Tegoroczny pochód odbywał się w wyraźnie zimowej scenerii. Było mroźnie, a chłód dawał się we znaki zwłaszcza podczas dłuższych postojów, ale nie ostudził zapału uczestników. Ciepłe kurtki, czapki i rękawiczki stały się równie ważnym elementem stroju, jak papierowe korony, które w tym dniu często pojawiają się na głowach zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Wśród najmocniejszych akcentów, które przyciągały spojrzenia, były konie towarzyszące orszakowi. Ten detal zawsze buduje klimat wydarzenia, dodaje mu widowiskowości i przywołuje skojarzenia z tradycyjnymi przedstawieniami drogi mędrców. Dla dzieci to zwykle jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów – konie stają się naturalnym magnesem, przy którym na chwilę zatrzymuje się cały pochód.
Śpiewanie kolęd było ważną częścią Orszaku Trzech Króli w Gorlicach. Dla wielu osób właśnie ten fragment wydarzenia jest najbardziej łączący, bo nie wymaga niczego poza obecnością i gotowością do włączenia się w śpiew.
Orszak wyruszył z Rynku i przeszedł trasą prowadzącą przez ul. 3 Maja, ul. Słowackiego, ul. Krasińskiego, ul. Legionów oraz ul. Mickiewicza, by wrócić z powrotem na Rynek. Taki przebieg sprawił, że pochód był dobrze widoczny w ścisłym centrum, a przejście przez kolejne odcinki miasta zamieniało zwykłe ulice w scenę wspólnego przeżywania tradycji.
Frekwencja rzucała się w oczy – mnóstwo mieszkańców Gorlic zdecydowało się spędzić to świąteczne przedpołudnie w ruchu, razem z orszakiem. Wydarzenie miało wyraźnie rodzinny charakter, obok najmłodszych były osoby, które pamiętają pierwsze edycje, i ci, którzy przyszli po raz pierwszy, przyciągnięci klimatem i tym, że Orszak Trzech Króli w Gorlicach stał się już lokalną tradycją.
A tak wyglądał pierwszy Gorlicki Orszak Trzech Króli w 2014 roku.


![Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Gorlic [FOTO/VIDEO] zdjęcie przedstawia dziewczynę i chłopaka przebranych za Maryję i Józefa](https://static2.halogorlice.info/data/articles/xl-orszak-trzech-kroli-gorlice-2026-1767708482.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze