Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110

Marcin Górka. Prezent na 40-tkę, czyli jak daleko można zajść w 10 dni

Podziel się
Oceń

Życie zaczyna się po 40-stce! W ramach prezentu urodzinowego zacząłem wędrówkę po najdłuższym szlaku turystycznym w Polsce – tak rozpoczyna swoją opowieść Marcin Górka. Przypomnijmy, długość Głównego Szlaku Beskidów to bagatela, 500 km. Gorliczaninowi, który szedł piechotą, zajęło to zaledwie 10 dni.
Na Głównym Szlaku Beskidzkim
Na Głównym Szlaku Beskidzkim

Autor: Marcin Górka

 

500 km długości i wznios 22 000 metrów – to główne cechy jednej z największych atrakcji południowej Polski. W taką trasę, pieszo w ostatni tydzień sierpnia wyruszył pochodzący z Krygu, Marcin Górka. Pan Marcin Jest pracownikiem służb mundurowych i pracuje na terenie powiatu gorlickiego.
 

O Głównym Szlaku Beskidzkim usłyszałem kilka lat temu – mówi w rozmowie z nami Marcin Górka.

Szczegółowe przygotowania i planowanie wdrożyłem pół roku temu. Impulsem do tego jest fakt, iż w tym roku w listopadzie będę obchodził okrągłą rocznicę urodzin.

Wiadomo, że opuszczenie domu na 10 dni, gdy ma się rodzinę, dzieci, nie jest takie proste ale wszystko udało się poskładać w taki sposób, że 23 sierpnia wyruszyłem na swój wymarzony szlak.

Co do trudności, jakie mnie spotkały, to oczywiście byłem przygotowany na to, że będzie „bolało”, i tak też było. O ile mięśnie nóg, płuca wytrzymały o tyle pięty i przyczep ścięgna Achillesa od drugiego dnia dość mocno dawały o sobie znać. Na trasie mimo, że spotykałem wiele osób, to dokuczała mi samotność i zawsze, gdy kogoś spotkałem, to zamieniałem z nim przynajmniej kilka zdań.

A jak to wyglądało z mojej perspektywy, można przeczytać w opowieści o szlaku GSB.


O tym jak było na trasie tej wyprawy możecie przekonać się z relacji p. Marcina, który dokumentował każdy etap swojego marszu.

 

Dzień pierwszy. Ustroń - Węgierska Górka – 53 km

Zaczynam swoją przygodę na początku Głównego Szlaku Beskidzkiego. Przede mną 500 km, 22 km wzniosu. Witaj przygodo, włączam kropa. Trzymajcie kciuki, bo całość planuje przejść w 10 dni. GSB 1/10. Dziś Ustroń - Wegierska Górka - 53 km.

Trasa/cel: 53/500 km


Dzień drugi. Węgierska Górka - Rysianka - Hala Miziowa - Schronisko Markowe Szczawiny – 50 km

Wystartowałem o godzinie 6, mając w planie 12 godzin wędrówki, ale cóż, życie weryfikuje moje możliwości i docieram do mety dzisiejszego etapu po 13,5 godziach marszu. 

Niestety są pierwsze ofiary GSB tzn. zegarek, który nie zlicza mi już kilometrów z GPS i telefon, który sam robi zdjęcia, wycisza się, włącza, i wyłącza kiedy chce. 

Moje ciało, jak na razie współpracuje, choć czwórki i rejon kostek od czasu do czasu przypominają o sobie, szczególnie na zejściach. Jutro Babia Góra, Polica, Wysoka i nocleg w Bacówce na Maciejowej. Trzymajcie dalej kciuki. Hej ku górom! 

Trasa/cel: 103/500km.


Dzień trzeci, Schronisko Markowe Szczawiny - Babia Góra - Police- Wysoka- Rabka Zdrój - Schronisko Stare Wierchy – 57 km.


Najdłuższy trekking w moim życiu. W trasę wyruszyłem o 5.20, na miejscu byłem o 20.30, już przy świetle czołówki. Pierwotny plan to Bacówka na Maciejowej, ale niestety brak miejsc noclegowych wyznaczał kolejną opcję odpoczynku na Wierchach, co oznaczało dodatkowe 3 km trasy, ale nie ma co marudzić, bo przyjęli mnie tam po królewsku. 

Serce, płuca, mięśnie pracują, jak mercedes, ale niestety pięty i Achillesy działają jak dacia logan, tzn. zaczynają skrzypieć. Rano zobaczę, czy dacia się nie rozwala... i pozwoli jechać dalej.

Trasa/cel: 160/500 km

Dzień czwarty, Schronisko Stare Wierchy - Turbacz - Lubań- Krościenko - Dzwonkowa -Schronisko na Przehybie – 50 km
 

50 km wędrówki w czasie 14 godzin. Dzień zapowiadał się ciężko. Rano żona zamówiła mi nocleg w schronisku na Przehybie, choć ja wahałem się i sugerowałem, żeby nocować w Krościenku, bo bliżej. Żony wiedzą lepiej i musiałem lecieć wg wstępnego planu czyli 50 km - nie ma lipy. Początek dnia mega ciężki przez bolące pięty. 

Podbudowany tym, że przez pierwsze 25 km miałem kompana, droga „leciała” mi szybko. Później Luboń i pierwszy deszcz oraz burza na trasie nie były miłym doznaniem. Tu wdzięczność dla szefowej bazy namiotowej pod Lubaniem, która pozwoliła mi uzupełnić bidony, dzięki czemu nie musiałem nadkładać trasy. 

Poczęstowała mnie racuchem z borówkami, po których nabrałem tyle siły, że mogłem zbiegać do Krościenka.  

Ps. moim kompanem był mój ulubiony brat (nie żebym miał coś do reszty rodzeństwa, bo Renata, Krzysiek i Adam są ok) ale Mariusz, ma podobną pasję do mojej, pracuje w tej samej „firmie” i też tak, jak ja, ma żonę, która podobnie jak ,,moja'' lubi sport i szybkie samochody. 

Dzięki bracie, że dziś byłeś za mną. 

Trasa/cel: 210/500 km


Dzień piąty, Schronisko na Przehybie- Radziejowa - Niemcowa- Rytro - Hala Łabowska - Jaworzyna Krynicka – 50 km

Nocowałem w schronisku GOPR Krynica-Zdrój, gdzie odwiedzili mnie moi najwierniejsi kibice, czyli żona i trzech muszkieterów. 

Podsumowanie – 50 km wędrówki, czas przejścia 13 godz. 40 minut. Dzień pod znakiem piekącego słońca, przez co wypiłem chyba z 20 litrów płynów i tak sobie pomyślałem, że czołg mniej spala na 100. Na trasie nieoczekiwanie w rejonie Hali Łabowskiej przybiłem „piątki” z GorliceBike, którzy robili trening w okolicy.  

Jutro wg. planu „tylko” 40 km, Krynica – Wołowie. Dalej mocno trzymajcie kciuki, bo nie ukrywam, że robi się coraz trudniej. 

Trasa/cel 260/500 km


Druga część relacji wkrótce.

Napisz komentarz

Komentarze

JK 11.09.2023 21:09
Jesteś WIELKI 👍👍👍

Xx 07.09.2023 14:44
Szacun.

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 5Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Policyjny radiowóz 16-latka zatrzymana za opublikowanie filmu w sieci. Przestroga także dla uczniów z Gorlic Jedno nagranie opublikowane w mediach społecznościowych może wywołać poważne konsekwencje. Przekonała się o tym 16-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego, która zamieściła w sieci materiał sugerujący zagrożenie dla uczniów jednej ze szkół. Data dodania artykułu: 16.10.2026 10:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kraków Osp Treść komentarza: Z tego, co się dowiedziałem, Brunary są jedyną jednostką w Gminie posiadającą specjalizację poszukiwawczo-ratowniczą. Miałem okazję odwiedzić ich niedawno i przekonać się na własne oczy, że dysponują wysokiej jakości sprzętem oraz odpowiednimi umiejętnościami. Tym bardziej trudno zrozumieć sposób wydatkowania pieniędzy przez gminę, skoro jednostka o tak istotnych kompetencjach i możliwościach powinna być szczególnie doceniana i wspierana. Takie decyzje budzą uzasadnione pytania o priorytety i gospodarność w zarządzaniu publicznymi pieniędzmi. Pozdrowienia z okolic Krakowa! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Tragedia na szlaku ujawniła problem. Gmina inwestuje w ratownictwo Autor komentarza: Kierowca zawodowy Treść komentarza: Dziś tj. wtorek też zaskakująco ograniczona widzialność nad ranem w godzinach od 2 do 4 nawet fatalna, co oczywiście nie przeszkadzało melepeciarskim pieszym chodzić bez żadnego odblasku w czarnym ubraniu, ludzie zacznijcie myśleć, żaden kierowca nie chce Was zabić ale zachowujecue się jak samobójcy na drogach..... trasa Gorlice Kluczbork, pierwszy melepeta w Moszczenicy sprawdzał rozkład jazdy w ciemnym ubraniu, szczere kondolencje dla rodziny za taką bezmyślonść bo to kiedyś może skończyć się tragedią, a ja za bezmózga siedzieć nie myślę..... Data dodania komentarza: 27.10.2026, 22:49 Źródło komentarza: To może utrudnić nocne i poranne podróże. Ostrzeżenie dla powiatu gorlickiego Autor komentarza: beretsx Treść komentarza: powinni ujawnić czy to był material z przemocą ps. czeska prokuratura zastanawia sie nad przesunieciem wieku kar z 15 na 13 lat z powodu wrzostu przestepczosci a w Polsce cackaj ą sie jak ze smierdzącym jajkiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 21:42 Źródło komentarza: Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Autor komentarza: 21AL Treść komentarza: policja nawet kierować ruchem nie umie , a co dopiero złapać przestępcę, Data dodania komentarza: 27.10.2026, 21:40 Źródło komentarza: Ktoś strzela do kotów w Dominikowicach. Mieszkańcy są poruszeni
Reklama