Elektret Limanowa - MKS Gorlice 93:70 (31:18, 31:13, 12:22, 19:17)
Pierwsza połowa meczu upłynęła pod znakiem absolutnej dominacji Elektretu. Limanowianie – wzmocnieni przed sezonem kilkoma doświadczonymi zawodnikami – grali bardzo skutecznie w ataku i twardo w obronie. Po dwóch kwartach prowadzili już 62:31, a gorliczanie nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie rywali. Trener MKS próbował rotacji w składzie, jednak przewaga gospodarzy była zbyt duża, by odmienić losy meczu.
Dopiero trzecia kwarta przyniosła poprawę gry MKS-u. Zespół z Gorlic zaczął trafiać z dystansu, lepiej bronić i przejął inicjatywę na parkiecie. Tę część spotkania goście wygrali 22:12, co pozwoliło nieco zmniejszyć stratę. Niestety, ostatnia kwarta znów należała do Elektretu, który kontrolował wynik i ostatecznie triumfował 93:70.
Dla Limanowej było to spotkanie o szczególnym znaczeniu – gospodarze wzięli rewanż za porażki z Gorliczanami z dwóch poprzednich sezonów, spośród czterech meczów przegrali trzy. Tym razem to oni pokazali, że mogą włączyć się do walki o awans.
Po trzech meczach wyjazdowych gorliczanie mają na koncie jedno zwycięstwo i dwie porażki. Po dwóch sezonach dominacji w małopolskiej 3. lidze, kibice MKS liczą na szybki powrót do formy. Następne spotkanie z zespołem STK WIKAR Nowy Sącz rozstrzygnie, czy zespół zdoła wrócić na zwycięską ścieżkę i włączyć się ponownie do walki o najwyższe cele.
Tak było w poprzednim sezonie.





Napisz komentarz
Komentarze