Co pokazało szwajcarskie badanie 1058 kobiet?
Zespół Valerii Galetti i Michaela Zimmermanna z ETH Zurich ustalił, że wchłanianie żelaza z posiłku zaczyna rosnąć, gdy ferrytyna spada poniżej około 51 µg/l. Powyżej tej wartości wchłanianie utrzymuje się na stałym, niskim poziomie. Badacze uznali więc ferrytynę poniżej 50 µg/l za granicę wczesnego niedoboru żelaza u młodych kobiet.
Analiza objęła 1058 zdrowych kobiet w wieku 18–50 lat, które w latach 2006–2019 brały udział w badaniach z użyciem żelaza znakowanego izotopami. Taki znacznik pozwala dokładnie zmierzyć, jaka część żelaza z konkretnego posiłku trafiła do krwi. Średnia ferrytyna uczestniczek wynosiła 33,7 µg/l, czyli mieściła się w typowej normie laboratoryjnej.
Drugim mierzonym wskaźnikiem była hepcydyna, czyli hormon produkowany w wątrobie, który hamuje wchłanianie żelaza z jelit. Gdy zapasy są pełne, hepcydyny jest dużo i organizm blokuje dopływ pierwiastka. Gdy zapasów ubywa, hepcydyna spada i jelita przepuszczają więcej żelaza. Próg hepcydyny wyniósł około 3 nmol/l i odpowiadał dokładnie ferrytynie 51 µg/l, co potwierdza, że oba wskaźniki opisują ten sam moment.
Skala zmian jest wyraźna. Przy ferrytynie 50 µg/l organizm wchłaniał około 6% żelaza z posiłku, przy 30 µg/l około 10%, a przy 15 µg/l już blisko 16%. Organizm próbuje w ten sposób nadrobić braki, zanim jeszcze pojawi się anemia.
Dlaczego wynik ferrytyny w normie może wciąż oznaczać niedobór żelaza?
Polskie laboratoria najczęściej podają dolną granicę normy ferrytyny u kobiet na poziomie 10–15 µg/l, a niektóre 30 µg/l. Ta granica oznacza jednak dopiero wyczerpanie magazynów, a nie ich zadowalający stan. Między 15 a 50 µg/l mieści się szeroka strefa, w której zapasy są niskie, ale wynik na wydruku nie ma jeszcze strzałki w dół.
Norma laboratoryjna powstaje na podstawie wyników przebadanej populacji, a nie na podstawie tego, ile żelaza organizm faktycznie potrzebuje. Skoro wiele kobiet ma niskie zapasy żelaza, przeciętny wynik w populacji również jest niski. Szwajcarskie badanie podeszło do tematu inaczej i sprawdziło, przy jakiej ferrytynie organizm zaczyna bronić się przed niedoborem.
| Ferrytyna | Stan zapasów żelaza | Co zwykle widać w morfologii |
| poniżej 15 µg/l | magazyny wyczerpane | hemoglobina może być obniżona |
| 15–50 µg/l | zapasy niskie, organizm zwiększa wchłanianie | najczęściej prawidłowa |
| powyżej 50 µg/l | zapasy wystarczające | prawidłowa |
Jeśli Twój wynik mieści się w środkowym wierszu, sam brak anemii nie wyklucza niedoboru żelaza.
Osobnym problemem jest stan zapalny. Ferrytyna rośnie podczas infekcji, po intensywnym wysiłku i w chorobach przewlekłych, więc wynik może wyglądać dobrze mimo pustych magazynów. Dlatego ferrytynę czyta się razem z CRP, czyli białkiem, którego stężenie rośnie w stanie zapalnym.
Jakie objawy może dawać ferrytyna między 15 a 50 µg/l?
Niska ferrytyna bez anemii najczęściej objawia się zmęczeniem, które nie mija po przespanej nocy, wypadaniem włosów i gorszą koncentracją. Objawy są mało charakterystyczne, dlatego łatwo przypisać je stresowi albo przepracowaniu. Morfologia w tym czasie może być całkowicie prawidłowa.
Żelazo bierze udział nie tylko w produkcji hemoglobiny, czyli barwnika przenoszącego tlen w czerwonych krwinkach. Potrzebują go też mięśnie, mózg i mieszki włosowe, a te tkanki reagują na braki wcześniej niż krew. Możesz zauważyć:
- Zmęczenie i senność – uczucie, że brakuje Ci energii na zwykłe czynności, mimo odpoczynku.
- Wypadanie włosów i łamliwe paznokcie – mieszki włosowe należą do tkanek, które organizm zaopatruje w żelazo w ostatniej kolejności.
- Gorszą koncentrację i pamięć – mózg zużywa dużo tlenu, a jego transport zależy od żelaza.
- Słabszą tolerancję wysiłku – szybszą zadyszkę na schodach albo spadek formy na treningu.
- Uczucie zimna w dłoniach i stopach – żelazo uczestniczy w regulacji temperatury ciała.
- Zespół niespokojnych nóg – przymus poruszania nogami wieczorem, który utrudnia zasypianie.
- Bladość i suchość skóry – widoczne zwłaszcza na twarzy i wewnętrznej stronie powiek.
Jeden objaw z tej listy rzadko wystarcza, żeby podejrzewać niedobór. Kilka z nich naraz, zwłaszcza u kobiety miesiączkującej, jest powodem do zbadania ferrytyny.
Dlaczego kobiety w wieku 25–45 lat są najbardziej narażone na niską ferrytynę?
Kobiety w wieku rozrodczym tracą żelazo co miesiąc z krwią miesiączkową, a w ciąży i podczas karmienia oddają je dziecku. W tym samym czasie ich dieta rzadko pokrywa zwiększone zapotrzebowanie. Właśnie dlatego szwajcarscy badacze wybrali do analizy kobiety w wieku 18–50 lat.
- Miesiączka – każdy cykl to utrata żelaza, a przy obfitych krwawieniach trwających ponad 7 dni straty są kilkukrotnie większe. Wiele kobiet uważa swoje miesiączki za normalne, bo nie mają porównania.
- Ciąża i karmienie piersią – zapotrzebowanie na żelazo w ciąży rośnie mniej więcej o połowę. Jeśli zapasy były niskie przed zajściem w ciążę, trudno je odbudować w jej trakcie.
- Dieta roślinna – żelazo z roślin wchłania się kilka razy słabiej niż żelazo z mięsa. Osoby na diecie wegetariańskiej i wegańskiej częściej mają ferrytynę poniżej 50.
- Intensywny sport – biegaczki i osoby trenujące wytrzymałościowo tracą żelazo z potem, a wysiłek podnosi hepcydynę i na kilka godzin blokuje wchłanianie.
- Częste oddawanie krwi – jedna donacja to około 200–250 mg żelaza, czyli ilość, którą organizm odbudowuje przez wiele tygodni.
- Zaburzenia wchłaniania – celiakia, czyli nietolerancja glutenu uszkadzająca jelito, a także przewlekłe stosowanie leków zmniejszających kwas żołądkowy ograniczają przyswajanie żelaza.
Te czynniki często nakładają się na siebie. Kobieta z obfitymi miesiączkami, która ogranicza mięso i biega trzy razy w tygodniu, ma niewielkie szanse utrzymać ferrytynę powyżej 50 bez dodatkowego wsparcia.
Jakie badania wykonać, żeby ocenić zapasy żelaza?
Podstawą jest oznaczenie ferrytyny razem z CRP oraz morfologia krwi. Sama morfologia nie wystarczy, bo hemoglobina spada dopiero wtedy, gdy magazyny żelaza są już puste. Samo żelazo w surowicy również nie jest dobrym wskaźnikiem, bo jego stężenie zmienia się w ciągu dnia i zależy od ostatniego posiłku.
Zestaw badań, który pozwala ocenić sytuację:
- Ferrytyna – pokazuje stan zapasów. Wynik poniżej 50 µg/l przy prawidłowym CRP wskazuje na niskie rezerwy.
- CRP – wyklucza stan zapalny, który sztucznie zawyża ferrytynę. Jeśli CRP jest podwyższone, badanie ferrytyny powtórz po ustąpieniu infekcji.
- Morfologia – ocenia hemoglobinę i wielkość czerwonych krwinek. Małe krwinki przy niskiej ferrytynie to typowy obraz niedoboru żelaza.
- Wysycenie transferyny – transferyna to białko transportujące żelazo we krwi, a jej wysycenie poniżej 20% potwierdza niedobór. To badanie dodatkowe, przydatne, gdy ferrytyna jest niejednoznaczna.
Krew na te badania możesz oddać o dowolnej porze dnia, choć laboratoria zwykle proszą o wizytę rano. Nie badaj ferrytyny w trakcie przeziębienia ani w ciągu kilku dni po nim. Jeśli przyjmujesz już preparat żelaza, odstaw go na 2–3 dni przed pobraniem, żeby wynik pokazał realne zapasy, a nie żelazo z ostatniej kapsułki.
Jak podnieść ferrytynę, gdy wynik jest poniżej 50?
Odbudowa zapasów żelaza wymaga zwykle 3–6 miesięcy i łączy zmianę diety z suplementacją, bo samo jedzenie rzadko wystarcza, żeby nadrobić kilkuletni deficyt. Ferrytyna rośnie wolno, bo organizm najpierw zużywa żelazo na bieżące potrzeby, a dopiero nadwyżkę odkłada do magazynów. Efekty zobaczysz w kontrolnym badaniu, nie po tygodniu.
W diecie liczą się dwa rodzaje żelaza. Żelazo hemowe z mięsa, podrobów i ryb wchłania się w 15–35%, a żelazo niehemowe z roślin strączkowych, kasz, pestek i zielonych warzyw tylko w 2–10%. Kilka zasad zwiększa przyswajanie:
- Witamina C do posiłku – papryka, natka pietruszki, kiszonki albo sok z cytryny mogą nawet kilkukrotnie zwiększyć wchłanianie żelaza z roślin.
- Kawa i herbata z przerwą – taniny w tych napojach wiążą żelazo w jelicie. Odstęp godziny od posiłku bogatego w żelazo wystarczy.
- Nabiał osobno – wapń konkuruje z żelazem o wchłanianie, więc jogurt lepiej zjeść w innej porze niż danie z soczewicy.
- Rośliny strączkowe namoczone – moczenie i kiełkowanie zmniejszają ilość fitynianów, czyli związków ograniczających przyswajanie minerałów.
Przy suplementacji forma żelaza decyduje o tym, czy wytrwasz w niej kilka miesięcy. Tradycyjny siarczan żelaza często powoduje ból brzucha, nudności i zaparcia, przez co wiele kobiet przerywa kurację po kilku tygodniach. Diglicynian żelaza, czyli żelazo związane z aminokwasem glicyną, jest łagodniejszy dla żołądka i dobrze się wchłania, dlatego lepiej sprawdza się w długiej suplementacji. Sklep Biowen ma w ofercie preparat oparty właśnie na tej formie.
Żelazo Ferri Complex+ Biowen zawiera 20 mg żelaza w postaci diglicynianu w jednej kapsułce, a do tego składniki, które wspierają jego wykorzystanie. Witamina C zwiększa wchłanianie, miedź bierze udział w transporcie żelaza w organizmie, a laktoferyna, czyli białko obecne naturalnie w mleku, wiąże żelazo i pomaga je wykorzystać. Aktywne formy witaminy B12 i kwasu foliowego uzupełniają zestaw składników potrzebnych do produkcji czerwonych krwinek. Zobacz: https://biowen.eu/products/ferricomplex-biowen-60-kapsulek
Żelazo z suplementu przyjmuj między posiłkami albo z niewielką przekąską, popijając wodą lub sokiem z witaminą C. Nie łącz go z kawą, herbatą, nabiałem ani suplementem wapnia. Kontrolne badanie ferrytyny wykonaj po 3 miesiącach i na tej podstawie zdecyduj o dalszym postępowaniu.
Kiedy niska ferrytyna wymaga konsultacji z lekarzem?
Konsultacja jest potrzebna, gdy ferrytyna spada poniżej 15 µg/l, gdy w morfologii widać obniżoną hemoglobinę albo gdy mimo 3 miesięcy suplementacji wynik się nie poprawia. Niedobór żelaza jest objawem, a nie chorobą. Uzupełnianie zapasów bez ustalenia, dokąd żelazo ucieka, może zamaskować problem wymagający leczenia.
Skontaktuj się z lekarzem, jeśli:
- masz bardzo obfite miesiączki – krwawienie trwające ponad 7 dni, ze skrzepami, wymagające zmiany podpaski co 1–2 godziny może wymagać diagnostyki ginekologicznej,
- jesteś w ciąży lub ją planujesz – dawkę żelaza i czas suplementacji ustala się indywidualnie, a kontrola ferrytyny w ciąży jest szczególnie ważna,
- masz objawy z przewodu pokarmowego – biegunki, bóle brzucha, chudnięcie albo czarne stolce mogą wskazywać na zaburzenia wchłaniania lub krwawienie z jelit,
- ferrytyna nie rośnie mimo suplementacji – to sygnał, że żelazo się nie wchłania albo straty przewyższają podaż,
- masz chorobę przewlekłą – w chorobach nerek, tarczycy, jelit i w przewlekłych stanach zapalnych interpretacja ferrytyny wymaga wiedzy specjalisty.
Żelazo nie jest składnikiem, który można przyjmować bez końca. Nadmiar odkłada się w wątrobie i sercu, a organizm nie ma sprawnego mechanizmu jego usuwania. Jeśli ferrytyna przekroczy 100–150 µg/l, suplementację zwykle przerywa się i przechodzi na kontrolę dietą.
FAQ
Czy ferrytynę trzeba badać na czczo?
Nie, posiłek nie wpływa na stężenie ferrytyny, więc możesz oddać krew o dowolnej porze. Na czczo warto być wtedy, gdy razem z ferrytyną oznaczasz żelazo w surowicy, bo ten wskaźnik zmienia się po jedzeniu. Ważniejsze od pory jest to, żeby w dniu badania nie mieć infekcji i nie robić intensywnego treningu dzień wcześniej.
Czy ferrytyna powyżej 50 jest już wystarczająca dla każdego?
Próg 50 µg/l dotyczy zdrowych kobiet bez stanu zapalnego i oznacza, że organizm przestaje zwiększać wchłanianie żelaza. Kobiety planujące ciążę, osoby trenujące wytrzymałościowo i osoby z zespołem niespokojnych nóg mogą lepiej czuć się przy wyższych wartościach, często w okolicy 70–100 µg/l. Cel ustal z lekarzem na podstawie objawów, a nie samej liczby.
Czy niska ferrytyna może utrudniać zajście w ciążę?
Niska ferrytyna nie blokuje zajścia w ciążę, ale może wpływać na owulację i jakość komórek jajowych, a przede wszystkim obciąża pierwszy trymestr. Zapotrzebowanie na żelazo rośnie od pierwszych tygodni ciąży, więc puste magazyny na starcie oznaczają szybki rozwój anemii. Sprawdzenie ferrytyny przed planowaną ciążą pozwala odbudować zapasy w spokojniejszym tempie.
Czy próg 50 dotyczy też mężczyzn i kobiet po menopauzie?
Badanie z ETH Zurich obejmowało wyłącznie kobiety w wieku 18–50 lat, więc jego wnioski odnoszą się bezpośrednio do tej grupy. Mężczyźni i kobiety po menopauzie nie tracą żelaza z miesiączką i naturalnie mają wyższą ferrytynę, zwykle 30–300 µg/l. U nich niski wynik częściej wskazuje na utratę krwi z przewodu pokarmowego i zawsze wymaga diagnostyki, a nie samej suplementacji.
Treści przedstawione w artykule mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastępują indywidualnej konsultacji lekarskiej lub dietetycznej.
Bibliografia
- Galetti, V., Stoffel, N. U., Sieber, C., Zeder, C., Moretti, D., & Zimmermann, M. B. (2021). Threshold ferritin and hepcidin concentrations indicating early iron deficiency in young women based on upregulation of iron absorption. EClinicalMedicine, 39, 101052. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34401687/
- World Health Organization. (2020). WHO guideline on use of ferritin concentrations to assess iron status in individuals and populations. Geneva: WHO.
- Pasricha, S.-R., Tye-Din, J., Muckenthaler, M. U., & Swinkels, D. W. (2021). Iron deficiency. The Lancet, 397(10270), 233–248.
- National Institutes of Health, Office of Dietary Supplements. (2024). Iron – Health Professional Fact Sheet.





Napisz komentarz
Komentarze