Chcesz odwiedzić bliskiego w szpitalu? Lecznica będzie egzekwowała przestrzeganie zasad

  • 10.06.2021, 13:54
  • Barbara Ćmiech

Podziel się:

Oceń:

Wejście główne do Szpitala Specjalistycznego w Gorlicach
Od najbliższej soboty (12 czerwca) gorlicki szpital częściowo przywraca możliwość krótkich odwiedzin chorych przebywających w szpitalnych oddziałach. Ale tylko z zachowaniem poniższych zasad.

 

  • Odwiedziny będą możliwe od godz. 14 do godz. 17.
  • Do pacjenta jednorazowo może wejść wyłącznie jedna pełnoletnia osoba. Szpital zaleca, by były to osoby zaszczepione przeciw SARS-CoV-2 lub ozdrowieńcy, którzy przeszli COVID do pół roku wstecz i mają ten fakt udokumentowany.
  • Każda osoba wchodząca do szpitala ma obowiązek zdezynfekować ręce i dokonać pomiaru temperatury ciała.
  • Osoba odwiedzająca chorego nie może mieć objawów infekcji (kataru, gorączki, kaszlu, bólu gardła).
  • Przed wejściem i wyjściem z oddziału należy zdezynfekować ręce. Szpital zabrania wchodzenia do oddziałów w rękawiczkach.
  • Na czas wizyty zarówno odwiedzający, jak i pacjent, muszą założyć jednorazowe maseczki chirurgiczne i zachować 1,5 m dystans.
  • Odwiedziny mogą trwać maksymalnie 20 minut.
  • W każdym oddziale może przebywać jednocześnie trzy osoby odwiedzające, przy czym w jednej sali chorych wyłącznie jedna osoba.
  • Szpital umożliwia również dostarczenie niezbędnych artykułów i rzeczy osobistych dla pacjenta pod drzwi oddziału i tam przekazanie ich personelowi.
  • Pacjent nie może opuszczać oddziału.
  • Osoby odwiedzające chorych muszą bezwzględnie stosować się do poleceń personelu medycznego.
  • Ostateczną decyzję o możliwości odwiedzin podejmuje lekarz kierujący oddziałem lub dyżurny.

 

Źródło info: Szpital Specjalistyczny w Gorlicach

 

 

Barbara Ćmiech

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Cola
Cola 11.06.2021, 11:29
Mam bardzo mieszane uczucia co do sytuacji pacjentów w naszym szpitalu
Pod koniec lutego maja mama przebywała na oddziale neurologi i kontakt telefoniczny z lekarzami był na wysokim poziomie . Za każdym razem telefon był odebrany i udzielano mi rzetelnej i wyczerpującej informacji a rzeczy dla mamy przekazywane szybko za co bardzo dziękuję całemu personelowi .
Po pobycie na neurologi przyszedł czas na oddział rehabilitacji . Pacjenci z oddziału wędrują korytarzem razem z przychodzącymi na dzienną rehabilitację tam i z powrotem ja nie mogę wejść niby oddział zamknięty …. a telefon który był jedynym kontaktem z mamą został skradziony z sali na której przebywała …… szkoda słów a kontakt z panem doktorem to totalna porażka i jego stosunek do pacjentów jak i do rodziny . To tyle
Czesia z banku
Czesia z banku 11.06.2021, 07:41
W końcu! Ograniczenia w dostępie do odwiedzin najbardziej uderzają w pacjentów leżących i ograniczonych ruchowo, w efekcie zdanych na własną samotność. Rodzinom najłatwiej uzyskać informacje od samego chorego – o ile oczywiście ma on ze sobą telefon i jest przytomny. Z tymi pod respiratorami i w stanie ciężkim nie ma żadnego kontaktu.
Kontakt telefoniczny z personelem także jest ograniczony i często narasta irytacja, bo zarówno pielęgniarki, jak i lekarze nie mają czasu na długie rozmowy i referowanie przebiegu leczenia. Szpital nie dysponuje także sprzętem umożliwiającym wideo rozmowy, choćby po to, by pacjent bez kontaktu werbalnego mógł zobaczyć bliskich. Szpitale zamknięte dla rodzin i znajomych powodują u przerażonych pacjentów psychologiczne konsekwencje ścisłej izolacji, zawsze zaburzenia lękowe i często stany depresyjne, co znacznie pogarsza rokowania chorego. Zakaz odwiedzin to katorga dla pacjenta i jego rodziny, a lekarze często patrzą z góry na zrozpaczoną rodzinę i mam wrażenie zapomnieli o człowieczeństwie.
Mieszkaniec
Mieszkaniec 10.06.2021, 15:20
pacjent z orzeczonym stopniem niepełnosprawności ma prawo do opieki osoby bliskiej spoza personelu szpitala
Betti
Betti 10.06.2021, 15:09
Na początek dobre i tyle
vhg
vhg 10.06.2021, 14:07
No to sobie "LUZ" niezły urządzili ale z kolei z drugiej strony się nie dziwię bo to , co się tam działo to normalnie JARMARK był :)

Pozostałe