Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
ReklamaAparaty słuchowe? Sprawdź u nas bezpłatnie jakie będą najlepsze dla Ciebie! Badanie słuchu? u nas są wszystkie badania dzieci i dorosłych - Gorlice, ul. 11 Listopada 27/1.9, tel. 510 500 802
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110

Daniela zabija nieznany wróg. Rodzice błagają o pomoc

Podziel się
Oceń

Daniel podjął rehabilitację gdy tylko dokonano wstępnej diagnozy choroby. Niestety - niemal z dnia na dzień efekty kilkuletniej, ciężkiej pracy zniknęły. Okazało się, że chłopiec walczy z innym przeciwnikiem niż pierwotnie myślano.

 

Drodzy Czytelnicy, jak zawsze w krytycznej sytuacji, tak i tym razem ośmielamy się prosić Was o pomoc. Tym razem zachęcay do zapoznania się z historią Daniela - siedmiolatka, który uśmiecha się, mimo cieżkiej walki z chorobą i widmem śmierci. Pochodzi z Gorlic i od urodzenia boryka się z problemami zdrowotnymi.

W chwili gdy efekty jego cieżkiej pracy: rehabilitacji i leczenia zniknęły niemal z dnia na dzień okazało się, że postawiona pierwotnie diagnoza była błędna. Lekarze starają się jak najszybciej poznać prawdziwy powód problemów zdrowotnych, Rodzice tymczasem błagają o pomoc.

Tylko dzięki pomocy osób z wielkim sercem możliwe jest udzielenie Danielowi niezbędnej pomocy i zmiana sposobu leczenia. Walka toczy się zaś o jego życie.
Zebrano już 1/3 niezbędnej na ten cel kwoty (stan zbiórki i możliwość przyłączenia się do niej TUTAJ).
Cel, ktorym jest rehabilitacja i niezbędny zabieg chirurgiczny, a co także ważne dla samego Daniela - szansa na pójście w przyszłym roku do szkoły...

"Spanikowałem, kiedy okazało się, że nie znamy wroga, który po cichu zabija mojego synka."


 


"Kiedy zrobiliśmy fibrotomię i było lepiej, czułem, że możemy wygrać, a łzy szczęścia płynęły mi po twarzy. Teraz płaczę z bezradności, bo choroba cały czas postępuje, a lekarze wykluczyli Dystrofię i SMA.
Nie wiem, z czym walczę, ale czuję, że przegrywamy.
Danielek ciągle słabnie, wymyka mi się z rąk. Nie wiemy jak go leczyć, a czas ucieka. To straszne uczucie bezradności zabija mnie każdego dnia, kiedy patrze na to, jak mój ukochany synek się męczy. Zanikają mięśnie twarzy, rączek spastyczność znowu wraca. Danielek i tak próbuje sam, chodzić trzymając się ściany i za pomocą chodzika, który mamy pożyczony, bo po prostu nas nie stać. Pojawiła się wada wzroku i już nosi okulary.
Przed nim kolejne wyjazdy i badania oraz wyzwania, ale bez pomocy ludzi dobrej woli nic z tego nie będzie. Wszystko kosztuje.
Obecnie nie wiadomo jak jego choroba będzie postępować i ile da mu życia. Proszę Was o pomoc i siłę, aby nie stracić nadziei, by walczyć o niego każdego dnia. Będę próbował do skutku, bo wierzę, że w końcu się uda, że badania genetyczne w końcu pokażą wroga.
O pomoc już nie proszę, ale błagam. Tylko z Wami mamy szansę!"

Rozpacz. Inaczej nie da się nazwać uczucia, które opanowuje człowieka, kiedy widzi, jak jego dziecko niemalże z dnia na dzień trafia na wózek inwalidzki. I kiedy wydaje się, że nie może być gorzej, to okazuje się, że los ma odmienne zdanie na ten temat. Wtedy ból pogłębia się, zamieniając życie w koszmar. Daniel trafił na wózek inwalidzki, ale to nie wszystko. Chłopiec może nie dożyć wieku dorosłego. Dystrofia mięśniowa brzmiała bardzo tajemniczo i strasznie. Szybkie zaczerpnięcie informacji na temat choroby rozwiało mgłę niewiedzy, ale uczucie grozy tylko się wzmogło. Daniel z każdym dniem ma słabnąć, wózek to tylko początek. Mięśnie będą odmawiać posłuszeństwa, staną się wiotkie, a chłopak na końcu nie będzie mógł nawet podnieść ręki. Po tym całkowitym wyniszczeniu nadchodzi śmierć.

 

Tak rozpoczyna się list, który Rodzice zamieścili na stronie zbiórki pieniędzy na leczenie Daniela Lewińskiego, portal siepomaga.pl

Historia choroby Daniela zaczęła się w momencie, kiedy dziecko wydało pierwszy krzyk.


 



Jako wcześniak wyglądał naprawdę dobrze.
Trzy kilogramy mówiły same za siebie, ale już wtedy musiał znosić towarzystwo dystrofii, chociaż problemu nie dało się wykryć od razu. Opóźniony rozwój fizyczny zakwalifikowano jako dziecięce porażenie mózgowe. To mogło się zgadzać, Daniel urodził się 35 tygodniu ciąży, nie podnosił główki, nie przewracał się na boczek. Szybko podjęta rehabilitacja miała umożliwić mu sprawne poruszanie się, a więc normalne, przeplatane jedynie ćwiczeniami życie.

Wszystko uległo zmianie w tym roku.
Sześcioletni chłopak nigdy nie narzekał na rehabilitację. Dzielnie znosił jej trudny, angażował się w ćwiczenia i przynosiło to efekty.
Chodził samodzielnie i to było najistotniejsze. Pół roku jednak wystarczyło, aby mięśnie Daniela z nieznanych wtedy jeszcze przyczyn osłabły do tego stopnia, że chłopak pewnego dnia nie mógł już wstać. Ten krótki okres był prawdziwym szokiem dla rodziców. Uśmiechnięty, pełny pasji Daniel rozwijał się każdego dnia, a tu zupełnie niespodziewanie coś zaczęło się psuć. Najpierw bóle nóg, potem coraz większe trudności w wykonywaniu najprostszych czynności. Wózek inwalidzki w końcu stał się koniecznością. Chłopczyk ze łzami w oczach pewnego dnia oznajmił, że już nie da rady wstać i iść.

W czym tkwił problem? W tamtym momencie jedno było pewne. Nie jest to dziecięce porażenie mózgowe.
Nie może być tak, że rehabilitacja, która jednego dnia przynosi wiele pozytywnych rezultatów, następnego już nic nie daje, a człowiek traci wszystko, co wypracował przez lata.
Nie może to być również dzieło padaczki, która pojawiła się rok wcześniej.

Diagnoza przyszła po licznych badaniach. Kluczowe okazały się te genetyczne. Wykryto wtedy tego prawdziwego, skrytego zabójcę, który odebrał sprawność Danielowi, a teraz poluje na jego życie. Dystrofia tak właśnie działa, najpierw nie pozwala się ruszyć, potem podpina pod aparaturę szpitalną, a na końcu zabija. Jak szybko cały proces będzie przebiegać? Czy chłopiec dożyje wieku nastoletniego? A może zostanie trzydziesto-, czterdziesto-latkiem?
Tego jeszcze nikt nie wie, potrzebne są dokładniejsze badania, które właśnie są przeprowadzane.
Jedno jest jednak pewne. Chorobę można spowolnić, odwlec w czasie moment, kiedy chłopak będzie już tylko leżał. Przedłużyć życie i nadać mu nowych barw. Jest również szansa, że Danielowi raz jeszcze uda się wstać na nogi i samodzielnie się poruszać.

Jednym warunkiem jest intensywna rehabilitacja. Inna niż ta prowadzona dotychczas, dystrofia ma swoje ostre wymagania. Nie ulega wątpliwościom, że Daniel podoła temu wyzwaniu, woli walki nigdy mu nie brakowało. Druga kwestia to zabieg metodą Ulzibata, ktory już za Danielem. Ta metoda polega na przecięciu włókna mięśniowego w celu zmniejszenia przykurczów. Jeśli te dwa warunki zostaną spełnione, to istnieje szansa, że Daniel znowu stanie na nogi, a postępowanie choroby ulegnie zmniejszeniu.

Niestety, mięśnie nadal zanikają.

Daniel nie zasługuje na taki koniec.

To radosny, zawsze uśmiechnięty chłopiec, który pomimo trudnego dzieciństwa nigdy nie narzekał i dawał z siebie wszystko.

Wesprzyjcie Daniela, razem możemy wydłużyć nie tylko lata jego sprawności, ale i samo życie.



siepomaga.pl, Fundacja Kawałek Nieba, Daniel Lewiński


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaPasja do zwierząt FRYZJER BRUNO - oferujemy: strzyżenie psów i kotów, trymowanie, obcinanie pazurków, kąpiele, czyszczenie uszu, oczu, czyszczenie zębów, fachowe porady - używamy profesjonalnego sprzętu i kosmetyków najwyższej jakości - Kobylanka 256, tel, 533 16 08 76
ReklamaNowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaSkup katalizatorów i filtrów DPF - Gorlice, ul. Wyszyńskiego  tel. 536 420 420
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
zdjęcie przedstawia plakat i wizerunek kobiety w okularach Barbara Bartuś chce tańszego paliwa dla kierowców. Akcję promuje hasło: Tusk łupi Polaków Barbara Bartuś promuje na swoim profilu Facebooku projekt nazwany „Tarczą Paliwową PiS”, który – według zapowiedzi – miałby doprowadzić do obniżenia kosztów tankowania dla kierowców. W przestrzeni publicznej pojawiają się przy tym mocne hasła polityczne, takie jak „Tusk łupi Polaków”. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się pytania, czy proponowane rozwiązania są rzeczywistą odpowiedzią na sytuację rynkową, czy raczej elementem bieżącej walki politycznej.Data dodania artykułu: 09.03.2026 12:28Liczba komentarzy artykułu: 25Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 49zdjęcie przedstawia policjanta oraz list z podziękowaniami Policjant pomógł kobiecie z odmrożonymi dłońmi. Mieszkanka prosi o udzielenie mu pochwały Do Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach wpłynęło wczoraj (18 marca) pismo od mieszkanki powiatu gorlickiego, w którym wyraziła ona wdzięczność dla dzielnicowego, asp. szt. Konrada Patera za okazaną pomoc.Data dodania artykułu: 19.03.2026 20:36Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 10zdjęcie przedstawia zamgloną drogę Ranek mglisty, potem wyjdzie słońce | Prognoza pogody na dziś - halogorlice.info We środę pogoda w naszej okolicy się poprawi. Po rozproszeniu się nocnej mgły, która miejscami w naszej okolicy powstała podczas nocy z wtorku na środę, w trakcie dnia ponownie zza chmur wyjdzie Słońce.Data dodania artykułu: 18.03.2026 07:08Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 10
ReklamaZnajdujemy się w Jankowej k. młyna, w budynku stacji PKP. Z nami Wybudujesz ,Wykończysz, Wyremontujesz. Największy wybór materiałów budowlanych w regionie. Kontakt: 18 479 14 13 / 692 700 673
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 2°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego