Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama ERSTE - Jesteśmy blisko Ciebie - zapraszamy do naszej placówki - Placówka partnerska nr 1 w Gorlicach, ul. Legionów 12, tel. 18 353 77 03
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
ReklamaDom Weselny GALICJA, Klęczany 213, tel. 696 255 088 - restauracja, ruszamy z dowozami od listopada! Zorganizuj z nami wesele, chrzciny, komunię, wigilię firmową, inne imprezy okolicznościowe

Pamiętacie Antosia? Nadal trwa zbiórka na leczenie małego gorliczanina!

Podziel się
Oceń

Na początku lutego pisaliśmy o Antosiu Woźniaku, który wtedy był przed operacją na otwartym serduszku. Sprawdziliśmy, co słychać u chłopczyka.

 

Do 21 tygodnia ciąży Antoś rozwijał się zupełnie prawidłowo, a rodzice byli spokojni o swojego trzeciego malucha. Wszystko zmieniło się tuż po połowie ciąży, kiedy to lekarz przekazał Patrycji i Łukaszowi Woźniakom zatrważającą diagnozę.

Lekarz stwierdził poważną wadę serca, tak zwany Zespół Niedorozwoju Lewego Serca, oznaczało to, że Antoś urodzi się bez prawidłowo rozwiniętej lewej komory i konieczne będą operację, które pozwolą mu w miarę normalnie żyć. W miarę normalnie, bo jego serduszko już do końca życia będzie wspomaganie tylko przez jedną, prawą komorę – wspomina mama chłopczyka.

Chłopiec przyszedł na świat 25 lipca 2019 roku w Centrum Medycznym Ujastek w Krakowie. Następnego dnia został przewieziony do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu.

Okazało się, że synek oprócz Zespołu Niedorozwoju Lewego Serca ma również hipoplazję łuku aorty oraz częściowo nieprawidłowy spływ żył płucnych – wylicza tata Antosia.

Już 1 sierpnia chłopczyk przeszedł operację ratującą mu życie, operację na otwartym serduszku, w głębokiej hipotermii, pozaustrojowo. Potem spędził niekończące się dla rodziców tygodnie w oddziale Intensywnej Terapii Kardiochirurgicznej i Kardiologii w Krakowie.

Pobyt Antosia w szpitalu przedłużył się, ponieważ w międzyczasie złapał groźnego wirusa i musiał dostać bardzo silny antybiotyk, aby dojść do siebie – wspominają rodzice. I dodają: Dopiero 20 września mogliśmy zabrać go w końcu do domu, gdzie czekali na niego brat i siostra.

25 kwietnia 2020 roku chłopiec trafił ponownie do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu z powodu spadającej saturacji. Na oddziale kardiologii zostały mu zrobione dokładne badania, które wykazały, że jego serduszko potrzebuje kolejnej operacji. Jej termin został dość szybko wyznaczony.

Niestety tuż przed operacją okazało się, że wyniki badań Antosia nie są dobre. Rozwijająca się infekcja  wymagała wdrożenia antybiotyku, a co za tym idzie przełożenia terminu zabiegu – wspominają rodzice.

Kiedy w końcu wyniki badań były dobre i chłopiec mógł przejść operację, okazało się z kolei, że na kolejny termin zabiegu trzeba będzie poczekać trzy tygodnie. Niestety Antoś nie mógł spędzić tego czasu w domu.

Na zabieg czekaliśmy w szpitalu, cały czas mając nadzieję, że termin nadejdzie wcześniej. W końcu 19 czerwca Antoś przeszedł swoją drugą operację, która trwała ponad pięć godzin. Najważniejsze jednak jest to, że wszystko się udało i nie było komplikacji – mówi mama chłopca.

3 lipca Antoś wrócił do domu, ale walka o jego zdrowie trwa nadal.

Leki, rehabilitacja, wyjazdy do szpitala i prywatne wizyty sporo kosztują. Każdy z nas chce jak najlepiej dla swojego dziecka. My też zrobimy wszystko, żeby nasze dziecko było jak najzdrowsze, bo całkowicie zdrowy nigdy nie będzie. Uprzejmie prosimy wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie i pomoc finansową – apelują rodzice.

Antosiowi można pomóc TUTAJ


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Prokuratura Rejonowa w Gorlicach ujawniła szczegóły brutalnego ataku, do którego doszło 21 października 2026 roku na terenie powiatu gorlickiego. Według ustaleń śledczych 26-letni mężczyzna dostał się do domu 62-latka przez otwarte okno, a następnie zaatakował gospodarza. Pokrzywdzony odniósł obrażenia zagrażające życiu. Podejrzany usłyszał trzy zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Data dodania artykułu: 28.10.2026 20:16Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 5Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 8°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama