Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Auto-Centrum Woźniak - profesjonalny serwis samochodowy - stacja kontroli pojazdów - Gorlice, ul. 11 Listopada 37a, tel. 18 533 17 53 ; 500 281 660
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110
ReklamaDom Weselny GALICJA, Klęczany 213, tel. 696 255 088 - restauracja, ruszamy z dowozami od listopada! Zorganizuj z nami wesele, chrzciny, komunię, wigilię firmową, inne imprezy okolicznościowe

Jadąc na grzyby ludzie parkują, gdzie popadnie [FOTO]

Podziel się
Oceń

Coraz częściej pojawiają się przypadki nieodpowiedzialnego parkowania przy drogach przylegających do lasów. Każdego ranka, już od bladego świtu, mieszkańcy wyruszają na grzybobranie, chcąc jak najbliżej podjechać do miejsca swoich poszukiwań. Niestety, nie wszyscy wykazują się rozwagą i odpowiedzialnością, parkując samochody w sposób, który utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia przejazd
samochody stojące na drodze przy lesie, między nimi karetka pogotowia
Samochody zablokowały przejazd karetce pogotowia. Kobieta złamała nogę w lesie.

Autor: Nadleśnictwo Jarosław, Lasy Państwowe

 

Do niebezpiecznych sytuacji dochodzi, gdy samochody są pozostawiane na poboczach dróg, wjazdach do lasów, a nawet na ścieżkach leśnych. Blokowanie dróg wewnętrznych i leśnych może mieć poważne konsekwencje, ponieważ te trasy są często kluczowe dla służb ratunkowych oraz Straży Leśnej.

Przykład takiej sytuacji miał miejsce niedawno na Podkarpaciu. Jak informuje portal Halo Rzeszów, samochody grzybiarzy zaparkowane przy wjeździe do lasu zablokowały dostęp karetce pogotowia. Zdarzenie miało miejsce w nadleśnictwie Jarosław, gdzie leśnicy apelują o większą rozwagę. Leśniczy Arkadiusz Sadecki opisał, jak około godziny 11 w niedzielę podleśniczy Maciej z leśnictwa Lichacze otrzymał zgłoszenie o wypadku – kobieta spacerująca po lesie w poszukiwaniu grzybów złamała nogę.
 

Na miejsce wezwana została karetka pogotowia, która nie mogła wjechać do lasu z uwagi na blokujące wjazd na drogę leśną samochody – relacjonuje leśniczy Sadecki.

Co w przypadku, gdyby palił się las lub doszło do sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia?


Samochody były zaparkowane w sposób uniemożliwiający szybki przejazd, co znacznie opóźniło akcję ratunkową.

W związku z tym wiele nadleśnictw zapowiada wzmożone patrole Straży Leśnej, które mają na celu zapobieganie takim sytuacjom. Apelują do grzybiarzy o rozsądek, wyobraźnię i odpowiedzialne zachowanie, aby w przyszłości uniknąć tragedii.

Leśne drogi pełnią ważną funkcję nie tylko dla turystów i spacerowiczów, ale przede wszystkim dla służb ratunkowych i leśnych, które muszą mieć swobodny dostęp do terenów, szczególnie w nagłych wypadkach.

Grzybobranie to piękna tradycja, ale nie można zapominać o bezpieczeństwie i odpowiedzialnym zachowaniu, które może uratować życie.

 

Może być zdjęciem przedstawiającym kemping, jeep, furgonetka, droga i tekst
Samochody zaparkowane przy drodze leśnej, źródło foto: Nadleśnictwo Jarosław, Lasy Państwowe

 

Może być zdjęciem przedstawiającym 4 osoby
Samochody zaparkowane przy drodze leśnej, źródło foto: Nadleśnictwo Jarosław, Lasy Państwowe

 

Może być zdjęciem przedstawiającym furgonetka i karetka pogotowia
Samochody zaparkowane przy drodze leśnej, źródło foto: Nadleśnictwo Jarosław, Lasy Państwowe


O tej sprawie pisał portal Halo Rzeszów.
 

Źródło info: Halo Rzeszów/PAP

 


Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Brutalny atak w powiecie gorlickim. 26-latek wtargnął przez okno i pobił 62-latka Prokuratura Rejonowa w Gorlicach ujawniła szczegóły brutalnego ataku, do którego doszło 21 października 2026 roku na terenie powiatu gorlickiego. Według ustaleń śledczych 26-letni mężczyzna dostał się do domu 62-latka przez otwarte okno, a następnie zaatakował gospodarza. Pokrzywdzony odniósł obrażenia zagrażające życiu. Podejrzany usłyszał trzy zarzuty i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Data dodania artykułu: 28.10.2026 20:16Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 5Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
mężczyzna z plecakiem i kobieta na tle katedry 30 dni, ponad 1 000 kilometrów i wielkie emocje. Artur Grądalski dotarł do celu! Jesteśmy z Ciebie dumni! 30 października 2026 roku zapisze się w historii niezwykłej wyprawy 64-letniego Artura Grądalskiego z Gorlic. Po 30 dniach pieszej wędrówki przez Portugalię i Hiszpanię gorliczanin dotarł przed katedrę w Santiago de Compostela, kończąc charytatywne Camino dla Poli Betkier i Nikoli Woźniak. Ostatnie metry pokonał na żywo, z kamerą w ręku, a mieszkańcy Gorlic mogli wspólnie z nim przeżywać finał podróży. Były gratulacje, wzruszenie i słowa, które najlepiej pokazują, jak wielkie znaczenie miała dla niego ta wyprawa. Choć marsz dobiegł końca, najważniejsza misja Artura nadal trwa. Data dodania artykułu: 30.10.2026 14:15Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 3 1004 kilometry w 29 dni! Artur Grądalski dokonał tego dla Poli i Nikoli. „Poznałem granicę swoich możliwości” 1004 kilometry w 29 dni! Artur Grądalski dokonał tego dla Poli i Nikoli. „Poznałem granicę swoich możliwości” Planował przejść 950 kilometrów, ale postanowił zrobić jeszcze więcej. 64-letni Artur Grądalski z Gorlic osiągnął swój wymarzony cel, pokonując pieszo 1004 kilometry w ciągu 29 dni! Ostatnie etapy wyprawy Camino okazały się jednak niezwykle wyczerpujące. Jeden z nich zakończył się poważnym osłabieniem i wyziębieniem organizmu. Mimo ogromnego bólu stóp gorliczanin nie zrezygnował. Dzisiaj może powiedzieć, że dotrzymał obietnicy danej sobie i dwóm dziewczynkom, dla których wyruszył w tę niezwykłą podróż. Data dodania artykułu: 29.10.2026 23:21Liczba komentarzy artykułu: 1Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 3
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Reklama