Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110

Uratowane przez „Dziki Projekt”. Piękna historia i ważna przestroga

Podziel się
Oceń

Fundacja Dziki Projekt odebrała wiadomości o osieroconych, młodych sarnach właściwie jedną po drugiej na przestrzeni kilku dni. Najpierw jednak przyszły informacje o wypadkach komunikacyjnych. To domena tej pory roku: matki, chcąc zapewnić młodym pełnowartościowy pokarm, intensywnie żerują, przez co narażone są na potrącenia. Niezawodni w takich sytuacjach właściciele i wolontariusze odnaleźli sieroty: koziołka i kozę, a następnie przenieśli je do Ośrodka Rehabilitacji w Jasionce, gdzie dojrzewają i nabierają sił, by na koniec wrócić na łono natury.
Zdjęcie przedstawia dwie sarny w trawie
Dwa sarnie maluchy, osierocone przez matki, trafiły do bezpiecznej przystani - Fundacji „Dziki Projekt”.

Autor: Mateusz Krzysztoń

 

Przyczyny

Młode małżeństwo: Magdalena i Wojciech Wójcikowie są znani lokalnej społeczności jako weterynarze oraz założyciele Fundacji „Dziki Projekt”. Od początku tego roku do ich ośrodka trafiło około 300 zwierząt: najczęściej są to ptaki, jeże, lisy, kuny i sarny właśnie. Bywają jednak także bardziej efektowni goście: był łoś, a nawet żbik!

Zwierzęta trafiają do naszego Ośrodka najczęściej w wyniku bezpośrednich lub pośrednich działań człowieka – mówi Wojciech Wójcik. 

Przyczyną bezpośrednią są postrzały (w ośrodku znajduje się postrzelony bocian, wrócimy do tego tematu - przyp. red.), potrącenie przez samochód, efekty fizycznego znęcania się. Przyczyny pośrednie? Aktywność psów i kotów puszczanych luzem lub zdziczałych, ptasia "kolizja" z transparentną powierzchnią: szybą, ekranem akustycznym etc. 

Obecnie, w okresie sianokosów, mamy niestety bardzo wiele kalekich zwierząt: saren i zajęcy. Nie wszystkim udaje się pomóc, czasem konieczna jest eutanazja. W przypadku saren mieliśmy „szczęście w nieszczęściu”: matki zginęły, młode udało się odnaleźć i uratować.


Dwoje młodych lokatorów, choć nie łączą ich ani więzy krwi, ani płeć, doskonale odnalazło się w przepięknie położonym, bezpiecznym Ośrodku. Do dyspozycji mają wybieg usytuowany na pięknej, beskidzkiej łące, który jest zabudowany i nieprzezierny, dzięki czemu nie są narażone na bodźce z zewnątrz. Są za małe - nadal należy je karmić mlekiem. 

 

Wolontariuszka Dzikiego Projektu, Lena, w roli „sarniej mamy”. Fot. Mateusz Krzysztoń.

 

Skutek

Cel Ośrodka jest jasny: rehabilitujemy dzikie zwierzęta, by wróciły do swojego środowiska naturalnego z realnymi szansami na odnalezienie się w nim - mówi Wojciech Wójcik. 

Jednak rehabilitacja za wszelką cenę nie wchodzi w grę: zarówno ptaka z poszatkowanym śrutem skrzydłem, jak zająca z poharatanymi kończynami czekać będzie amputacja. Oznacza to niemożność jego przeżycia w naturze, zaś pozostawienie dzikiego zwierzęcia do końca swoich dni w klatce, czy wolierze; biorąc pod uwagę, że każdy kontakt z nim będzie niebezpieczny dla niego samego (np. każdorazowa próba ucieczki kończąca się samoporanieniem), zwłaszcza wówczas, gdy - o zgrozo! - służyć ma później celom marketingowym, uważam za naganne etycznie. 

Czasem konieczna jest eutanazja - w przypadku tych saren mamy, na szczęście, pewność wynikającą z empiryzmu, że „odchowamy je” i wrócą tam, gdzie powinny być - uśmiecha się Wojtek.

Sarny znajdujące się na terenie Ośrodka rozwijają się dobrze pod okiem członków Fundacji: lekarzy i techników weterynarii oraz wolontariuszki Leny, która karmi je cztery razy dziennie. Nie tylko, zresztą, sarny: w Ośrodku rehabilituje się wiele zwierząt, ale to temat na inny artykuł. Wszystkie zostaną przywrócone Matce Naturze.

 

Duży „zoom”, więc fotografia jest nieostra. Im mniejszy kontakt z człowiekiem, tym lepiej dla zwierzęcia. Fot. Mateusz Krzysztoń.

 

Przestroga

Prosiłem cię, byś schował się z aparatem w rogu wybiegu, nie bez powodu - mówi Wojtek. 

Chociaż nie da się uniknąć całkowitego braku kontaktu z człowiekiem, bo karmić przecież trzeba, to należy ograniczyć go do absolutnego minimum. Gdy sarny nieco podrosną i oswoją się z „butlą”, zainstalujemy im poidła, które będziemy napełniać z zewnątrz. Głaskanie, przytulanie - choć maluchy się nie boją i wyrażają aprobatę - jest bezwzględnie niedozwolone. 

Dlatego chciałbym podkreślić Czytelnikom: mamy początek lata, sianokosy, za chwilę żniwa. Wielu z Państwa znajduje małe zwierzęta w polu i, kierowanych empatią, chce im pomóc. Zarówno małego zająca, jak i sarnę, o ile w pobliżu nie widać śladów krwi, a na ciele zarobaczonych, chorych miejsc; jeśli zwierzę, leżąc w pozycji mostkowej, utrzymuję prawidłową pozycję głowy - najlepiej będzie zostawić w spokoju. Matka najprawdopodobniej żeruje w pobliżu i wróci. 
 

Biorąc „słodkiego malucha” do rąk, zostawiwszy go później, zrobimy mu dużą krzywdę. Biorąc go do domu, możemy wyrządzić krzywdę sobie. Dzikie zwierzę można odkarmić i odchować, ale zawsze pozostanie ono dzikie: parostki dorosłego kozła wbite w brzuch to nic przyjemnego, znamy takie przypadki. Miejscem dzikiego zwierzęcia jest środowisko naturalne - podkreśla Wojciech Wójcik.

Jeśli będziecie zaś mieć Państwo jakiekolwiek wątpliwości co do stanu znalezionego zwierzęcia, proszę o kontakt z naszą Fundacją. Nie zostawiamy takich informacji bez reakcji - kończy Wojtek.

Już dziś: 12 lipca o godzinie 16:00 w Dworze Karwacjanów (podziemia, były pub Lamus) możecie Państwo poznać zarówno założycieli, jak i całe środowisko skupione wokół „Dzikiego Projektu”. Wernisaż „Dzika Sztuka. Artyści dla przyrody", który otworzy wystawę trwającą do końca wakacji, stanowi szczególną atrakcję, przede wszystkim dla najmłodszych mieszkańców naszego Powiatu.
Serdecznie zapraszamy, wstęp wolny.

 


Napisz komentarz

Komentarze

Ja 12.07.2025 14:12
Dziki projekt to najlepsze co mogło spotkać Gorlice , jest tyle zwierząt, ptaków co potrzebują tych ludzi , trzeba to ogłaszać

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 5Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Policyjny radiowóz 16-latka zatrzymana za opublikowanie filmu w sieci. Przestroga także dla uczniów z Gorlic Jedno nagranie opublikowane w mediach społecznościowych może wywołać poważne konsekwencje. Przekonała się o tym 16-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego, która zamieściła w sieci materiał sugerujący zagrożenie dla uczniów jednej ze szkół. Data dodania artykułu: 16.10.2026 10:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 10°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Autor komentarza: Kraków Osp Treść komentarza: Z tego, co się dowiedziałem, Brunary są jedyną jednostką w Gminie posiadającą specjalizację poszukiwawczo-ratowniczą. Miałem okazję odwiedzić ich niedawno i przekonać się na własne oczy, że dysponują wysokiej jakości sprzętem oraz odpowiednimi umiejętnościami. Tym bardziej trudno zrozumieć sposób wydatkowania pieniędzy przez gminę, skoro jednostka o tak istotnych kompetencjach i możliwościach powinna być szczególnie doceniana i wspierana. Takie decyzje budzą uzasadnione pytania o priorytety i gospodarność w zarządzaniu publicznymi pieniędzmi. Pozdrowienia z okolic Krakowa! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Tragedia na szlaku ujawniła problem. Gmina inwestuje w ratownictwo Autor komentarza: Kierowca zawodowy Treść komentarza: Dziś tj. wtorek też zaskakująco ograniczona widzialność nad ranem w godzinach od 2 do 4 nawet fatalna, co oczywiście nie przeszkadzało melepeciarskim pieszym chodzić bez żadnego odblasku w czarnym ubraniu, ludzie zacznijcie myśleć, żaden kierowca nie chce Was zabić ale zachowujecue się jak samobójcy na drogach..... trasa Gorlice Kluczbork, pierwszy melepeta w Moszczenicy sprawdzał rozkład jazdy w ciemnym ubraniu, szczere kondolencje dla rodziny za taką bezmyślonść bo to kiedyś może skończyć się tragedią, a ja za bezmózga siedzieć nie myślę..... Data dodania komentarza: 27.10.2026, 22:49 Źródło komentarza: To może utrudnić nocne i poranne podróże. Ostrzeżenie dla powiatu gorlickiego Autor komentarza: beretsx Treść komentarza: powinni ujawnić czy to był material z przemocą ps. czeska prokuratura zastanawia sie nad przesunieciem wieku kar z 15 na 13 lat z powodu wrzostu przestepczosci a w Polsce cackaj ą sie jak ze smierdzącym jajkiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 21:42 Źródło komentarza: Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Autor komentarza: 21AL Treść komentarza: policja nawet kierować ruchem nie umie , a co dopiero złapać przestępcę, Data dodania komentarza: 27.10.2026, 21:40 Źródło komentarza: Ktoś strzela do kotów w Dominikowicach. Mieszkańcy są poruszeni
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego