Trudny apel o pomoc
Są prośby, których wypowiedzenie wymaga ogromnej odwagi. Zwłaszcza gdy trzeba ponownie przyznać, że mimo wielu starań nie jest się w stanie samodzielnie poradzić sobie z trudnościami.
Iwona, mama dwóch synów, od lat walczy o zdrowie. W najnowszym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych przyznaje, że ponowne zwrócenie się o wsparcie jest dla niej wyjątkowo bolesnym doświadczeniem. Towarzyszą jej wstyd, bezradność i obawa przed oceną ze strony innych.
Kobieta chciałaby przede wszystkim odzyskać choć część dawnej samodzielności, móc spędzać czas z rodziną i przestać każdego dnia martwić się, czy wystarczy pieniędzy na dalsze leczenie.
Białaczka zmieniła jej życie
Historia Iwony zaczęła się od diagnozy przewlekłej białaczki szpikowej. Kobieta przeszła przeszczep szpiku kostnego, który dał jej nadzieję na powrót do zdrowia. Niestety, po zabiegu wystąpiły poważne powikłania.
Jak opisuje na stronie internetowej zbiórki, zmaga się z ciężką, lekooporną postacią przewlekłej choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi, określanej skrótem GVHD.
Choroba dotknęła wielu narządów, powodując między innymi problemy z płucami, wątrobą, układem pokarmowym oraz bolesne zmiany skórne i przykurcze. Iwona przeszła również liczne złamania kompresyjne kręgosłupa. Obecnie nawet najprostsze codzienne czynności mogą wymagać od niej ogromnego wysiłku.
W opisie zbiórki podkreśla, że szczególnie bolesna jest świadomość ograniczeń, które utrudniają jej pełnienie zwyczajnych obowiązków mamy i żony.
Leczenie pochłania ogromne pieniądze
Iwona regularnie korzysta ze specjalistycznego leczenia w Krakowie. Co dwa tygodnie przechodzi zabiegi fotoferezy pozaustrojowej, a wyjazdy na leczenie, zakup leków, badania i odpowiednie odżywianie wiążą się z dużymi wydatkami.
Konieczna jest również rehabilitacja, która ma pomóc ograniczać postępujące przykurcze i zachować możliwie największą samodzielność.
Jak informuje kobieta, ze względu na stan zdrowia nie może pracować. Pomimo orzeczonej niezdolności do samodzielnej egzystencji nie otrzymuje renty z powodu niewystarczającego stażu ubezpieczeniowego.
Na dalsze leczenie i codzienne potrzeby związane z chorobą potrzebuje 50 tys. zł.
„Boję się oceniania”
W najnowszym apelu Iwona skupia się jednak na czymś więcej niż kosztach leczenia. Pisze o emocjach, które towarzyszą osobie zmuszonej po raz kolejny prosić innych o finansowe wsparcie.
Przyznaje, że najbardziej obawia się reakcji ludzi, którzy mogą zastanawiać się, dlaczego ponownie organizowana jest zbiórka. Tłumaczy, że choroba odebrała jej możliwość samodzielnego utrzymania się, choć bardzo chciałaby poradzić sobie bez niczyjej pomocy.
W jej słowach wyraźnie słychać zmęczenie wieloletnią walką, ale również ogromną determinację.
Nie prosi o luksusowe życie ani spełnianie wielkich marzeń. Chce po prostu funkcjonować bez nieustannego bólu, mieć siłę dla swoich dzieci i móc spokojniej myśleć o przyszłości.
Zwraca się również do osób, które nie mogą pomóc finansowo, prosząc przede wszystkim o zrozumienie i powstrzymanie się od oceniania.
Każda pomoc ma znaczenie
Zbiórka prowadzona jest na portalu Zrzutka.pl przez Paulę Domżalską, za wiedzą i zgodą Iwony. Zgromadzone środki mają zostać przeznaczone na dalsze leczenie, rehabilitację, leki, dojazdy do Krakowa oraz potrzeby wynikające z poważnych problemów zdrowotnych.
Osoby, które chciałyby wesprzeć Iwonę, mogą dokonać wpłaty za pośrednictwem strony:
Pomóż Iwonie w walce o zdrowie – zbiórka internetowa
Pomocą może być także udostępnienie zbiórki, dzięki któremu historia kobiety dotrze do kolejnych osób.
Dla Iwony najważniejsza pozostaje nadzieja, że mimo trudnych doświadczeń będzie mogła nadal cieszyć się życiem rodzinnym i zachować jak największą samodzielność.
Pisaliśmy o pomocy dla Iwony w 2024 roku.
Źródło info: Zrzutka.pl





Napisz komentarz
Komentarze