Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Polonistka z Gorlic uczy w New Jersey języka angielskiego

Podziel się
Oceń

Anna Pelesz od 17 lat mieszka w Stanach Zjednoczonych. Opowiedziała nam o amerykańskiej szkole, wielonarodowościowych klasach i indywidualnym podejściu do uczniów.

 

Zanim wyjechała z kraju, skończyła na KUL-u studia polonistyczne, a następnie podyplomowe już w USA. Od 14 lat pracuje w stanie New Jersey, jako nauczycielka języka angielskiego.

Gorlicki etap swojego życia wspomina z rozrzewnieniem. Były to przede wszystkim lata szkolne, wypełnione odkrywaniem i poznawaniem świata przez pryzmat polskiej edukacji.

Najpierw chodziła do Szkoły Podstawowej nr 1, a potem do ogólniaka im. Marcina Kromera.

Bardzo wiele zawdzięczam moim gorlickim nauczycielom. Bez nich, nie byłabym osobą, którą jestem dzisiaj. Kilku z nich, odegrało szczególną rolę w moim życiu. Zaszczepili we mnie różne pasje, a zwłaszcza te do języków i literatury. Jeśli teraz czytają te słowa, doskonale wiedzą, że o nich mowa – mówi.

Pani Anna uczy języka angielskiego i literatury angielskiej dzieci z wielu krajów świata. Stan New Jersey, podobnie jak Nowy Jork, jest wielonarodowościowy. Ta mieszanka kulturowa i językowa jest widoczna również w szkole. Jej uczniowie pochodzą z krajów bardzo odległych od siebie. Są to między innymi Indie, Filipiny, Jemen, Nikaragua. Niektórzy reprezentują kraje Ameryki Południowej, takie jak Wenezuela, Kolumbia, Peru, Ekwador, a jeszcze inni Afrykę. Oczywiście są też Europejczycy, między innymi ze Słowacji, Polski oraz Ukrainy.

W takiej pracy jest bardzo różnorodnie i dynamicznie. Czuję się uprzywilejowana, że mogę bezpośrednio obcować z przedstawicielami tak wielu kultur i języków. To uczy pokory i jednocześnie mobilizuje do poznawania innych oraz do ciągłego otwierania się na nieznane – podkreśla.

Jest zatrudniona przez dystrykt, który obejmuje kilka szkół podstawowych, dwa gimnazja oraz jedną szkołę średnią. Kuratorium decyduje, gdzie w danym roku szkolnym będzie uczyła.

Dzisiaj jestem w szkole podstawowej, jutro mogę uczyć w szkole średniej. Zmiana taka może nastąpić nawet w trakcie roku szkolnego – wyjaśnia.

Mówi, że w amerykańskiej szkole podstawowej do ucznia podchodzi się bardzo indywidualnie, na przykład na zajęciach z nauk obejmujących przyrodę, fizykę, chemię i biologię, dzieci z bliska obserwują cykl życia motyla, od początku do końca. Są to tak zwane zajęcia „hands-on” polegające na przeprowadzaniu doświadczenia. Każde dziecko ma do tego swojego „partnera” i odpowiednie przyrządy. Dzieci opisują, rysują i zapisują swoje obserwacje, a do tego wszystkiego potrzebny jest im język.

I wtedy właśnie z pomocą przychodzi nauczyciel taki jak ja, ponieważ wielu z naszych uczniów pochodzi z innych krajów i prezentują różne poziomy znajomości angielskiego – wyjaśnia z uśmiechem.

Pani Anna zaczyna dzisiaj wakacje. Rok szkolny trwa u niej 180 dni.

W moim dystrykcie uczniowie nie mają ferii zimowych, mają natomiast przerwę wiosenną, która zazwyczaj zaczyna się po niedzieli wielkanocnej i trwa tydzień – mówi.

Inną różnicą jest fakt, że uczniowie nie mają przerw między przedmiotami. Mają natomiast długą przerwę na lunch (30 minut), a potem na zabawy na zewnątrz (25 minut).

Mówię tutaj o szkole podstawowej, w której uczę. W gimnazjum i szkole średniej wygląda to trochę inaczej – podkreśla.

Od kilku lat uczy również języka polskiego oraz historii i geografii w Polskiej Szkole przy Polskiej Fundacji Kulturalnej w Clark, do której na dodatkowe zajęcia uczęszczają także jej córki.

Jest to tak zwana „szkoła sobotnia”, w której uczymy języka, historii, geografii oraz szeroko pojętej kultury polskiej poprzez wychowanie muzyczne i taneczne. Wykorzystuję tutaj moje wykształcenie polonistyczne. Muszę się pochwalić, że szkoła ta jest największą polską szkołą na wschodnim wybrzeżu USA i liczy około 650 uczniów – dodaje.

Języka polskiego uczyła także dorosłych Amerykanów na University of New Hampshire.

Pani Anna niedługo wybiera się do Polski, do Gorlic.

Chcę jak najwięcej pomóc starzejącym się rodzicom i pozwolić im nacieszyć się dorastającymi wnukami – mówi krótko.

I dodaje na koniec: Najbardziej brakuje mi ludzi, których „zostawiłam”, a szczególnie mojej siostry, ale oczywiście tęsknie za całą naszą rodziną…


Napisz komentarz

Komentarze

Anna Pelesz 26.06.2017 18:04
Dziękuję za rozmowę Pani Barbaro! :)

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1018 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: T Treść komentarza: I tak i nie. Co wynika z polityki Pomarańczowego Cesarza to jedno, a co z polityki narzucanej przez UE i samą Polskę to drugie. Kilka lat temu ceny ropy również były wysokie, a benzyna o dwa złote tańsza. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 09:49 Źródło komentarza: Cena ropy bije rekordy. Co może zrobić w tej sprawie rząd? Autor komentarza: T Treść komentarza: Kij ma dwa końce, a czasem nawet kilka :-) Gmina, zwłaszcza tak duża, powinna zorientować się zawczasu, że ma jednego człowieka do obsługi podatku (i pierdyliarda innych rzeczy, jak to zwykle bywa) i po prostu wzmocnić obsadę. Właściciele też niech będą ostrożni w pretensjach, bo jak zaraz powychodzą samowole na tych wszystkich garażach, stodołach, wiatach, dojazdach, a może i domach itd. to podatek będzie najmniejszym problemem. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 08:47 Źródło komentarza: Gmina wyjaśnia podatkowe zamieszanie. Skąd te dopłaty? Mieszkańcy dostają nowe decyzje Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Ale co tu trudnego? W kierunku Biecza i Sącza mają pierwszeństwo, między sobą skręcając w lewo ustępują jadącym prosto, a reszta ustępuje im. Nic trudnego. Dlatego są korki aż pod sąd, bo jadący droga z pierwszeństwem nie muszą wpuszczać tych z podporządkowanych. A że ruch jest jaki jest i od 20 lat tam powinno być rondo, to mamy katastrofę. Tam powinien teraz non stop stać policjant i kierować ruchem, bo obecnie bardziej opłata się jechać w okolice Brico, tam wjechać na "obwodnicę" i przyjechać na to skrzyżowanie z tamtej strony, jeśli jedziemy w kierunku N. Sącza. Bo mamy pierwszeństwo nad jadącymi od Dukata i od centrum. Data dodania komentarza: 24.09.2026, 07:48 Źródło komentarza: Zawodzie bez świateł. Najpierw piesi, później cała sygnalizacja. Teraz może być jeszcze gorzej Autor komentarza: MR Treść komentarza: jeżeli twoja bardzo ograniczona percepcja świata nie pozwala ogarnąć, że za ceny ropy odpowiada wasz pomarańczowy idol zza oceanu, to tak, będziemy się śmiać. Z ciebie Data dodania komentarza: 24.09.2026, 07:25 Źródło komentarza: Cena ropy bije rekordy. Co może zrobić w tej sprawie rząd?
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego