Strażacy z kilku jednostek byli zmuszeni interweniować w ostatnich dniach m.in. w Libuszy i Korczynie. To kolejny sygnał, że ostrzeżenia nie trafiają do wszystkich mieszkańców. Sprawa budzi duże emocje i coraz częściej pojawia się w tematach takich jak Gorlice wiadomości czy Gorlice ostatnie wiadomości.
Każdej wiosny służby ratunkowe alarmują o zagrożeniach związanych z wypalaniem traw. Mimo to wciąż dochodzi do wielu podobnych zdarzeń. Ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, zwłaszcza przy suchych trawach i silniejszym wietrze. Pożary mogą przenosić się na lasy, zabudowania gospodarcze czy domy mieszkalne.
Problem ten regularnie powraca w lokalnych serwisach informacyjnych i tematach takich jak wiadomości Gorlice czy Gorlice portal. Strażacy podkreślają, że wiele interwencji można byłoby uniknąć, gdyby mieszkańcy stosowali się do obowiązujących przepisów i ostrzeżeń.
W niedzielę 15 marca 2026 roku o godz. 13.51 strażacy zostali zadysponowani do pożaru trawy w miejscowości Libusza. Na miejsce skierowano jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych oraz patrol policji.
W działaniach ratowniczych uczestniczyły: OSP Korczyna – 1 zastęp, OSP Libusza – 2 zastępy i patrol policji. Strażacy szybko opanowali sytuację, jednak tego typu zdarzenia zawsze niosą ryzyko szybkiego rozprzestrzenienia się ognia.
Do jeszcze poważniejszej interwencji doszło dzień wcześniej, 14 marca 2026 roku. O godz. 14.36 strażacy zostali zadysponowani do rozległego pożaru trawy w miejscowości Korczyna.
Skala zdarzenia była na tyle duża, że na miejsce skierowano wiele jednostek straży pożarnej oraz służb ratunkowych.
W działaniach uczestniczyli: OSP Korczyna – 2 zastępy, OSP KSRG Biecz – 2 zastępy oraz quad, JRG Gorlice – 1 zastęp, OSP Libusza – 1 zastęp, OSP Strzeszyn – 1 zastęp, OSP Grudna Kępska – 1 zastęp, OSP Moszczenica – 1 zastęp oraz dron, Zespół Ratownictwa Medycznego i 2 patrole policji.
Tak duże siły pokazują, jak niebezpieczne mogą być pożary traw. Wystarczy chwila nieuwagi lub celowe podpalenie, aby ogień wymknął się spod kontroli.
Apele służb wciąż ignorowane
Strażacy i policjanci od lat przypominają, że wypalanie traw jest nielegalne i grozi wysokimi karami. Ogień niszczy siedliska zwierząt, zagraża ludziom, a także powoduje ogromne straty w środowisku.
Mimo licznych kampanii informacyjnych i ostrzeżeń, podobne zdarzenia wciąż się powtarzają. Ratownicy przyznają wprost, że w okresie wiosennym liczba wyjazdów do pożarów traw jest tak duża, że czasem trudno nadążyć z kolejnymi interwencjami.
W kontekście takich zdarzeń coraz częściej pojawiają się pytania mieszkańców, czy apele służb są w ogóle skuteczne i co jeszcze można zrobić, aby ograniczyć ten niebezpieczny proceder.







Napisz komentarz
Komentarze