Na miejscu można spokojnie przejść pomiędzy roślinami, przyjrzeć się poszczególnym okazom i wybrać coś, co później stanie w salonie, kuchni, na parapecie, balkonie czy w ogrodzie. Są niewielkie rośliny, które bez problemu zmieszczą się nawet w niedużym mieszkaniu, ale uwagę przyciągają również większe, efektowne okazy.
Targi są dobrą propozycją zarówno dla osób, które od lat mają w domu własną „dżunglę”, jak i dla tych, którzy dopiero chcieliby zacząć swoją przygodę z roślinami. Nie trzeba od razu wiedzieć, czego dokładnie się szuka. Można po prostu pochodzić, popatrzeć i dopiero na miejscu zdecydować, która roślina najbardziej przypadnie nam do gustu.
W hali widać wielu zwiedzających i kupujących. Jedni przychodzą z konkretnym planem, inni zatrzymują się przy kolejnych roślinach i dopiero wtedy podejmują decyzję. Jest czas na spokojne oglądanie, porównanie kilku okazów i znalezienie czegoś pasującego do własnego domu czy ogrodu.
Duży wybór sprawia, że nawet osoby, które przyszły „tylko popatrzeć”, mogą mieć problem z wyjściem bez nowej zielonej ozdoby. To właśnie możliwość obejrzenia tak wielu roślin w jednym miejscu jest jedną z największych zalet gorlickiego wydarzenia.
Kto nie odwiedził targów w sobotę, nadal ma okazję zrobić to dzisiaj. Niedzielna część wydarzenia potrwa do godz. 18 w hali OSiR przy ul. Sportowej 9 w Gorlicach. Wstęp jest bezpłatny. Jeżeli więc niedzielny spacer po Gorlicach macie jeszcze przed sobą, można zajrzeć również do hali OSiR. Miłośnicy zieleni powinni znaleźć tutaj coś dla siebie, a nawet samo przejście pomiędzy rzędami roślin może podsunąć pomysł na zmianę wystroju mieszkania, balkonu czy ogrodu.


Napisz komentarz
Komentarze