Tłusty czwartek – nierówna walka tradycji z kaloriami

  • 20.02.2020, 12:26
  • Barbara Ćmiech

Podziel się:

Oceń:

Tłusty czwartek – nierówna walka tradycji z kaloriami
Pączki, faworki a może i pizza. W tłusty czwartek pozwalamy sobie na wiele. W końcu chyba wszyscy mamy poczucie, że to jedyny dzień w roku, kiedy możemy nie liczyć kalorii i jeść do woli bez wyrzutów sumienia.

Dzisiejszy dzień to nasza przepustka do innego świata. Do świata przepełnionego lukrem, marmoladą, czekoladą, toffi, cukrem pudrem i można by tak jeszcze długo wymieniać, bo rodzajów pączków jest naprawdę dużo (nie pomijając wersji wegańskich, wegetariańskich, bez laktozy i bez glutenu).

Bez względu na to, jak bardzo pani w cukierni przekonuje nas, że jej pączki są dietetyczne i że nie ma żadnych szans, żebyśmy od nich przytyli, to warto uświadomić sobie, że jeden pączuś to średnio ok. 380 kcal.

Kaloryczność pączków (i każdego produktu spożywczego) zależy od wielu czynników. W tym przypadku od użytych składników, ich proporcji, a nawet od sposobu przyrządzania, ale przyjmijmy tę uśrednioną wartość 380 kcal za wystarczająco dokładną.

Trend na fit

Oczywiście możemy znaleźć wersje light, fit, zero itd. ale nie oszukujmy się – w tłusty czwartek ma być smacznie, a taki niskokaloryczny pączek może i będzie zawierał mniej kalorii (powiedzmy, że ok. 250), ale taki kuchenny eksperyment będzie smakował raczej jak chałka z konfiturą niż jak prawdziwy pączek. To, co odpowiada za smak pączków, któremu tak trudno się oprzeć to cukier i tłuszcz – dwaj złoczyńcy, którzy swoje kalorie muszą mieć.

Czy 380 kcal to dużo?

Krótko mówiąc, jeśli chodzi o kalorie, to mniej więcej tyle, co jedna litrowa butelka coli lub soku pomarańczowego. To tyle samo co 20 łyżeczek cukru. I tyle samo co ponad 3 kilogramy sałaty lub ogórków kiszonych.

Na pewno od jednego pączka nie przytyjemy kilograma ani nawet pół – o to nie mamy co się obawiać. Ale czy na jednym pączku się skończy? Czy będziemy potrafili odpowiedzieć stanowcze NIE na pytanie A może jeszcze jednego do kawy? Czy następnego dnia odmówimy sobie słodkości, kiedy w naszej kuchni, czy biurze pozostaną jeszcze niedobitki z dnia poprzedniego – przecież trzeba to zjeść, bo jedzenie nie może się marnować?

No właśnie, jeśli w ciągu dwóch dni, oprócz swoich standardowych codziennych posiłków zjemy też kilka pączków, to powstaje nam już spora nadwyżka kaloryczna. A takie nadwyżki kaloryczne lubią z nami pozostać na dłużej w postaci nieco większych boczków, oponek i wskazówki na wadze przesuniętej lekko w prawo.

Walka z kaloriami

Nie popadajmy w panikę – każde kalorie da się spalić. To nie tajemnica i w siłowniach raczej należy się przygotować na wzmożony ruch w okolicach tłustego czwartku.

Ale nie tylko na siłowni możemy spalać te dodatkowe kalorie – wystarczy choćby dłuższy spacer lub wizyta na pływalni. Łatwo jednak nie będzie, aby spalić te 380 kcal z jednego pączka, trzeba pobiegać lub popływać ok. 40 minut. Jeśli wolisz spacer, to musisz przygotować się na ponad godzinną wędrówkę za każdego pączka, któremu nie zdołasz się oprzeć.

O autorze

Artykuł przygotował Marcin Piotrowicz, twórca serwisów wszystkoojedzeniu.pl i calories-info.com, publikujących informacje o kaloriach, wartościach odżywczych i właściwościach zdrowotnych produktów spożywczych.

Barbara Ćmiech

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Sprzedawca
Sprzedawca 22.02.2020, 21:29
i tak większość w Gorlicach kupuje w Biedronce, więc lokalne piekarnie i tak prawie nic nie zarobili.
Ks,
Ks, 20.02.2020, 16:50
Zabobony.

Pozostałe