Podczas ostatniej Sesji Rady Miasta Gorlice przewodniczący poinformował o wniosku złożonym przez radnych Joannę Bubak i Tomasza Zasowskiego. Dotyczy on organizacji konkursu „Najładniejszy ogródek na osiedlu”.
Autorzy propozycji chcą, aby miasto wyróżniało mieszkańców, którzy poprzez swoją pracę i zaangażowanie wpływają na estetykę najbliższego otoczenia. Ich zdaniem zadbane ogródki oraz przydomowa zieleń poprawiają wygląd całych osiedli i budują pozytywny wizerunek Gorlic.
Nie tylko rywalizacja
Tego rodzaju konkurs mógłby integrować mieszkańców, promować dobre praktyki oraz zachęcać do większej troski o otoczenie.
W wielu miastach podobne inicjatywy od lat cieszą się dużym zainteresowaniem. Jury ocenia nie tylko kompozycje kwiatowe, ale również pomysłowość zagospodarowania przestrzeni, dbałość o roślinność czy rozwiązania przyjazne środowisku.
Jak wygląda miejska zieleń?
Pomysł konkursu może dopingować jednak do szerszej refleksji.
Jeżeli chcemy nagradzać mieszkańców za estetykę prywatnych ogródków, warto równocześnie zastanowić się nad wyglądem terenów zielonych w przestrzeni publicznej. To właśnie one tworzą pierwsze wrażenie osób przyjeżdżających do Gorlic.
Mieszkańcy od lat zwracają uwagę na wygląd pasów zieleni, poboczy, rond czy trawników znajdujących się przy głównych ulicach. W wielu miejscach trawa jest regularnie koszona, jednak efekt końcowy często pozostawia wiele do życzenia pod względem estetycznym.
Nie każda zieleń należy do miasta
To jednak temat bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać. Znaczna część zieleni znajdującej się przy drogach nie jest utrzymywana przez Miasto Gorlice. Wszystko zależy od kategorii drogi.
Za drogi krajowe odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, za drogi wojewódzkie – Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie, natomiast za drogi powiatowe odpowiada Powiatowy Zarząd Drogowy. Dopiero przy drogach gminnych obowiązki spoczywają na samorządzie miejskim.
W praktyce oznacza to, że zieleń przy wielu ulicach przebiegających przez Gorlice pozostaje w gestii instytucji, których siedziby znajdują się poza miastem.
Koszenie to nie pielęgnacja
Zarządcy dróg najczęściej zlecają utrzymanie zieleni wyspecjalizowanym firmom zewnętrznym. Ich zadaniem jest przede wszystkim wykoszenie trawy zgodnie z obowiązującymi standardami utrzymania pasa drogowego. Najczęściej odbywa się to przy użyciu dużych kosiarek oraz kos spalinowych.
Z punktu widzenia utrzymania drogi takie działania są prawidłowe. Trawa zostaje wykoszona, zachowana jest widoczność i spełnione zostają wymagania związane z bezpieczeństwem ruchu.
Problem polega jednak na tym, że koszenie nie jest równoznaczne z pielęgnacją zieleni.
Nie wykonuje się nowych nasadzeń, nie prowadzi regularnego formowania krzewów, nie uzupełnia ubytków roślin ani nie tworzy estetycznych kompozycji. Efektem są wykoszone pobocza i trawniki, które formalnie są utrzymane, lecz wizualnie często sprawiają wrażenie zaniedbanych.
Pierwsze wrażenie ma znaczenie
To właśnie zieleń przy głównych ulicach najczęściej widzą osoby przejeżdżające przez Gorlice. Dla turysty czy kierowcy odwiedzającego miasto po raz pierwszy nie ma większego znaczenia, czy dany pas zieleni należy do miasta, województwa czy państwa. Ocenia on całe otoczenie jako jedną przestrzeń.
Dlatego estetyka zieleni przy drogach ma wpływ na wizerunek Gorlic. Nawet jeśli obowiązki formalnie spoczywają na różnych zarządcach, efekt końcowy odbierany jest jako wizytówka miasta.
Czy konkurs może być początkiem zmian?
Propozycja radnych może więc stać się impulsem do szerszej dyskusji. Być może warto rozmawiać nie tylko o nagradzaniu mieszkańców za piękne ogródki, ale również o współpracy miasta z zarządcami dróg różnych kategorii w zakresie poprawy estetyki terenów zielonych. A może przekazać je pod częściową opiekę mieszkańcom w zamian za profity w postaci obniżki podatków od wywożenia odpadów? Możliwości i koncepcji jest wiele. Wystarczy tylko odrobina dobrej woli.
Coraz więcej samorządów podejmuje takie działania, proponując wspólne nasadzenia, przejmowanie części obowiązków lub wypracowywanie standardów utrzymania reprezentacyjnych miejsc w miastach.
Może właśnie taki kierunek warto rozważyć również w Gorlicach.








Napisz komentarz
Komentarze