Twarz mordercy o gorlickich korzeniach. Historia Roberta Dursta [część 1]

  • 14.05.2022, 18:18
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

zdjęcie roberta dursta Fot. wikipedia/CC BY-SA 4.0 pl./halogorlice.info ©
Dziś opowieść, która z pewnością zainteresuje wielu z Was. Robert Durst: multimilioner, dziedzic fortuny i morderca. W tle zaś nasze miasteczko i historia jego rodziny, która doskonale wpisuje się w schemat marzeń o wyjeździe za ocean i zrobienia oszałamiającej kariery.

 

Niemal dokładnie cztery miesiące temu, 10 stycznia 2022 roku zmarł Robert Durst. Nie znaliście go? Rzeczywiście, okazji do spotkania z nim mogliście nie mieć, w końcu to amerykański multimilioner, ale i (anty)bohater pewnego skandalu: morderstwa. A właściwie trzech.

Jak do tego doszło i jaki związek ma Robert Durst z naszym regionem?
 

Amerykański sen, który zaczął się w Gorlicach

Jeśli kiedykolwiek śniliście o tym, by rzucić wszystko, wylecieć do USA i tam zrealizować swój amerykański sen, swoje od zera do milionera, z pewnością szybko pojawiły się osoby, które zechciały ochłodzić Wasze zapędy. W końcu:

takie historie już się nie zdarzają!

 

Co jakiś czas media zostają jednak przepełnione opowieściami o młodych, zdolnych i niezwykłych osobach, które zawojowały rynek bądź scenę kulturalną. Któż nie chciałby stać się taką osobą?

Marzenie Józefa (a właściwie Josefa) z Gorlic o wyjeździe i zmianie swojego życia było podobne: chciał po prostu lepszego życia dla siebie i swoich najbliższych. Miał odwagę, by wziąć sprawy w swoje ręce i zaryzykował. O tym, że ma żyłkę do interesów, dowiedział się dopiero później.
 

Dziadek Józef stał się Josephem

Józef był dziadkiem Roberta. Narodził się w styczniu 1882 roku w żydowskiej rodzinie na terenie Austro-Węgier. Przez pierwszych 20 lat swojego życia poznawał region Gorlic i jak podają anglojęzyczne źródła, to właśnie z Gorlic wyjechał w 1902 roku z trzema dolarami w ręku, by rozpocząć nowe życie w Stanach Zjednoczonych.

Jeśli szybko przypomnimy sobie, jaki był to okres w dziejach naszego miasta, to zrozumiemy jego chęć emigracji. Przypomnimy sobie także, że ogromny sukces Ignacego Łukasiewicza, który nastąpił nieco wcześniej, a mógł rozbudzać wyobraźnię młodego Józefa.

Można osiągać wielkie i wspaniałe rzeczy, można podbijać świat.

 

... a przed rodziną Durstów miał on wkrótce stanąć otworem.

Joseph Durst, bo właśnie tak Józef Durst znany jest do dziś w Ameryce, rozpoczął od prostej pracy krawca, by w 1912 roku stać się partnerem w przedsiębiorstwie Durst & Rubin, które oferowało usługi z zakresu szycia odzieży. Wszystkie zarobione pieniądze Joseph inwestował w nieruchomości, kupując pierwszą już w 1915 roku.

Był to Century Building położony przy 34 ulicy (1 West). Jeśli adres nic Wam nie mówi, to o prestiżu tej inwestycji doskonale powie Wam fakt, że jest to budynek bezpośrednio sąsiadujący z Empire State Building w Nowym Jorku. Kolejne wielkie zakupy dokonywane były przez Dursta sukcesywnie.

W 1927 roku majętna rodzina Durstów miała już na własność kilka okazałych budynków, a głowa rodziny, nieco ponad 40-letni Joseph cieszył się z założenia Durst Organization, która funkcjonuje do dziś i jest jedną z największych i najważniejszych na rynku nowojorskim organizacji wynajmujących prestiżowe nieruchomości.

Dziś fortuna Durstów szacowana jest na – bagatela – 8,1 miliarda dolarów (8,1 bilion USD, za Forbes), co czyni Durstów jedną z najbogatszych amerykańskich familii.

Kiedy senior rodziny, Józef, umierał ostatniego dnia grudnia 1973 roku, zostawiał swoją rodzinę spokojny. Swoją pracą i właściwymi decyzjami finansowymi pozostawiał liczną rodzinę z majątkiem, który miał zapewnić jej dostatek przez wiele kolejnych pokoleń.

Dziadek Joseph nie mógł wiedzieć, że jego trzydziestoletni wówczas wnuk, Robert, stanie się w przyszłości mordercą, o którym pisać będą media na całym świecie. Jego pierwszą ofiarą miała się stać dopiero co poślubiona Robertowi Kathleen McCormack Durst. Senior rodu mógł być obecny na kwietniowej uroczystości ślubnej, życząc młodym wszystkiego co najlepsze.

Nie mógł przypuszczać, jak zakończy się historia tego małżeństwa.

 

Samobójstwo matki, zaginięcie żony i majątek rodzinny, który przechodzi koło nosa...

Jeśli ktokolwiek z Was zastanawia się, co może pójść nie tak w tak bogatej rodzinie jak klan Dustów, spieszymy z odpowiedzią.

Już w wieku siedmiu lat młody Robert stracił matkę, która popełniła samobójstwo, skacząc z okna rodzinnego domu. Istnieje nawet opowieść, w której mały Robert jest świadkiem tej sceny.

Ogromny majątek, niezależność i pełna swoboda wyboru swojej ścieżki życiowej może prowadzić na manowce... 

Tak też stało się z młodym Robertem, urodzonym 12 kwietnia 1943 roku jako najstarszy syn Seymoura (syna Josepha). Zdobył najpierw wykształcenie z ekonomii, ale początkowo nie interesował się rodzinnym biznesem. Założył własną firmę, idąc w stronę niezależności – przynajmniej pozornie. Kiedy jednak ojciec, zaprosił najstarszego syna do włączenia się w pracę Durst Organisation, Robert wziął to za dobrą monetę. Jako najstarszy syn magnata miał nadzieję stać się przyszłym dziedzicem fortuny. Robert miał nadzieję, że to właśnie w jego rękach spocznie w przyszłości znaczna część majątku ostrożnie i rozmysłem rozwijanego przez ojca i dziadka.

Także to marzenie miało się jednak nie spełnić, ponieważ ojciec Roberta wolał przekazać zarząd majątkiem młodszemu bratu Roberta, Douglasowi. Powiedzieć, że było to dla Roberta rozczarowaniem, to jak... nic nie powiedzieć. Sytuacja spowodowała, że Robert rozpoczął życie w oderwaniu od bliskich relacji rodzinnych (jednocześnie rozpoczynając sądową walkę o swoją część majątku).

Sprawa gmatwa się jeszcze bardziej, gdy małżeństwo z Kathleen zaczyna borykać się z problemami. Higienistka stomatologiczna okazuje się nie być najlepszą partią, o jakiej mógłby marzyć dziedzic fortuny. Kłótnie i spory w małżeństwie stają się coraz częstsze, a nad małżonkami zaczyna wisieć widmo rozwodu.

Sprawa ma jednak nieoczekiwany finał
Ostatniego dnia stycznia 1982 roku Kathleen znika, a pięć dni później jej małżonek, Robert, zawiadamia policję o zaginięciu.

Mijają lata, a zaginięcie staje się kolejną, zakurzoną teczką w archiwach lokalnej policji. To historia ciekawa, ale coraz bardziej zapomniana.

Robert starzeje się, a jego majątek rośnie. Wszystko tak, jakby przeszłość nie miała już wstępu do jego życia, które stało wyglądało na normalne i spokojne.

Wszystko do momentu, który... nadchodzi niemal 20 lat po zaginięciu żony Roberta.

Właśnie wtedy okazuje się, że na scenę naszej opowieści wchodzi tajemniczy transwestyta, który przyznaje się do zabicia swojego sąsiada i rozczłonkowania jego ciała.

Kim był, co zrobił i jakie ma to znaczenie dla miliardera, Roberta Dursta?

...o tym przeczytacie już jutro!

 

Źródło info: en.wikipedia.org, forbes, noizz.pl, bbc.co.uk, theguardian.com, hbo.max, brittanica.com, biography.com

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Zawodzianin
Zawodzianin 15.05.2022, 16:32
Chodzi podobny po Kościuszki i atakuje Mieszkańców a Policja jest bezradna mimo że mają zapisy z monitoringu.
Stary Misiu
Stary Misiu 14.05.2022, 23:22
O bosze... Nie moge sie doczekać części drugiej!
Zeby nie było. Znam ta historię, ale nigdy nie miałem okazji okazji przeczytać jej w TAKIEJ wersji! Czekam!!!! I dziękuję!
HellOKitty
HellOKitty 15.05.2022, 11:38
dobre, lubie to, chetnie bym pocczytał więcej takich opowieści. lekko i na temat, nie musi przecież wszystko być o gorlicach

Pozostałe