Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
ReklamaAparaty słuchowe? Sprawdź u nas bezpłatnie jakie będą najlepsze dla Ciebie! Badanie słuchu? u nas są wszystkie badania dzieci i dorosłych - Gorlice, ul. 11 Listopada 27/1.9, tel. 510 500 802
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż "Osiedle Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
Reklama
Reklama Podaruj dzieciom dom! Zostań rodziną zastępczą - Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, ul. Słoneczna 7, Gorlice, tel. 18 352 53 80

Twarz mordercy o gorlickich korzeniach. Historia Roberta Dursta [część 1]

Podziel się
Oceń

Dziś opowieść, która z pewnością zainteresuje wielu z Was. Robert Durst: multimilioner, dziedzic fortuny i morderca. W tle zaś nasze miasteczko i historia jego rodziny, która doskonale wpisuje się w schemat marzeń o wyjeździe za ocean i zrobienia oszałamiającej kariery.
Twarz mordercy o gorlickich korzeniach. Historia Roberta Dursta [część 1]

Autor: Fot. wikipedia/CC BY-SA 4.0 pl./halogorlice.info ©

 

Niemal dokładnie cztery miesiące temu, 10 stycznia 2022 roku zmarł Robert Durst. Nie znaliście go? Rzeczywiście, okazji do spotkania z nim mogliście nie mieć, w końcu to amerykański multimilioner, ale i (anty)bohater pewnego skandalu: morderstwa. A właściwie trzech.

Jak do tego doszło i jaki związek ma Robert Durst z naszym regionem?
 

Amerykański sen, który zaczął się w Gorlicach

Jeśli kiedykolwiek śniliście o tym, by rzucić wszystko, wylecieć do USA i tam zrealizować swój amerykański sen, swoje od zera do milionera, z pewnością szybko pojawiły się osoby, które zechciały ochłodzić Wasze zapędy. W końcu:

takie historie już się nie zdarzają!

 

Co jakiś czas media zostają jednak przepełnione opowieściami o młodych, zdolnych i niezwykłych osobach, które zawojowały rynek bądź scenę kulturalną. Któż nie chciałby stać się taką osobą?

Marzenie Józefa (a właściwie Josefa) z Gorlic o wyjeździe i zmianie swojego życia było podobne: chciał po prostu lepszego życia dla siebie i swoich najbliższych. Miał odwagę, by wziąć sprawy w swoje ręce i zaryzykował. O tym, że ma żyłkę do interesów, dowiedział się dopiero później.
 

Dziadek Józef stał się Josephem

Józef był dziadkiem Roberta. Narodził się w styczniu 1882 roku w żydowskiej rodzinie na terenie Austro-Węgier. Przez pierwszych 20 lat swojego życia poznawał region Gorlic i jak podają anglojęzyczne źródła, to właśnie z Gorlic wyjechał w 1902 roku z trzema dolarami w ręku, by rozpocząć nowe życie w Stanach Zjednoczonych.

Jeśli szybko przypomnimy sobie, jaki był to okres w dziejach naszego miasta, to zrozumiemy jego chęć emigracji. Przypomnimy sobie także, że ogromny sukces Ignacego Łukasiewicza, który nastąpił nieco wcześniej, a mógł rozbudzać wyobraźnię młodego Józefa.

Można osiągać wielkie i wspaniałe rzeczy, można podbijać świat.

 

... a przed rodziną Durstów miał on wkrótce stanąć otworem.

Joseph Durst, bo właśnie tak Józef Durst znany jest do dziś w Ameryce, rozpoczął od prostej pracy krawca, by w 1912 roku stać się partnerem w przedsiębiorstwie Durst & Rubin, które oferowało usługi z zakresu szycia odzieży. Wszystkie zarobione pieniądze Joseph inwestował w nieruchomości, kupując pierwszą już w 1915 roku.

Był to Century Building położony przy 34 ulicy (1 West). Jeśli adres nic Wam nie mówi, to o prestiżu tej inwestycji doskonale powie Wam fakt, że jest to budynek bezpośrednio sąsiadujący z Empire State Building w Nowym Jorku. Kolejne wielkie zakupy dokonywane były przez Dursta sukcesywnie.

W 1927 roku majętna rodzina Durstów miała już na własność kilka okazałych budynków, a głowa rodziny, nieco ponad 40-letni Joseph cieszył się z założenia Durst Organization, która funkcjonuje do dziś i jest jedną z największych i najważniejszych na rynku nowojorskim organizacji wynajmujących prestiżowe nieruchomości.

Dziś fortuna Durstów szacowana jest na – bagatela – 8,1 miliarda dolarów (8,1 bilion USD, za Forbes), co czyni Durstów jedną z najbogatszych amerykańskich familii.

Kiedy senior rodziny, Józef, umierał ostatniego dnia grudnia 1973 roku, zostawiał swoją rodzinę spokojny. Swoją pracą i właściwymi decyzjami finansowymi pozostawiał liczną rodzinę z majątkiem, który miał zapewnić jej dostatek przez wiele kolejnych pokoleń.

Dziadek Joseph nie mógł wiedzieć, że jego trzydziestoletni wówczas wnuk, Robert, stanie się w przyszłości mordercą, o którym pisać będą media na całym świecie. Jego pierwszą ofiarą miała się stać dopiero co poślubiona Robertowi Kathleen McCormack Durst. Senior rodu mógł być obecny na kwietniowej uroczystości ślubnej, życząc młodym wszystkiego co najlepsze.

Nie mógł przypuszczać, jak zakończy się historia tego małżeństwa.

 

Samobójstwo matki, zaginięcie żony i majątek rodzinny, który przechodzi koło nosa...

Jeśli ktokolwiek z Was zastanawia się, co może pójść nie tak w tak bogatej rodzinie jak klan Dustów, spieszymy z odpowiedzią.

Już w wieku siedmiu lat młody Robert stracił matkę, która popełniła samobójstwo, skacząc z okna rodzinnego domu. Istnieje nawet opowieść, w której mały Robert jest świadkiem tej sceny.

Ogromny majątek, niezależność i pełna swoboda wyboru swojej ścieżki życiowej może prowadzić na manowce... 

Tak też stało się z młodym Robertem, urodzonym 12 kwietnia 1943 roku jako najstarszy syn Seymoura (syna Josepha). Zdobył najpierw wykształcenie z ekonomii, ale początkowo nie interesował się rodzinnym biznesem. Założył własną firmę, idąc w stronę niezależności – przynajmniej pozornie. Kiedy jednak ojciec, zaprosił najstarszego syna do włączenia się w pracę Durst Organisation, Robert wziął to za dobrą monetę. Jako najstarszy syn magnata miał nadzieję stać się przyszłym dziedzicem fortuny. Robert miał nadzieję, że to właśnie w jego rękach spocznie w przyszłości znaczna część majątku ostrożnie i rozmysłem rozwijanego przez ojca i dziadka.

Także to marzenie miało się jednak nie spełnić, ponieważ ojciec Roberta wolał przekazać zarząd majątkiem młodszemu bratu Roberta, Douglasowi. Powiedzieć, że było to dla Roberta rozczarowaniem, to jak... nic nie powiedzieć. Sytuacja spowodowała, że Robert rozpoczął życie w oderwaniu od bliskich relacji rodzinnych (jednocześnie rozpoczynając sądową walkę o swoją część majątku).

Sprawa gmatwa się jeszcze bardziej, gdy małżeństwo z Kathleen zaczyna borykać się z problemami. Higienistka stomatologiczna okazuje się nie być najlepszą partią, o jakiej mógłby marzyć dziedzic fortuny. Kłótnie i spory w małżeństwie stają się coraz częstsze, a nad małżonkami zaczyna wisieć widmo rozwodu.

Sprawa ma jednak nieoczekiwany finał
Ostatniego dnia stycznia 1982 roku Kathleen znika, a pięć dni później jej małżonek, Robert, zawiadamia policję o zaginięciu.

Mijają lata, a zaginięcie staje się kolejną, zakurzoną teczką w archiwach lokalnej policji. To historia ciekawa, ale coraz bardziej zapomniana.

Robert starzeje się, a jego majątek rośnie. Wszystko tak, jakby przeszłość nie miała już wstępu do jego życia, które stało wyglądało na normalne i spokojne.

Wszystko do momentu, który... nadchodzi niemal 20 lat po zaginięciu żony Roberta.

Właśnie wtedy okazuje się, że na scenę naszej opowieści wchodzi tajemniczy transwestyta, który przyznaje się do zabicia swojego sąsiada i rozczłonkowania jego ciała.

Kim był, co zrobił i jakie ma to znaczenie dla miliardera, Roberta Dursta?

...o tym przeczytacie już jutro!

 

Źródło info: en.wikipedia.org, forbes, noizz.pl, bbc.co.uk, theguardian.com, hbo.max, brittanica.com, biography.com


Napisz komentarz

Komentarze

Zawodzianin 15.05.2022 16:32
Chodzi podobny po Kościuszki i atakuje Mieszkańców a Policja jest bezradna mimo że mają zapisy z monitoringu.

Stary Misiu 14.05.2022 23:22
O bosze... Nie moge sie doczekać części drugiej! Zeby nie było. Znam ta historię, ale nigdy nie miałem okazji okazji przeczytać jej w TAKIEJ wersji! Czekam!!!! I dziękuję!

HellOKitty 15.05.2022 11:38
dobre, lubie to, chetnie bym pocczytał więcej takich opowieści. lekko i na temat, nie musi przecież wszystko być o gorlicach

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
ReklamaNowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
Reklama
POPULARNE
ReklamaStand-up Grzegorz Dolniak - Kino Farys w Bieczu - 29 marca 2026
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 1°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 11 km/h

OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: WikiTreść komentarza: Dla premiera i rządu ważniejsze jest dzisiaj kto kogo d…. na wyspie Epsteina dwadzieścia lat temu i listy gończe za opozycją, a nie jakieś ceny pelletu dla gawiedzi. Zasada jest prosta, jak państwo cię na coś namawia to rób odwrotnie. Unikniesz rozczarowań.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 18:53Źródło komentarza: Chcesz kupić pellet od ręki? To niemożliwe. Jak długo trzeba czekać w kolejce po ten surowiec?Autor komentarza: KgrTreść komentarza: Ludzie co wam to przeszkadza niech otworzą a wam gówno do tego. Nikt nie zmusza nikogo jeść tegoData dodania komentarza: 9.02.2026, 17:45Źródło komentarza: Komu potrzebny jest McDonalds w Gorlicach?Autor komentarza: jaTreść komentarza: Czyli 35 złotych za czujnik , co to za badziewie rozdają????Data dodania komentarza: 9.02.2026, 14:20Źródło komentarza: Ogólnopolska akcja dystrybucji czujek. Strażacy zamontują bezpłatnie 140 tys. urządzeńAutor komentarza: KajaTreść komentarza: Chyba po to żeby roztyć społeczeństwo a orseee wszystkim młodych jeszcze bardziej! Bez sensu totalnie,syfskie jedzenie,miejsca pracy to chyba tylko dla znajomych,ofert nadal nie będzie. Jedno miejsce powstaje,zaraz się zamyka,na tym miejscu już jest po pół roku inne.. jak tutaj coś przetrwa !? Społeczeństwo lokalne starzejące,mlodzi siedzieć nie chcą tutaj,dla Maka nie zostaną na pewno 🤣jeśli o to wam chodzi.Data dodania komentarza: 9.02.2026, 10:13Źródło komentarza: Komu potrzebny jest McDonalds w Gorlicach?
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego