Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110

Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca?

Podziel się
Oceń

Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region.
ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu
Grzybiarze w lasach Beskidu Niskiego.

Źródło: nadesłane przez Czytelnika

 

Grzybiarze opanowali Beskid Niski

Okolice Dukli, Rymanowa i Nowego Żmigrodu to tereny Beskidu Niskiego, dobrze znane również mieszkańcom powiatu gorlickiego. Od Gorlic do Nowego Żmigrodu jest około 29 kilometrów, a do Dukli około 42 kilometrów. Właśnie w tej części regionu odnotowano wzmożoną aktywność zorganizowanych grup zbieraczy z Rumunii.

Według Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie samochody na rumuńskich tablicach rejestracyjnych dowożą zbieraczy do lasów wczesnym rankiem. Grupy, liczące niekiedy kilkadziesiąt osób, przemieszczają się tyralierą, systematycznie przeszukując kolejne fragmenty lasu.

Po południu grzyby są czyszczone, segregowane i pakowane do skrzynek. Następnie trafiają do transportu, którym wywożone są poza granice Polski. Część zbieraczy nocuje na leśnych parkingach i polach biwakowych.

Z Rumunii po grzyby

Dlaczego obywatele Rumunii wybierają właśnie Beskid Niski? Duże znaczenie może mieć położenie geograficzne. Przez pobliską Duklę przebiega droga krajowa nr 19, będąca częścią międzynarodowego szlaku E371. Prowadzi ona przez przejście w Barwinku na Słowację, skąd można kontynuować podróż przez Węgry do Rumunii.

Dojazd z zachodniej części Rumunii wymaga pokonania kilkuset kilometrów. To znaczący koszt, szczególnie gdy samochody przewożą wieloosobowe grupy zbieraczy. Jednak przy kilkudniowym pobycie i odpowiednio dużych zbiorach wydatek na paliwo można rozłożyć na wiele osób.

Ile warte są grzyby?

W październiku 2026 roku ceny grzybów zależą od gatunku, jakości i sposobu sprzedaży. Kilogram świeżych borowików na targowiskach może kosztować od około 30 do 90 zł. W skupach ceny są niższe, a za podgrzybki można uzyskać orientacyjnie 20–25 zł za kilogram.

Przyjmijmy przykładowo, że 20-osobowa grupa zbierze w ciągu jednego dnia po 5 kilogramów grzybów na osobę. Łącznie daje to 100 kilogramów. Przy cenie 20 zł za kilogram ich wartość wynosi 2 000 zł dziennie.

W ciągu dziesięciu dni byłoby to już 20 tys. zł przychodu brutto, przed odliczeniem kosztów transportu, wyżywienia, noclegów i ewentualnych strat podczas przechowywania.

Co traci Polska?

Największe emocje budzi fakt, że grzyby pochodzące z polskich lasów trafiają za granicę. W przypadku zbiorów na dużą skalę oznacza to, że surowiec o realnej wartości handlowej opuszcza nasz kraj, a ewentualny zysk z jego dalszej sprzedaży może powstawać już poza Polską.

Trudno jednak oszacować rzeczywistą wartość wywożonych grzybów. Nie wiadomo, ile ton zbierają zagraniczne grupy, po jakich cenach sprzedają zbiory ani jaka część trafia do polskich odbiorców.

Problemem pozostają również koszty sprzątania zaśmieconych miejsc biwakowych oraz nielegalne wjazdy samochodów na drogi leśne.

Służby kontrolują zbieraczy

Sytuacja zmobilizowała policję, Straż Graniczną, Straż Leśną oraz Służbę Celno-Skarbową. W czwartek 22 października w rejonie Dukli przeprowadzono szeroko zakrojone kontrole, w których uczestniczyło blisko 50 policjantów oraz funkcjonariusze pozostałych formacji.

Wcześniej strażnicy leśni z nadleśnictw Dukla i Rymanów nałożyli osiem mandatów za nieuprawniony wjazd samochodami do lasu.

Samo zbieranie grzybów w udostępnionych lasach jest jednak legalne i obywatele Rumunii mają do niego takie samo prawo jak Polacy. Leśnicy nie potwierdzają również doniesień o zastraszaniu miejscowych grzybiarzy.

Czy problem dotyczy Gorlic?

Lasy w okolicach Sękowej, Uścia Gorlickiego i południowej części powiatu gorlickiego należą do tego samego pasma górskiego. Warunki przyrodnicze sprzyjają tu występowaniu cenionych gatunków grzybów, w tym borowików i rydzów.

Nie mamy jednak potwierdzonych informacji, że zorganizowane grupy rumuńskich zbieraczy działają obecnie w powiecie gorlickim na podobną skalę jak w rejonie Dukli i Rymanowa.

Dopóki polskie przepisy nie ograniczają legalnego zbioru grzybów, służby mogą reagować przede wszystkim na konkretne naruszenia prawa.

Ile kosztuje podróż?

Przykładowo z rumuńskiego Satu Mare, przez Węgry i słowackie Koszyce, do polskiego Barwinka trzeba przejechać około 300 kilometrów. Do rejonu Dukli dochodzi kolejnych kilkanaście kilometrów. To około 320 kilometrów w jedną stronę i 640 kilometrów w obie strony.

Przy założeniu, że samochód dostawczy spala 8 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów, a litr kosztuje około 7,82 zł, paliwo na przejazd w obie strony wyniesie około 400 zł. Przy pięciu pasażerach daje to zaledwie 80 zł na osobę.

W praktyce rachunek będzie wyższy o codzienne dojazdy do lasów, a także koszty eksploatacji samochodu. Mimo to przy kilkudniowych zbiorach taka wyprawa może się opłacić.

O skali tego procederu pisaliśmy już w 2023 roku.

 

 

Źródło info: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie/Komenda Miejska Policji w Krośnie/Nadleśnictwo Dukla/Nadleśnictwo Rymanów/o2.pl

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 2Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 Policyjny radiowóz 16-latka zatrzymana za opublikowanie filmu w sieci. Przestroga także dla uczniów z Gorlic Jedno nagranie opublikowane w mediach społecznościowych może wywołać poważne konsekwencje. Przekonała się o tym 16-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego, która zamieściła w sieci materiał sugerujący zagrożenie dla uczniów jednej ze szkół. Data dodania artykułu: 16.10.2026 10:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 policjant zabezpieczający teraz akcji Nowy Sącz. Mężczyzna z nożem miał iść w kierunku policjantów. Został postrzelony [AKTUALIZACJA] Niebezpieczny incydent w Nowym Sączu. Dziś (11 października) rano na ul. Lwowskiej doszło do interwencji policji, podczas której padły strzały. Według pierwszych doniesień mężczyzna trzymający nóż miał zbliżać się do funkcjonariuszy. Zdarzenie wywołało duże poruszenie wśród mieszkańców, a ulica została zablokowana. Data dodania artykułu: 11.10.2026 12:16Liczba komentarzy artykułu: 2Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 14°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1011 hPa
Wiatr: 23 km/h

Reklama
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego