Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Auto-Centrum Woźniak - profesjonalny serwis samochodowy - stacja kontroli pojazdów - Gorlice, ul. 11 Listopada 37a, tel. 18 533 17 53 ; 500 281 660
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110

Klimkówka miała rozwiązać poważny problem Gorlic. Historia wraca

Podziel się
Oceń

Dzisiejszy Zalew Klimkówka, jeden z najbardziej rozpoznawalnych zbiorników wodnych w Beskidzie Niskim, powstał z zupełnie innych powodów, niż mogłoby się wydawać. Decyzja o przegrodzeniu doliny Ropy była związana przede wszystkim z potrzebą zabezpieczenia Gorlic i Jasła przed niedoborami wody oraz ograniczenia zagrożenia powodziowego. Historia tej inwestycji sięga kilkudziesięciu lat wstecz, a jej realizacja doprowadziła do zniknięcia znacznej części dawnej wsi Klimkówka. Dzisiaj, gdy zbiornik zmaga się z bardzo niskim poziomem wody, powraca pytanie o pierwotne założenia jego budowy.
Klimkówka miała rozwiązać poważny problem Gorlic. Historia wraca
Zbudowali zaporę, bo obawiali się suszy. Dziś problem powrócił

Autor: halogorlice.info/ilustracyjne

 

Gorlice potrzebowały więcej wody

Aby zrozumieć, dlaczego powstała zapora w Klimkówce, trzeba cofnąć się do czasów, kiedy rozwijające się miasta i zakłady przemysłowe potrzebowały coraz większych ilości wody.

Ropa, przepływająca przez Beskid Niski, Gorlice i uchodząca do Wisłoki w Jaśle, od dawna charakteryzowała się znacznymi wahaniami przepływu. Podczas intensywnych opadów deszczu jej poziom potrafił gwałtownie wzrastać, natomiast w okresach suszy ilość płynącej wody wyraźnie malała.

Stanowiło to problem zarówno dla mieszkańców, jak i rozwijającego się przemysłu. Zakłady produkcyjne wymagały regularnego zaopatrzenia w wodę, a miasta potrzebowały stabilnego źródła, z którego mogłyby korzystać również podczas długotrwałego braku opadów.

Rozwiązaniem miała być budowa zbiornika retencyjnego. Jego zadaniem było zatrzymywanie części wody w okresach większych przepływów, a następnie stopniowe uwalnianie jej do Ropy, kiedy naturalny przepływ rzeki stawał się niewystarczający.

Takie przeznaczenie Klimkówki potwierdzają również Wody Polskie. Zbiornik miał umożliwiać zwiększanie minimalnych przepływów Ropy i uzupełnianie niedoborów wody na odcinku od zapory aż do ujścia rzeki w Jaśle.

Pierwsze plany budowy zapory

Historia planowania inwestycji jest dłuższa niż historia samej budowy.

Z przywołanego w materiałach archiwalnych opracowania naukowego „Wpływ zbiornika wodnego Klimkówka na abiotyczne elementy środowiska przyrodniczego w dolinie Ropy” wynika, że pierwsze koncepcje zagospodarowania rzeki pojawiały się już na przełomie lat 50. i 60. XX wieku.

Krakowski oddział Hydroprojektu analizował wówczas możliwość utworzenia zbiornika, który pozwoliłby na regulowanie przepływów Ropy i poprawę zaopatrzenia w wodę.

W opracowaniach rozważano różne lokalizacje i rozwiązania techniczne. Nie było jeszcze przesądzone, że zapora powstanie dokładnie w miejscu, w którym znajduje się dzisiaj.

Planowanie tak dużej inwestycji wymagało uwzględnienia kosztów budowy, ukształtowania terenu, możliwości gromadzenia wody, a także konsekwencji dla miejscowości położonych w przyszłej czaszy zbiornika.

Oficjalna historia inwestycji, przedstawiana przez Wody Polskie, wskazuje lata 70. jako okres podjęcia decyzji o realizacji zbiornika. Wcześniejsze koncepcje należy więc odróżnić od późniejszych decyzji inwestycyjnych.

Rozważano kilka innych lokalizacji

Klimkówka nie była jedynym miejscem branym pod uwagę podczas projektowania zbiornika na Ropie.

W historycznych relacjach wymieniane są między innymi Hańczowa, Szymbark, Gorlice oraz Ropica Górna. Każda z tych lokalizacji oznaczała inne możliwości techniczne i koszty realizacji.

Ostatecznie wybrano przełom rzeki pomiędzy Klimkówką a Ropą, znany jako Pieniny Gorlickie.

W tym miejscu dolina wyraźnie się zwęża, a po obu stronach rzeki znajdują się strome zbocza. Takie ukształtowanie terenu pozwalało przegrodzić dolinę zaporą o stosunkowo niewielkiej długości w porównaniu z rozmiarami przyszłego zbiornika.

Znaczenie miały również kwestie ekonomiczne, skala niezbędnych robót oraz liczba nieruchomości, które należało przejąć pod inwestycję.

Zapora powstała na 54,4 kilometrze Ropy. Jej długość wynosi około 210 metrów, a obiekt znajduje się mniej więcej 19 kilometrów na południe od Gorlic.

Wielkie plany gospodarowania wodą

Projekt Klimkówki wpisywał się w szersze koncepcje rozbudowy infrastruktury hydrotechnicznej w dorzeczu Wisłoki.

W latach 60. rozważano między innymi budowę dużego zbiornika Kamienica na Wisłoce, którego projektowana pojemność wynosiła około 140 mln metrów sześciennych.

Koncepcja ta wiązała się jednak z problemami technicznymi i społecznymi. Wśród wskazywanych trudności znajdowały się tereny osuwiskowe, konieczność przejmowania gruntów oraz ograniczone możliwości poprawy zaopatrzenia w wodę miejscowości położonych w górnych częściach dorzecza.

W 1967 roku opracowano alternatywny wariant, przewidujący budowę kilku mniejszych zbiorników. Zakładał on powstanie Klimkówki na Ropie, Krempnej na Wisłoce oraz Dukli na Jasiołce.

Według historycznych założeń Klimkówka miała gromadzić około 43,5 mln metrów sześciennych wody. Dla Krempnej przewidywano około 68 mln, a dla Dukli około 48 mln metrów sześciennych.

Spośród tych trzech planowanych obiektów zrealizowano Klimkówkę. Pozostałe zbiorniki nie powstały w zakładanej wówczas postaci.

Budowa trwała kilkanaście lat

Realizacja zapory była jednym z największych przedsięwzięć hydrotechnicznych w historii powiatu gorlickiego.

Prace rozpoczęto w latach 70. XX wieku. W części opracowań jako formalny początek inwestycji wskazywany jest rok 1975, natomiast relacje historyczne wspominają o robotach prowadzonych już wcześniej.

Budowa obejmowała znacznie więcej niż samo wykonanie zapory. Konieczne było przygotowanie terenu przyszłego zalewu, przebudowanie dróg, przeniesienie zabudowy oraz wykonanie infrastruktury umożliwiającej kontrolowanie przepływu wody.

Inwestycję prowadzono w okresie PRL, a jej zakończenie nastąpiło już po przemianach ustrojowych w Polsce.

W 1994 roku zbiornik oddano do użytkowania. W uroczystości otwarcia uczestniczył ówczesny premier Waldemar Pawlak.

Samo napełnianie jeziora także wymagało czasu. Według opracowania naukowego przytoczonego w materiałach historycznych proces ten rozpoczął się w lutym 1994 roku i zakończył w październiku 1995 roku.

Powodem przedłużającego się napełniania były niewielkie przepływy Ropy związane z niekorzystnymi warunkami hydrologicznymi.

Już na początku funkcjonowania zbiornika pojawił się zatem problem niedoboru wody, przed którego skutkami zapora miała chronić region.

Dawna Klimkówka zniknęła pod wodą

Powstanie zbiornika całkowicie zmieniło krajobraz doliny Ropy, ale również życie jej mieszkańców.

W miejscu dzisiejszego jeziora znajdowała się dawna wieś Klimkówka, której historia sięga XV wieku. Przez stulecia miejscowość była związana z kulturą łemkowską, stanowiąc część historycznego krajobrazu Beskidu Niskiego.

Budowa zapory oznaczała konieczność likwidacji zabudowy znajdującej się na obszarze przeznaczonym pod zalew.

Mieszkańcy musieli opuścić swoje domy. Część z nich osiedliła się w nowych miejscach, między innymi w pobliżu drogi prowadzącej z Ropy do Uścia Gorlickiego.

Zniknęły dawne zabudowania i fragmenty lokalnych dróg. Obszar, na którym przez pokolenia funkcjonowała miejscowość, został przekształcony w czaszę zbiornika.

Szczególnie istotnym wydarzeniem była likwidacja zabytkowej cerkwi Zaśnięcia Bogarodzicy, wybudowanej w 1914 roku.

Świątynia wyróżniała się charakterystyczną architekturą z pięcioma wieżyczkami. W 1973 roku została wpisana do rejestru zabytków, jednak nie uchroniło jej to przed rozbiórką.

27 maja 1983 roku cerkiew wysadzono w powietrze podczas przygotowywania terenu pod przyszły zalew.

Z materiałów historycznych gminy Ropa wynika, że przed zniszczeniem świątyni nie wykonano zaleconej przez konserwatora zabytków inwentaryzacji cennej polichromii.

Ikonostas przeniesiono do nowego kościoła, wzniesionego w pobliżu drogi. Jego architektura miała nawiązywać do dawnej cerkwi.

Historia budowy Klimkówki pokazuje również społeczną cenę inwestycji, która miała zapewnić bezpieczeństwo wodne miastom położonym w dolnym biegu Ropy.

Ile wody pomieści Klimkówka?

Zbiornik zaprojektowano tak, aby mógł gromadzić dziesiątki milionów metrów sześciennych wody. Historyczne opracowania wskazują projektowaną pojemność około 43,5 mln m³, natomiast Wody Polskie podają obecnie pojemność całkowitą 42,53 mln m³ przy maksymalnym poziomie piętrzenia.

Różnica wynika z odmiennych wartości przywoływanych w dokumentacji i nie powinna być traktowana jako potwierdzenie zmniejszenia pojemności zbiornika.

Klimkówka miała umożliwiać utrzymywanie odpowiednich przepływów Ropy podczas suszy, a jednocześnie ograniczać skutki wezbrań.

Według Wód Polskich odpływ gwarantowany, określony w opisie funkcji zbiornika na 2 m³/s, pozwala zwiększać najniższe naturalne przepływy rzeki nawet dwudziestokrotnie. W praktyce możliwości takiego zasilania Ropy zależą jednak od aktualnych zasobów zbiornika i obowiązujących zasad gospodarowania wodą.

Zapora miała chronić przed powodziami

Jednym z założeń projektowych było ograniczenie zagrożenia powodziowego dla miejscowości położonych poniżej zapory.

Podczas gwałtownych opadów górskie rzeki mogą przyjmować znaczne ilości wody w krótkim czasie. Zbiornik retencyjny umożliwia przechwycenie części fali wezbraniowej i kontrolowanie odpływu.

W materiale naukowym z 2011 roku przytoczono historyczne obliczenia dotyczące potencjalnego wpływu Klimkówki na przebieg dużej powodzi. Zakładano, że w określonych warunkach zbiornik może obniżyć kulminacyjny poziom wody o około metr w Gorlicach i 40 centymetrów w rejonie ujścia Ropy do Wisłoki.

Nie oznacza to jednak, że podobne obniżenie nastąpi podczas każdego wezbrania. Rzeczywisty efekt zależy od ilości opadów, dopływu do zbiornika, jego wcześniejszego napełnienia oraz sytuacji na pozostałych ciekach wodnych.

Elektrownia i rozwój turystyki

Przy zaporze wybudowano również elektrownię wodną o mocy 1,1 MW, wykorzystującą energię przepływającej wody.

Produkcja energii była jedną z funkcji obiektu, jednak pierwotnie większe znaczenie przypisywano gospodarce wodnej i ochronie przeciwpowodziowej.

Dopiero z czasem Klimkówka zaczęła rozwijać się jako miejsce wypoczynku. Nad jeziorem powstała infrastruktura turystyczna, a zbiornik zaczął przyciągać miłośników żeglarstwa, sportów wodnych i wędkarstwa.

W ten sposób inwestycja, która początkowo miała służyć przede wszystkim gospodarce, stała się również jednym z najważniejszych miejsc rekreacyjnych w powiecie gorlickim.

Susza przypomniała historię zapory

Jesienią 2026 roku historia powstania Klimkówki nabiera szczególnego znaczenia.

Zbiornik, który budowano między innymi po to, aby ograniczać skutki niedoboru wody, zmaga się obecnie z bardzo niskim stanem napełnienia.

Według danych dotyczących sytuacji hydrologicznej z 19 października 2026 roku w Klimkówce znajdowało się około 2,37 mln m³ wody. Stanowiło to zaledwie kilka procent całkowitej pojemności zbiornika.

Dla porównania pojemność martwa, czyli część pojemności położona poniżej określonego poziomu eksploatacyjnego, wynosi około 2,16 mln m³.

Oznacza to, że według przytoczonych danych zasoby wody znajdujące się powyżej tego poziomu były bardzo niewielkie.

Nie można jednak przyjąć, że prosta różnica między tymi wartościami odpowiada dokładnie ilości wody możliwej do wykorzystania przez mieszkańców. Znaczenie mają także parametry urządzeń hydrotechnicznych, aktualne dopływy oraz wymagania dotyczące przepływu wody poniżej zapory.

Sam niski stan zbiornika nie przesądza również o błędach w jego zaprojektowaniu czy eksploatacji.

Czy przewidziano taką suszę?

Z archiwalnych opracowań wynika, że projektanci dostrzegali ryzyko występowania długotrwałych niedoborów wody na Ropie. Przeciwdziałanie ich skutkom należało do głównych powodów budowy Klimkówki.

Pojawia się jednak pytanie, czy warunki hydrologiczne przyjmowane podczas projektowania zbiornika odpowiadają tym, które występują obecnie.

Aby odpowiedzieć na nie w sposób jednoznaczny, należałoby porównać historyczne obliczenia z aktualnymi danymi dotyczącymi opadów, przepływów Ropy i długości okresów suszy.

Istotne byłoby również przeanalizowanie zmian w instrukcjach gospodarowania wodą, które regulują sposób funkcjonowania zbiornika.

Warto przy tym pamiętać, że nawet duży zbiornik retencyjny nie może przez nieograniczony czas uzupełniać niedoborów w rzece, jeżeli ilość dopływającej wody pozostaje zbyt mała.

Klimkówka po ponad 30 latach

Historia zapory w Klimkówce pokazuje, jak wiele zmieniło się w dolinie Ropy w ciągu ostatniego półwiecza.

Inwestycja, której początki sięgają planów gospodarczych z czasów PRL, doprowadziła do całkowitego przekształcenia fragmentu Beskidu Niskiego. Dawna wieś ustąpiła miejsca zbiornikowi, a zapora stała się częścią systemu zaopatrzenia regionu w wodę.

Ponad trzy dekady po oddaniu Klimkówki do użytkowania jeden z najważniejszych powodów jej powstania ponownie znajduje się w centrum zainteresowania mieszkańców Gorlic i okolicznych miejscowości.

Dzisiejszy niski poziom jeziora przypomina, że zbiornik powstał przede wszystkim z obawy przed niedoborami wody.

Pozostaje pytanie, w jakim stopniu zasady jego funkcjonowania, opracowywane i zmieniane przez kolejne dziesięciolecia, odpowiadają współczesnym warunkom hydrologicznym i potrzebom regionu.

Źródło info: Wody Polskie – RZGW w Rzeszowie / Gmina Ropa – Historia Klimkówki / Gminny Ośrodek Kultury w Ropie / „Prace Geograficzne”, 2011 – opracowanie o wpływie zbiornika Klimkówka / Gazeta Krakowska – materiały historyczne dotyczące budowy zapory

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 5Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Policyjny radiowóz 16-latka zatrzymana za opublikowanie filmu w sieci. Przestroga także dla uczniów z Gorlic Jedno nagranie opublikowane w mediach społecznościowych może wywołać poważne konsekwencje. Przekonała się o tym 16-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego, która zamieściła w sieci materiał sugerujący zagrożenie dla uczniów jednej ze szkół. Data dodania artykułu: 16.10.2026 10:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1024 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kraków Osp Treść komentarza: Z tego, co się dowiedziałem, Brunary są jedyną jednostką w Gminie posiadającą specjalizację poszukiwawczo-ratowniczą. Miałem okazję odwiedzić ich niedawno i przekonać się na własne oczy, że dysponują wysokiej jakości sprzętem oraz odpowiednimi umiejętnościami. Tym bardziej trudno zrozumieć sposób wydatkowania pieniędzy przez gminę, skoro jednostka o tak istotnych kompetencjach i możliwościach powinna być szczególnie doceniana i wspierana. Takie decyzje budzą uzasadnione pytania o priorytety i gospodarność w zarządzaniu publicznymi pieniędzmi. Pozdrowienia z okolic Krakowa! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Tragedia na szlaku ujawniła problem. Gmina inwestuje w ratownictwo Autor komentarza: Kierowca zawodowy Treść komentarza: Dziś tj. wtorek też zaskakująco ograniczona widzialność nad ranem w godzinach od 2 do 4 nawet fatalna, co oczywiście nie przeszkadzało melepeciarskim pieszym chodzić bez żadnego odblasku w czarnym ubraniu, ludzie zacznijcie myśleć, żaden kierowca nie chce Was zabić ale zachowujecue się jak samobójcy na drogach..... trasa Gorlice Kluczbork, pierwszy melepeta w Moszczenicy sprawdzał rozkład jazdy w ciemnym ubraniu, szczere kondolencje dla rodziny za taką bezmyślonść bo to kiedyś może skończyć się tragedią, a ja za bezmózga siedzieć nie myślę..... Data dodania komentarza: 27.10.2026, 22:49 Źródło komentarza: To może utrudnić nocne i poranne podróże. Ostrzeżenie dla powiatu gorlickiego Autor komentarza: beretsx Treść komentarza: powinni ujawnić czy to był material z przemocą ps. czeska prokuratura zastanawia sie nad przesunieciem wieku kar z 15 na 13 lat z powodu wrzostu przestepczosci a w Polsce cackaj ą sie jak ze smierdzącym jajkiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 21:42 Źródło komentarza: Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Autor komentarza: 21AL Treść komentarza: policja nawet kierować ruchem nie umie , a co dopiero złapać przestępcę, Data dodania komentarza: 27.10.2026, 21:40 Źródło komentarza: Ktoś strzela do kotów w Dominikowicach. Mieszkańcy są poruszeni
Reklama