porozumiewając się tak, jak oni. Celem marszu było wypromowanie alternatywnych metod  komunikacji i zebranie funduszy niezbędnych na zapewnienie Julianie i Bartusiowi niezbędnego wsparcia. Rocznie to koszt ok 40 tys. złotych. Zbiórka trwa na stronie pomagam.pl, a druga prowadzona jest bezpośrednio na stronie fundacji >>>Dom w Łodzi.

Wujek Damian zakończył swoją drogę z powodzeniem, chociaż zajęła mu ona nieco więcej czasu, niż pierwotnie zakładał. Cel został osiągnięty. Tak samo bywa z nauką komunikacji. Prosty, jasny cel czasem trzeba zmodyfikować. Czasem zmienia się droga do jego osiągnięcia, a na trasie bardzo potrzebne jest wsparcie innych. Na własnej skórze przekonał się o tym Damian Szymański, który w czasie całej drogi nie mówił: używał mowy ciała, korzystał z piktogramów. O pomoc w wsparcie starał się prosić właśnie wykorzystując alternatywne metody komunikacji, wyjątkowo posiłkując się telefonem.

Relację z jego podróży możecie zobaczyć >>>na instagramie 


Źródło info: Dom w Łodzi

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 16°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: T Treść komentarza: Podłączą, potem rozłączą, potem podłączą, potem rozłączą i tak co 40-50 lat. W to jeszcze podłączenia i rozłączenia z województwami, a to krakowskim, a to rzeszowskim, a to podkarpackim, a to małopolskim. Możliwa też inna kombinacja, w zależności, jak Niemcy ustalą granicę z Rosją (Ukrainą). Data dodania komentarza: 25.09.2026, 10:22 Źródło komentarza: Gorlice. Park&Ride. Tak będzie wyglądać to miejsce przy ul. Bardiowskiej Autor komentarza: Tad. Treść komentarza: "Po ukończeniu szkoły średniej studiowała informatykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie kontynuowała edukację na Uniwersytecie Oksfordzkim, gdzie uzyskała tytuł magistra, a później zdobyła doktorat na Uniwersytecie w Leicester." Coś tu ktoś pokręcił! Marta Kwiatkowska została magistrem na Uniwersytecie Jagiellońskim. Cyt. oficjalny życiorys: "Po obronie pracy magisterskiej w 1980 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęła pracę na uczelni jako adiunkt, na którym to stanowisku pozostawała do 1988. Równocześnie, w 1984 rozpoczęła doktorat na Uniwersytecie w Leicester, który obroniła w 1989 roku, po czym pozostała wykładowczynią uczelni do 1994 roku. W latach 1994 do 2007 była zatrudniona jako wykładowczyni Uniwersytetu w Birmingham, na którym w 2001 uzyskała tytuł profesora[1]. W 2007 roku została pierwszą kobietą profesor wydziału nauk komputerowych Uniwersytetu Oksfordzkiego, przyjmując pozycję fellow w Trinity College[2]. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 19:01 Źródło komentarza: KROMER AI MASTERS w Gorlicach. Wybitni absolwenci odwiedzili swoją szkołę [FOTO] Autor komentarza: . Treść komentarza: Zawsze tak jest. Ale gdy to radiowóz uderzył w zapakowany samochód to nagle winna była jednak nieodpowiednio odśnieżona jezdnia. Kilka lat temu zaraz po tym jak przejechał pług wyjechałem samochodem na drogę. Zjeżdżając z górki z prędkością 10km/h straciłem panowanie nad pojazdem - obrót kierownicą w którąkolwiek stronę skutkował tym że auto wciąż jechało na wprost a i hamulce nie działały bo na drodze była szklanka. U podnóża górki jest skrzyżowanie i całe szczęście że nic akurat nie jechało bo byłaby kraksa i jak znam KPP Gorlice to usłyszałbym że nie dostosowałem prędkości do warunków. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 18:02 Źródło komentarza: Poważne zdarzenie drogowe w Gorlicach. Bus zderzył się z osobówką. Jedna osoba zakleszczona [AKTUALIZACJA] Autor komentarza: wędrowiec Treść komentarza: Więcej ludzi w lasach, więcej dzikich zwierząt w miastach. Ostatnie piękne dzikie ostoje zwierząt zadeptane przez ludzi. Szkoda Radocyny... Data dodania komentarza: 24.09.2026, 13:52 Źródło komentarza: Zielony Most między Polską i Słowacją. Ważny projekt w lasach Beskidu Niskiego
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego