MKS Gorlice – Korona Kraków 80:66 (27:14, 14:17, 16:22, 23:13)
MKS: Boczoń 17, Miarecki 11, Hajduk 14, Wieścieciński 2, Przybylski 18 - Kowalski 6, Mól, Janik, Grybel 12, Szurek. Trener: Wojciech Rykała.
Korona: Warszak 6, Bonar 7, Gąstoł 6, Gąstoł 9, Łętocha 9 - Chachlowski 2, Czech, Mazur 17, Baran 4, Kordas 6. Trener: Jerzy Dybała.
Sędziowie: Tadeusz Zimowski, Piotr Haluch, sekretarz: Agnieszka Nowacka, czas gł.: Monika Adamowicz, czas 24 sek.: Albina Cherednyk.
Juniorzy MKS Gorlice prowadzeni przez trenera Wojciecha Rykałę wygrali z Koroną Kraków 80:66 w meczu rozgrywek Małopolskiej Ligi Juniorów KOZKosz. Spotkanie miało dwa wyraźnie różne oblicza: najpierw koncertowa przewaga gorliczan, potem nerwowa pogoń krakowian, a na koniec taktyczny zwrot, który zamknął rywalom drogę do odrobienia strat.
MKS zaczął w najlepszy możliwy sposób, od wysokiego prowadzenia i dużej intensywności. Pierwszą kwartę gorliczanie wygrali aż 27:14, szybko ustawiając mecz pod siebie. Chwilę później przewaga urosła jeszcze bardziej, bo na tablicy pojawił się wynik 37:21, a wszystko wyglądało jak kontrolowany marsz po zwycięstwo.
W pewnym momencie coś jednak „zacięło się” w grze MKS. Korona Kraków podkręciła agresję w obronie i zaczęła kryć na całym boisku, a to wyraźnie wybiło gorliczan z rytmu. Akcje przestały kończyć się tak płynnie jak na początku, pojawiło się więcej trudnych decyzji i strat tempa, a krakowianie zaczęli odrabiać punkt po punkcie.
Odrabianie strat przez Koronę było konsekwentne, a przewaga MKS topniała. Przed ostatnią kwartą Gorlice prowadziły już tylko 57:53, co jasno pokazywało, że mecz zrobił się otwarty, a końcówka może zależeć od jednego lepszego fragmentu gry.
Czwarta kwarta przyniosła kluczową decyzję taktyczną. MKS przeszedł z obrony indywidualnej na krycie strefą i ten ruch okazał się strzałem w dziesiątkę. Korona miała problem z cierpliwym budowaniem ataku, a dodatkowo krakowianie seryjnie pudłowali rzuty zza linii trzypunktowej. Gorliczanie zbierali piłki, uruchamiali szybki atak i znów zaczęli budować bezpieczny dystans.
Gdy jeszcze niedawno to Korona odrabiała straty w ostatnich minutach, tym razem role się odwróciły. MKS w końcówce dołożył kolejne punkty, uspokoił grę i dowiózł zwycięstwo 80:66, pokazując, że potrafi reagować na kryzys w trakcie meczu.
Jedną z najbardziej efektownych scen była ostatnia akcja spotkania. W euforii zwycięstwa swoje końcowe punkty wsadem zdobył Eryk Grybel, pieczętując wygraną i dokładając do wyniku moment, który zwykle zostaje w pamięci drużyny na długo. Na trybunach i wokół zespołu nie brakowało też prostego, szczerego komentarza: brawo juniorzy, brawo drużyna, brawo trener.












![Koszykówka juniorów. Rewanż za porażkę w Krakowie udał się w pełni [FOTO] zdjęcie przedstawia koszykarzy podczas meczu](https://static2.halogorlice.info/data/articles/xl-koszykowka-juniorow-rewanz-za-porazke-w-krakowie-udal-sie-w-pelni-foto-1766085733.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze