Śledczy domagali się trzymiesięcznego aresztu, jednak sąd zdecydował inaczej. Wobec podejrzanego zastosowano kilka środków zapobiegawczych, a prokuratura zapowiada odwołanie od postanowienia.
Niebezpieczny manewr na Rynku
Do groźnego zdarzenia doszło we wtorek (27 października), na Rynku w Nowym Sączu. Kierowca BMW podczas wykonywania manewru polegającego na wprowadzeniu samochodu w kontrolowany poślizg stracił panowanie nad pojazdem. Auto wjechało na chodnik i potrąciło znajdującego się tam pieszego.
Zdarzenie wywołało duże poruszenie, szczególnie ze względu na miejsce, w którym doszło do wypadku. Rynek jest przestrzenią uczęszczaną przez mieszkańców i turystów, a niebezpieczna jazda samochodem mogła zagrozić również innym osobom.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu, która po przedstawieniu kierowcy zarzutów wystąpiła do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Sąd odmówił aresztowania
Prokuratura wnioskowała o umieszczenie podejrzanego w areszcie na trzy miesiące. Sąd nie uwzględnił jednak tego wniosku, uznając, że na obecnym etapie postępowania można zastosować inne środki zapobiegawcze.
Zamiast aresztu wobec kierowcy BMW zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 250 tys. zł. Mężczyzna został również objęty dozorem policyjnym.
Sąd zastosował ponadto zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu lądowym. Podejrzanemu zatrzymano paszport i zakazano opuszczania Polski.
Oznacza to, że kierowca może pozostawać na wolności, jednak podlega ograniczeniom wynikającym z decyzji sądu. Poręczenie majątkowe jest zabezpieczeniem prawidłowego przebiegu postępowania, a nie karą finansową.
Prokuratura złoży zażalenie
Decyzja sądu nie zakończyła sporu dotyczącego zastosowania tymczasowego aresztowania.
Jak poinformował portal DTS24 prokurator rejonowy w Nowym Sączu Bartosz Gorzula, śledczy nie zgadzają się z rozstrzygnięciem i przygotowują zażalenie do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.
Prokuratura będzie ponownie przekonywać sąd o konieczności zastosowania wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu.
Ostateczna decyzja dotycząca tego środka zapobiegawczego będzie zależeć od rozpatrzenia zażalenia. Samo niezastosowanie aresztu nie oznacza zakończenia postępowania ani rozstrzygnięcia o winie kierowcy.
O sprawie pisaliśmy wczoraj na naszym portalu.




Napisz komentarz
Komentarze