Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Znajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu - II tura rekrutacji do 17 września - WYBIERZ DOBRY KIERUNEK STUDIUJ W NOWYM SĄCZU
Reklama Akademia Humanistyczno Ekonomiczna w Łodzi, Filia w Jaśle - rekrutacja na studia w AHE w Jaśle trwa! Studia licencjackie i magisterskie (zaoczne), administracja, pedagogika - ZAPISZ SIĘ JUŻ TERAZ I ZYSKAJ RABAT 5%!

Poszukiwane informacje o osobach zamordowanych na górze Gruszka

Podziel się
Oceń

Po wybuchu II wojny światowej i klęsce polskiej obrony we wrześniu 1939 r. wielu ochotników z całego kraju zdążało w kierunku Podkarpacia, żeby przekroczyć zieloną granicę z Węgrami i następnie zmierzać na Zachód w celu dołączenia do formowanej polskiej armii we Francji.
Koło ŚŻZAK w Sanoku
Masowa mogiła i pomnik w Sanoku (2023). Fot. Piotr Paszkiewicz

Autor: Koło ŚŻZAK w Sanoku

 

Wśród nich byli żołnierze, podoficerowie i oficerowie Wojska Polskiego, członkowie organizacji paramilitarnych, przedstawiciele różnych zawodów i warstw społecznych. Przybywali na południowe pogranicze zazwyczaj bez rozeznania w terenie, a prócz przeciwności topograficznych napotykali na trudne warunki pogodowe panujące zimą 1939/1940. Ponadto poruszając się w tym regionie, byli narażeni na zatrzymanie przez patrole Wehrmachtu, straży granicznej czy żandarmerii oraz natrafiali na nieprzyjaźnie nastawioną ludność ukraińską, donoszącą władzom niemieckim o przemieszczających się obcych osobach.

Z drugiej strony tzw. „turyści Sikorskiego” mogli liczyć na pomoc udzielaną przez Polaków zamieszkujących w tym rejonie. Dotyczy to zarówno Sanoka, jak też miejscowości i wsi już na szlaku w pobliżu linii granicznej. Przybyłym zewsząd Polski zapewniano zakwaterowanie, udzielano wskazówek, ostrzegano przed zagrożeniem, a także organizowano trasy dalszego przerzutu, zapewniając przewodników znających teren. 

O tym jak masowe było to zjawisko, świadczy zaistnienie w okolicach Sanoka określenia „węgiernicy” odnoszącego się do ludzi mających zamiar wydostania się z okupowanej ojczyzny i przejścia na terytorium kraju sąsiadującego od strony południowej.

Nie wszystkim z nich jednak udało się szczęśliwie przedostać przez granicę z Węgrami. W rezultacie wpadek, nieznajomości terenu, nieostrożnego zachowania czy zwykłego niepowodzenia spora liczba usiłujących przebyć trasę dostała się w ręce niemieckich władz okupacyjnych. 

 

Po zatrzymaniu najczęściej trafiali do więzienia w Sanoku, w którym stan ilościowy aresztowanych od jesieni do pierwszej połowy 1940 r. przyrastał w zastraszającym tempie, przekraczając około trzykrotnie przyjętą normę dla tej placówki, wynoszącą 220 osób (np. na dzień 1 maja 1940 r. było w nim 608 osób, w tym 590 mężczyzn i 18 kobiet). A przecież równolegle od marca 1940 r. wywożono z tego zakładu transporty więźniów do Tarnowa i Krakowa „na rozprawy”, nie licząc zakatowanych w śledztwie i rozstrzelanych na sanockim cmentarzu żydowskim na Kiczurach.

Okupanci podjęli wówczas działania zmierzające do zredukowania liczby osadzonych. Dla wielu z zatrzymanych oznaczało to kres ich wędrówki, i to nie tylko tej wojennej, ale i życiowej. Na początku czerwca 1940 r. w sprawnie przeprowadzonym toku postępowania Niemcy błyskawicznie wykonali wobec uwięzionych czynności, tylko z nazwy określane mianem procesu sądowego, przy czym stawiany im zarzut sformułowano jako usiłowanie nielegalnego przekroczenia granicy w celu dołączenia do legionów polskich. Następnie Sąd Specjalny wydawał wobec oskarżonych wyroki w postaci kary śmierci, zaś skazanych informowano, iż Generalny Gubernator Hans Frank nie skorzystał z prawa łaski wobec nich.

Po ogłoszeniu wyroków skazańcy spędzili ostatnie godziny na terenie więzienia w zbiorczej celi. Nocą 5/6 lipca 1940 r. byli wyprowadzani na dziedziniec, gdzie skutych umieszczano na pokładach ciężarówek. Przyjmuje się, że w kilku turach wywieziono wówczas z Sanoka 113 osób, z których jeden człowiek (Jan Schaller) zdołał zbiec podczas transportu. Pozostałych, po przejechaniu niespełna 15 km na południe, doprowadzono w zalesiony teren na stoku szczytu Gruszka o wysokości 583 m n.p.m., położonej powyżej wsi Tarnawa Górna. Tam dokonywano rozstrzelania przywiezionych ludzi, których pogrzebano w uprzednio wykopanych dołach.

W księdze więźniów każdorazowo przy zamordowanym skazańcu jako przyczynę opuszczenia więzienia wpisano samobójstwo. Mimo prób utajnienia aktu samej egzekucji oraz zamaskowania miejsca zbrodni, fakt jej popełnienia oraz lokalizacja były znane tamtejszej ludności. Już po zakończeniu wojny ekshumowano ciała ofiar, które pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu w Sanoku, gdzie postawiono pomnik, uwieczniając na nim tożsamość rozstrzelanych, a ich nazwiska wypisane są również tuż obok na mauzoleum ofiar II wojny światowej. Monument ich upamiętniający ustawiono także w miejscu samej kaźni w ostępach leśnych. W obu lokalizacjach od lat corocznie odbywają się uroczystości rocznicowe, dzięki którym pielęgnowana jest pamięć o masowej zbrodni i osobach pozbawionych w niej życia.

Przytoczona opowieść tej historii z 1940 r. to tylko skrótowy zapis jej przebiegu. Szczegółów można dowiedzieć się m.in. z kart dedykowanej temu wydarzeniu literatury, a także z opracowania dostępnego w zasobach Wikipedii (hasło pt. „Egzekucja na górze Gruszka” – adres: https://pl.wikipedia.org/wiki/Egzekucja_na_g%C3%B3rze_Gruszka). 

Czytający niniejszy artykuł zapewne mogą zastanawiać się, dlaczego jest adresowany akurat do odbiorców w Państwa okolicach. Otóż wciąż nie w pełni znane są życiorysy ludzi będących ofiarami tej zbrodni. Często wiedza o nich ogranicza się jedynie do treści zapisu w księdze więźniów. 

Zależy nam bardzo, aby zebrać jak najwięcej informacji o losach zamordowanych na górze Gruszka, o kolejach ich życia zarówno w latach przed 1939 rokiem, jak i już w trakcie wojennej tułaczki. Wdzięczni bylibyśmy także za udostępnienie fotografii portretujących oraz wszelkich świadectw dotyczących tych osób. 

Pragniemy też wiedzieć, czy zostali uhonorowani w miejscach swojego pochodzenia (np. na grobach rodzinnych czy tablicach pamiątkowych). Jako organizatorzy uroczystości w Sanoku i na miejscu egzekucji chcemy o każdej ze 112 ofiar opowiedzieć uczestnikom obchodów, w szczególności młodzieży. Bylibyśmy też zaszczyceni, gdyby w rocznicach egzekucji w dniu 5 lipca uczestniczyli krewni i bliscy zamordowanych lub przedstawiciele ich rodzinnych stron.

Ofiarą egzekucji na Gruszce związaną z Państwa okolicami był Czesław Kokoszyński, ur. 15 listopada 1921, syn Modesta i Marii, zam. Gorlice ul. Biecka 3, zawód: kelner, osadzony w więzieniu w Sanoku 31 marca 1940 o godz. 8.

 

Jeżeli ktokolwiek z Państwa chciałby podzielić się informacjami o człowieku, którego pozbawiono życia na Gruszce w 1940 r. lub o osobach powiązanych z jego losem, zachęcamy do kontaktu korespondencyjnego: Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej – Koło w Sanoku, ul. Rynek 17, 38-500 Sanok; poprzez pocztę Email: [email protected] lub telefonicznie po uprzednim skontaktowaniu się z redakcją portalu – tel. 733 05 30 05.

W imieniu Koła ŚŻZAK w Sanoku:
Piotr Paszkiewicz
Krystyna Chowaniec
Jolanta Smyczyńska

Adnotacje do fotografii:
Upamiętnienie na górze Gruszka (2017). Fot. Piotr Paszkiewicz
Masowa mogiła i pomnik w Sanoku (2023). Fot. Piotr Paszkiewicz

Napisz komentarz

Komentarze

furia_2010 17.06.2025 14:29
wśród pomordowanych był członek rodziny mojej żony Adam Fydrych

PL 26.06.2023 12:10
I dlatego reparacje i odszkodowania NOW !

ReklamaPaństwowa Szkoła Medyczna z tradycjami, Gorlice, ul. Jagiełły 2 - kontakt: 18 352 04 59
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama PROGRAM AKTYWNY SAMORZĄD- EDYCJA 2026, Powiat Gorlicki - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie zaprasza osoby z niepełnosprawnością do skorzystania ze wsparcia oferowanego w ramach programu
Reklama Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Targu - Rekrutacja 2026/2027 - bezpłatna edukacja - praktyczne podejście - kadra ekspertów
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drużyny piłkarskie wychodzące na boisko przed meczem w gorlicach Glinik Gorlice podejmował Beskid Andrychów [RETRANSMISJA] Zapraszamy do obejrzenia relacji na żywo z meczu Glinik Gorlice - Beskid Andrychów, który odbywa się w ramach 3. kolejki rozgrywek 4. ligi piłki nożnej grupy małopolskiej sezonu 2026/2027. Data dodania artykułu: 22.08.2026 16:48Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 8 kobieta w niebieskiej pidżamie w tle rozbity autobus Gorliczanki były na pokładzie autokaru, który miał wypadek na Węgrzech. Cudem ocalały Marzena Święs z Gorlic i jej 23-letnia córka Natalia były w autokarze, który uległ tragicznemu wypadkowi na Węgrzech podczas powrotu z pielgrzymki na Bałkany. Obie przeżyły. Gorliczanka przyznaje, że samego momentu katastrofy niemal nie pamięta. W jej pamięci pozostał przede wszystkim głos córki, która pomogła jej wydostać się z rozbitego pojazdu. O Gorliczance pisze Fakt.pl. Data dodania artykułu: 17.08.2026 18:28Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 7 mężczyzna w garniturze, w tle scena watry w beskidzie niskim Wojewoda wystąpił o medal dla Andrzeja Barny. Chodzi o wydarzenia w Zdyni Andrzej Barna może zostać uhonorowany Medalem za Ofiarność i Odwagę za swoją postawę podczas niebezpiecznego zdarzenia przed Łemkowską Watrą w Zdyni. Według informacji przekazanych przez PSL Małopolska wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar wystąpił w tej sprawie do Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Szczegóły dotyczące samej interwencji są jednak przedstawiane w źródłach w nieco odmienny sposób. Data dodania artykułu: 11.08.2026 12:17Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 7
Reklama Kabaret Młodych Panów - Z żartami nie ma żartów - 4 września 2026, godz. 17:30 oraz 20:30 - Gorlickie Centrum Kultury
Reklama

Temperatura: 19°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego