Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Auto-Centrum Woźniak - profesjonalny serwis samochodowy - stacja kontroli pojazdów - Gorlice, ul. 11 Listopada 37a, tel. 18 533 17 53 ; 500 281 660
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki 34
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama Dołącz do zespołu ProtexDent CLINIC - stanowisko lekarz dentysta - Zagórzany 386A, 38-300 Gorlice

Która twarz Greya dla kogo?

Podziel się
Oceń

Dzisiaj będzie kobieco, drapieżnie, skrajnie i emocjonalnie. Około rok temu większość moich koleżanek zaczytywała się w pewnej trylogii i to nie tej o wampirach. Przychodziły do mojego salonu podekscytowane lekturą, opowiadały z rumieńcami na twarzy i oczami, od których biła jakaś taka dzikość.


Jestem uzależniona od czytania książek, ale szczerze mówiąc nie słyszałam nic wcześniej o tejże trylogii. Kocham kupować książki jestem uzależniona od tego, odwiedzam lokalne antykwariaty, kocham zapach farby drukarskiej i starego papieru. Nic dziwnego, że nie spotkałam nigdzie tych książek i zapewne nigdy nie spotkałabym, gdyż żadna kobieta się z nimi szybko nie rozstanie.

Jedna z moich podekscytowanych koleżanek wysłała mi na pocztę pierwsza część trylogii. Zaczęłam czytając i po dwóch rozdziałach stwierdziłam, że nie dam rady. Bohater przerysowany, język książki prosty a fabuła żywcem wzięta z harlequina. Zamknęłam pocztę, a wraz nią odeszła w niepamięć przesłana książka. Ale .........

 

Dwa tygodnie temu stwierdziłam straszny fakt, że wszystkie książki w mojej biblioteczce zostały wyczytane, poczułam pustkę, chciałam zasnąć z książką w dłoni. Ale od czego jest internet? Weszłam na swój ulubiony portal, gdzie czytam książki i doznałam szoku, wszędzie było "50 twarzy Greya", wprost atakował mnie swoja zaborczością.To ta książka z mojej poczty, ten literacki chłam, ale postanowiłam z determinacją spróbować jeszcze raz ją zacząć czytać. Po 3 rozdziałach byłam znudzona, ale im bardziej krytykowałam ją tym bardziej mnie wciągała. Po piątym rozdziale siedziałam jak wszystkie znane mi koleżanki, fanki Greya, po uszy w tandecie opływającej w seksualnie magiczny, pokręcony świat.

Ta książka dostała miano "porno dla gospodyń domowych" i pewnie coś w tym jest , ale nawet ja czytająca raczej niszowe pozycje zostałam przytłoczona ta pozycją. Czytałam z wypiekami na policzkach, choć drażniło mnie w niej wiele rzeczy. Odkryłam fenomen "50 twarzy Greya", każda kobieta znajdzie w niej coś dla siebie, jedne znajdą swoja uległość, inne niespełnione fantazje seksualne a jeszcze inne bogatego księcia w czarnym Audi. Oświadczam bez wstydu, że coś we mnie pękło, coś drgnęło. Moja kobiecość została zaatakowana ze wszystkich stron, zostałam porażona odkrywaniem w sobie wszystkiego więcej. Nagle zapragnęłam wyrwać się depresji i szarości jesienno-zimowej i zacząć odkrywając swoje ciemne strony, dać się unieść szaleństwu. Moje życie obfituje w dość dużo szaleństwa i niekonwencjonalnych przygód, jestem typem wyzwolonej pod każdym względem, bywam bezwstydna, ale ostatnio jakbym przysiadła, jakbym poddawała się zimowemu marazmowi. Ta książka w swej tandetnej odsłonie spowodowała rewolucje we mnie samej :) Jeżeli to tak działa to mamy właśnie w Polsce prawdziwą rewolucję w kobiecych umysłach. Panowie bójcie się. Jeżeli to tak nastraja kobiety to będzie tutaj niedługo apokalipsa.


Zaraz po przeczytaniu książki zaczęłam robić mały rekonesans wśród klientek. Chciałam wiedzieć, kto to czyta i doznałam szoku !!!! Czytały lub czytają je prawie wszystkie kobiety. Nagle się okazało, że jestem jedną z ostatnich, które poddały się fali Greya. Do dziś jestem w szoku. Chciałabym powiedzieć, że sposób w jaki klientki opowiadały o swoich emocjach podczas czytania były tak skrajne, że aż raziło w oczy, ale jedno było spójnością: KAŻDA MOJA KLIENTKA, KOLEŻANKA ZWYKŁA ZNAJOMA SIĘ ZMIENIŁA. Być może ogień i czar tej lektury będzie ulotny, ale jestem zaskoczona emocjami jakie zwyczajnie-niezwyczajna książka targnęła kobietami.

Jestem jedną z nich :) Jestem jedną z tych, które się ekscytują, choć jestem w grupie tych, które są nieco odmienne i nie zaczytują się w trzeciej części, która w sposób absurdalnie prosty emanuje przekłamanym romantyzmem i wynaturzoną miłością. Ja znalazłam tam siebie i część swojego życia patrząc przez pryzmat czegoś zupełnie odmiennego niż wyimaginowana miłość. Ale każda z nas jest inna, u każdej z nas bohater ma inny wygląd i każda z nas inaczej reaguje na treść. To jest właśnie magia książki, pobudza wyobraźnię na maksa. My kreujemy wizerunek, wyobrażenia i odczucia. Niby książka ta sama, a jednak każda z nas inna.


Jeśli jesteś zniechęcona do życia, rozczarowana swoim związkiem, jesteś zestresowana dniem powszednim i niewiele rzeczy sprawia ci radochę, przeczytaj droga czytelniczko tą książkę. Nie obawiaj się prostoty języka, odsuń niechęć do prostej treści i zanurz się w tym, co pobudzi twoja kobiecość i da ci na te kilka godzin całkowite oderwanie od szarej codzienności. Stwórz swojego bohatera, w którym sadyzm miesza się z romantyzmem, odleć na chwilę od pospolitości seksualnych uniesień i wyzwól swoje pragnienia.


Ja i moja kobiecość ostatnio nieco przysiadłyśmy z japońska zielona herbatką w filiżance i z książkami w telefonie. Znięknełam dla wszystkich i zanurzałam się na kartkach książek wśród wyrazów i liter, wśród cudownych książkowych treści. Czułam błogostan z herbatą, kocykiem i książką w tle. Dość tego !!! Jestem niespełna 40-letnią kobietą, szaloną, nieokiełznaną, zaskakującą nawet siebie i mającą apetyt na życie. Po przeczytaniu tych książek, odstawiłam zaparzaczkę do herbaty głeboko do szafki, zwinęłam ciepły kocyk i odpisałam na kilka sms-ów. W sobotę mam randkę. Byłoby wygodniej usiąść w sobotnie popołudnie i poleniuchować, ale nic z tego. Na siedzenie pod kocem przyjdzie czas . W sobotę idę na randkę :))) Ta zima będzie gorąca.


Pozdrawiam wszystkie panie, którym książka się podobała i powiem, że nie mogę doczekać się ekranizacji. A tymczasem ja i moja kobiecość zamierzamy się dobrze bawić.


pozdrawiam Nesli


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
Reklama Warsztaty twórcze - TKAMY WIĘZI - rękodzieło, tradycja i sztuka spotkania międzypokoleniowego w bibliotece - WRZESIEŃ - GRUDZIEŃ 2026 - Biblioteka Biecz
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
Reklama

Temperatura: 18°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowca zawodowy Treść komentarza: Niech się wezmą za to bo tonplaga jakaś.... zero znajomości przepisów ruchu drogowego, szaleją na chodnikach, wpadają jak dziki jakieś na przejścia dla pieszych itd itp a później lament bo samochód pier....nął Data dodania komentarza: 26.09.2026, 14:00 Źródło komentarza: Przerobione e-rowery i hulajnogi pod lupą mundurowych. Gorliccy policjanci szkolili się z kontroli Autor komentarza: karo1bvv Treść komentarza: To swiadczy o złym gospodarzu jak potrzeba bedą dopiero procedury a jak klimkówka by wyschła i ludziom braknie wody w studni to wtedy bedzie za późno Data dodania komentarza: 26.09.2026, 12:20 Źródło komentarza: Zbiornik Klimkówka z katastrofalnym poziomem. Radni powiatowi pytają o wodę pitną dla mieszkańców Autor komentarza: Emma Treść komentarza: To raczej jasne, że większość jest lub była uczniami Szkoły Muzycznej (choć nie wszyscy), ale to nie zmienia faktu, że orkiestra jest szkolna. Uczniowie przy pomocy nauczycieli musieli opracować repertuar, zaaranżować go, zgrać się ze sobą wzajemnie, co też nie jest łatwe. Proszę nie umniejszać pracy uczniów i nauczycieli Kromera. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 22:20 Źródło komentarza: Gorlicki Kromer ma już 120 lat. Prof. Marta Kwiatkowska i Jarosław Królewski na jubileuszu [FOTO] Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Szkolna orkiestra kameralna? Szkoda tylko że nie ma żadnej wzmianki że wszyscy czlonkowie orkiestry są uczniami Zespołu Szkół Muzycznych w Gorlicach. Data dodania komentarza: 25.09.2026, 20:31 Źródło komentarza: Gorlicki Kromer ma już 120 lat. Prof. Marta Kwiatkowska i Jarosław Królewski na jubileuszu [FOTO]
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego