Walka z głęboką defensywą beniaminka
Po wcześniejszych, niezwykle efektownych i wysokich zwycięstwach wyjazdowych z Beskidem i Muszyną, w szeregach kibiców mogła pojawić się euforia i oczekiwanie na kolejny grad bramek, zwłaszcza że do Gorlic przyjeżdżał beniaminek. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Rywale z Modlnicy postawili twarde warunki, cofnęli się głęboko na własną połowę i zmusili Glinika do gry cierpliwej oraz bardzo uważnej w ataku pozycyjnym.
Na pewno ciężki mecz i na pewno nie graliśmy w nim tak, jak w tych dwóch poprzednich z Beskidem i z Muszyną. Przeciwnik postawił ciężkie warunki, cofnął się i musieliśmy być bardzo uważni i cierpliwi w budowaniu gry – podsumowuje trener Łukasz Krzysztoń.
Liczą się punkty, nie styl
Szkoleniowiec Glinika otwarcie przyznaje, że styl gry jego podopiecznych w tym spotkaniu nie był idealny, jednak w obecnej fazie sezonu priorytetem jest skuteczność. Przy intensywnym terminarzu i grze co trzy dni, spadek świeżości i słabszy mecz były nieuniknione.
Zabieramy te trzy punkty i z nich jestem najbardziej zadowolony. Co do stylu, to wiadomo, nikogo nie oszukam – to nie był w naszym wykonaniu najlepszy mecz. Patrząc jednak na to, że gramy co trzy dni, taki ciężki moment musiał przyjść i myślę, że dzisiaj miało to miejsce – wyjaśnia Krzysztoń.
Trener przypomina również, że w przeszłości Glinik rozgrywał wiele spotkań, w których prezentował efektowną i ładną dla oka piłkę, ale nie przekładało się to na zdobycz punktową. W starciu z Błękitnymi kluczowa okazała się boiskowa dojrzałość, dyscyplina oraz umiejętność „przepchnięcia” meczu za wszelką cenę.
Żelazna defensywa i przygotowania do wyjazdu
Niezwykle mocnym punktem gorlickiego zespołu pozostaje gra w obronie. Zwycięstwo z Błękitnymi to już czwarty mecz z rzędu, w którym Glinik nie stracił gola. Stabilizacja w tyłach buduje świetną atmosferę i pewność siebie w drużynie.
Z pozytywów to na pewno cieszy zwycięstwo i to, że w końcu strzelamy gola i przełamujemy się na swoim stadionie. Drugi pozytyw jest taki, że od czterech meczy nie straciliśmy gola, za co należą się duże brawa dla chłopaków. Każde zwycięstwo nas buduje, morale idą w górę – cieszy się szkoleniowiec.
Teraz przed wiceliderem tabeli chwila oddechu, analiza popełnionych błędów i przygotowania do kolejnego, niezwykle wymagającego wyzwania. Glinika czeka bowiem trudny wyjazdowy mecz z Pcimianką. Czego życzyć drużynie przed tym starciem?
Myślę, że dobrego podejścia do każdego meczu i dobrej gry – to jest najważniejsze.Te punkty też wtedy przyjdą. Życzmy sobie tego, aby zespół z takich ciężkich momentów potrafił się zbierać. Dzisiaj taki moment był i tutaj dla zespołu duży duży szacunek, bo nie zawsze będzie szło pięknie i kolorowo, a najważniejsze są zwycięstwa – kończy Łukasz Krzysztoń.
Obejrzyj i wysłuchaj pełnego wywiadu
Zachęcamy do odtworzenia pełnej rozmowy wideo z trenerem Łukaszem Krzysztoniem, w której szerzej opowiada o nastawieniu psychicznym zespołu, taktyce rywali oraz planach treningowych na najbliższy tydzień.
Retransmisję z tego spotkania możesz zobaczyć w poniższym artykule.



Napisz komentarz
Komentarze