Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama ERSTE - Jesteśmy blisko Ciebie - zapraszamy do naszej placówki - Placówka partnerska nr 1 w Gorlicach, ul. Legionów 12, tel. 18 353 77 03
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110

Dopływ do Klimkówki zwiększa się. Jest nadzieja? [FOTO/VIDEO]

Podziel się
Oceń

Niż genueński, który rozgościł się w Polsce 8 lipca, dla większości społeczeństwa stanowi powód do uzasadnionego niepokoju. Nie inaczej wśród mieszkańców Ziemi Gorlickiej: informujemy Państwa na bieżąco o podwyższonym stanie Sękówki i mniejszych potoków. Są jednak też dobre wiadomości: główny rezerwuar, Zbiornik Klimkowski, będący przez pierwszą połowę roku de facto opróżniony, zasilany jest od trzech dni wzmożonym dopływem.
zdjęcie przedstawia dwa łączące się z sobą, brudne potoki.
Dwie rzeki, które stanowią o stanie wody w Zalewie: Zdynianka i Ropa, wyraźnie podwyższone.

Autor: Tomasz Stasiowski

 

Skutek...

Do siódmego lipca wszystko pozostawało w zastanym, rutynowym porządku, do którego wszyscy zdążyliśmy się przyzwyczaić przez wiele poprzednich miesięcy. Choć niedobór wody w Zalewie, będący sumą zdarzeń: meteorologicznej suszy oraz decyzji podejmowanych przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie, jest dla mieszkańców Powiatu wiadomością jednoznacznie złą, ponieważ cierpi turystyka, ekosystem, biznes, jak i finanse Gmin; to z faktycznym brakiem „Klimkówki” musieliśmy się pogodzić, uznając ten sezon za stracony.

przyczyna...

Przez ostatnie miesiące mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której dopływ do Zalewu, za który odpowiedzialne są głównie (jest jeszcze Przysłupianka) dwie niewielkie, znajdujące się w swoich górnych biegach, rzeki: Ropa i Zdynia, oscylował w granicach 0,3m³ - 0,4m³/sekundę.

 

Rzeka Zdynia tuż przed połączeniem z Ropą. W okresie suszy przypomina potoczek. Fot. Tomasz Stasiowski.

 

Winna temu jest meteorologiczna susza, czego dowodem jest projekt hydrologiczny Zbiornika, który zakładał dopływ na poziomie 0,8m³/s., i który przez lata dwie rzeki zapewniały. Nietrudno zauważyć, że wartość, która zapewniała „Klimkówce” stabilność, została dwukrotnie zaniżona, co musiało zaowocować kryzysem, jaki obserwujemy. 

Niewiele pomogło zmniejszenie odpływu ze Zbiornika do 1m³/s., który według projektu hydrologicznego pierwotnie wynosił 2m³/s. - nasz Zalew nadal przypomina pustynię. Ostatnie dni przynoszą jednak nadzieję, która zależna jest od...prognozy pogody.

i... nadzieja?

Niż genueński przyniósł nad Polskę opady, które mocno zasiliły górskie potoki. Nie inaczej w Beskidzie Niskim: zarówno Zdynia, jak i Ropa powyżej cofki Zbiornika mocno przybrały. Sprawdzając stany wód na stronie centrum.krakow.rzgw.gov.pl możemy zauważyć, że dziś (10 lipca) średni dopływ do zbiornika wynosi 8,87m³/ sekundę! 

Wybraliśmy się więc nad malownicze połączenie dwóch rzek w Uściu Gorlickim, by na własne oczy przekonać się o sile żywiołu, która – na fotografiach – może realnej siły nie przypominać. Znający to miejsce zauważą jednak, że rzeki niosą kilkukrotnie większą ilość wody, niż w normalnym, bezdeszczowym okresie.

 

Ropa po przyjęciu dopływu Zdyni. Potężna (jak na ową lokalizację) masa wody zasila zbiornik. Fot. Tomasz Stasiowski.

 



Tym z Państwa, którzy zarzucą nam przesadę, a fotografiom wzbudzanie nieuzasadnionego optymizmu, przedstawimy zatem garść faktów. Siódmego lipca, przed nadejściem opadów mieliśmy średni dopływ na poziomie 0,31m³/s.. Nie odbiegał on od fatalnej średniej z poprzednich miesięcy, która odpowiada za obecny stan wody w Zalewie. Ósmy lipca – 0,77m³/s, a więc odpowiedni dla pierwotnej, hydrologicznej normy. Kolejny dzień – dziewiąty lipca to dopływ na poziomie 1,35m³/s., zaś dziś – aż 8,87m³/s.!

Przestrzegamy jednak przed hurraoptymizmem: chcąc, nie chcąc, mamy do czynienia z pogodową anomalią. W miarę poprawy pogody i wycofywaniem się niżu, sytuacja unormuje się. Dziwnie to zabrzmi w środku lata, jednak ci, którym „Klimkówka” jest bliska powinni trzymać kciuki za to, by umiarkowane opady utrzymały się jak najdłużej. Wówczas, nieśmiało, będziemy mogli zacząć wierzyć w to, że druga połowa lata, czyli sierpień, pozwoli wodzie w Zalewie wrócić na właściwe miejsce. W przenośni, i dosłownie.
 


Napisz komentarz

Komentarze

Bercik 11 11.07.2025 19:14
Przecież nie może elektrownia o mocy 1,1MW stać bezczynnie, jak można ją uruchomić i "co nieco" zarobić. Nie ważne przy tym że kiedyś może miastu braknąć wody. Żenada .

Aga 11.07.2025 09:34
Ucieszyliśmy się, że napłynęło więcej wody, a dziś 11 lipca ponownie włączyli turbinę i znów wylewają 2 m3 na sekundę!!!

Gru 10.07.2025 21:24
Tama na Ropie jest właśnie dla takich anomali pogodowych zbudowana i nie mówicie o tym ludziom, a wszyscy sa przyzwyczajeni że jest pełna i krajobraz piękny.

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 2Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Policyjny radiowóz 16-latka zatrzymana za opublikowanie filmu w sieci. Przestroga także dla uczniów z Gorlic Jedno nagranie opublikowane w mediach społecznościowych może wywołać poważne konsekwencje. Przekonała się o tym 16-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego, która zamieściła w sieci materiał sugerujący zagrożenie dla uczniów jednej ze szkół. Data dodania artykułu: 16.10.2026 10:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Reklama